Zenoy (1974) - Full Colors





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138416
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
FULL COLORS - Podpisany markerem Posca i spersonalizowany przez artystę.
- Wydanie limitowane do 350 egzemplarzy
- Katalog dostosowany przez artystę w formacie A4: 210×297
- Wnętrze: 240 stron kolorowy dwustronny druk na papierze satynowo-matowym o gramaturze Blanc 130g
- Okładka i boczne klapy: papier satynowo-matowy – biały 300g
- Falownanie: Bindowanie miękkie szyte i klejone
- Dostarczany z fragmentem oryginalnej tkaniny
- wyczerpany.
Przedmowa
Od prawie czterech lat dzielę się z Zenoy przygodami, wystawami, wyprawami, podróżami Zenoy jako agenta, splatając silną więź przyjaźni i współudziału.
... Wyposażony jak astronauta: pełny maska, przyłbą i słuchawkami, chował się w swojej bańce, z której wydobywały się dziwne dźwięki, prawdopodobnie fragmenty melodii z lat 90.
Wycofywał się, zatrzymywał, ponownie zaczynał, rozdarł „porażki” w jego oczach, niestrudzenie, lecz zawsze z perfekcjonizmem, który go charakteryzuje, pewnością opanowania kolorów, smakiem wagi detali dodanych do każdego arkusza.
Przy każdej chwili tych długich godzin dziennych i nocnych odczuwałem przywilej oglądać, jak tworzy pojedynczo 150 unikalnych dzieł...
FULL COLORS - Podpisany markerem Posca i spersonalizowany przez artystę.
- Wydanie limitowane do 350 egzemplarzy
- Katalog dostosowany przez artystę w formacie A4: 210×297
- Wnętrze: 240 stron kolorowy dwustronny druk na papierze satynowo-matowym o gramaturze Blanc 130g
- Okładka i boczne klapy: papier satynowo-matowy – biały 300g
- Falownanie: Bindowanie miękkie szyte i klejone
- Dostarczany z fragmentem oryginalnej tkaniny
- wyczerpany.
Przedmowa
Od prawie czterech lat dzielę się z Zenoy przygodami, wystawami, wyprawami, podróżami Zenoy jako agenta, splatając silną więź przyjaźni i współudziału.
... Wyposażony jak astronauta: pełny maska, przyłbą i słuchawkami, chował się w swojej bańce, z której wydobywały się dziwne dźwięki, prawdopodobnie fragmenty melodii z lat 90.
Wycofywał się, zatrzymywał, ponownie zaczynał, rozdarł „porażki” w jego oczach, niestrudzenie, lecz zawsze z perfekcjonizmem, który go charakteryzuje, pewnością opanowania kolorów, smakiem wagi detali dodanych do każdego arkusza.
Przy każdej chwili tych długich godzin dziennych i nocnych odczuwałem przywilej oglądać, jak tworzy pojedynczo 150 unikalnych dzieł...

