STRINK - HELL WAS FULL






Ukończyła Historię Sztuki na École du Louvre, specjalizując się w sztuce współczesnej ponad 25 lat.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139016
Doskonała ocena na Trustpilot.
STRINK HELL WAS FULL to 3D dzieło w technice mieszanej na ręcznie uformowanym betoniaku, sygnowane, edycja oryginalna, 22 × 15 cm, około 2 kg, powstałe w 2026 roku we Francji.
Opis od sprzedawcy
Rzeźba 3D wykonana na ręcznie uformowanym bloku betonu przez samego artystę.
Każda sztuka odlana, obrabiana i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, co daje surowe, mineralne i głęboko miejskie medium. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Myślana jako fragment oderwanego od miasta fragmentu muru, to dzieło może być instalowane swobodnie: na stole, biurku, półce, bibliotece czy w witrynie. Wpasowuje się w dowolną przestrzeń, nadając jej silną i nowoczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na ścianie. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tu płótnem wyrazu. Nie chodzi tylko o nośnik, lecz o kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, aby zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie osadzając ją w trwałym dziele sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikro-skazy wpływają na jego autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każdy twór ma swoją własną fakturę, swoją własną wibrację.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesności, ten wyjątkowy egzemplarz uchwyca surową energię miejskiego muru w intymnym i kolekcjonerskim formacie
Strink, to więcej niż nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Bo ulica jest jego studiem, a tusz jego językiem.
Narodzony na peryferiach dużych miast, Strink dorasta tam, gdzie oficjalne narracje nie docierają, ale gdzie mury mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Od nastoletnich lat rozumie, że jego orężem będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, budzi niepokój.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, używam jej, by patrzeć mu prosto w oczy.”
Napełniony tą potrzebą powiedzenia, kształci się w grafice, sztuce wizualnej i komunikacji o wyrazistym przekazie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Zderzenie między tym, w co wierzymy, a tym, co przeżywamy.
Świat usprawniony do granic konfrontuje się z własną sprzecznością.
Jego celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Oferować nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawić to, czego odmawiano dostrzec.
I zawsze z estetyką radykalną: ostre czernie i biele, żywe kolory niczym alarmy, wyraziste linie niczym slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Ale zawsze z tą samą intencją:
wywołać świadomość, choć krótką, choć cichą.
#freshtalent #streetart #graffiti
Historie sprzedawców
Rzeźba 3D wykonana na ręcznie uformowanym bloku betonu przez samego artystę.
Każda sztuka odlana, obrabiana i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, co daje surowe, mineralne i głęboko miejskie medium. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Myślana jako fragment oderwanego od miasta fragmentu muru, to dzieło może być instalowane swobodnie: na stole, biurku, półce, bibliotece czy w witrynie. Wpasowuje się w dowolną przestrzeń, nadając jej silną i nowoczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzyć ducha street artu malowanego na ścianie. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tu płótnem wyrazu. Nie chodzi tylko o nośnik, lecz o kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, aby zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie osadzając ją w trwałym dziele sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikro-skazy wpływają na jego autentyczność. Żadna powierzchnia nie jest identyczna, każdy twór ma swoją własną fakturę, swoją własną wibrację.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesności, ten wyjątkowy egzemplarz uchwyca surową energię miejskiego muru w intymnym i kolekcjonerskim formacie
Strink, to więcej niż nazwa: to manifest.
Ulica + Atrament.
Bo ulica jest jego studiem, a tusz jego językiem.
Narodzony na peryferiach dużych miast, Strink dorasta tam, gdzie oficjalne narracje nie docierają, ale gdzie mury mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Od nastoletnich lat rozumie, że jego orężem będzie obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, budzi niepokój.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, używam jej, by patrzeć mu prosto w oczy.”
Napełniony tą potrzebą powiedzenia, kształci się w grafice, sztuce wizualnej i komunikacji o wyrazistym przekazie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Zderzenie między tym, w co wierzymy, a tym, co przeżywamy.
Świat usprawniony do granic konfrontuje się z własną sprzecznością.
Jego celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Oferować nową perspektywę tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Ujawić to, czego odmawiano dostrzec.
I zawsze z estetyką radykalną: ostre czernie i biele, żywe kolory niczym alarmy, wyraziste linie niczym slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie lub w limitowanych edycjach.
Ale zawsze z tą samą intencją:
wywołać świadomość, choć krótką, choć cichą.
#freshtalent #streetart #graffiti
