Steve Schapiro - Boy with Pepsi, Arkansas, 1961





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139439
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Druk cyfrowy czarno-biały z błyszczącą laminacją. Laminacja na powierzchni ciepłej. Stara kopia edycji Misomex (maszyna do kopiowania filmów lub plików CTP - Computer to Plate - do przygotowania klisz offsetowych).
Drukarka SERAG.
Format 14 x 21 cm, sklejona na kartonie 24 x 30 cm.
Arkansas w latach sześćdziesiątych. Chłopiec dumnie trzymający w ręku swoją butelkę Pepsi. W 1961 roku, mając 25 lat, Steve Schapiro pojechał do Arkansas, aby sfotografować obóz uchodźców. Pokazał potem zdjęcia redaktorowi magazynu LIFE. Trudna sytuacja migrantów poruszyła go: ciężka praca, niskie płace i, przede wszystkim, los dzieci migrantów, które ciągle były w ruchu, z niewielkimi nadziejami na godziwe wykształcenie.
Spędził cztery tygodnie w Arkansas, a po powrocie do Nowego Jorku, po wywołaniu negatywów, odkrył, że jego fotografie przekazują to, czego oczekiwał. Małe katolickie czasopismo Jubilee opublikowało „I Migranti” jako jego pierwszy reportaż fotograficzny, poświęcając mu aż osiem stron; a New York Times wybrał jedną ze zdjęć na okładkę swojej sekcji Magazine.
Druk cyfrowy czarno-biały z błyszczącą laminacją. Laminacja na powierzchni ciepłej. Stara kopia edycji Misomex (maszyna do kopiowania filmów lub plików CTP - Computer to Plate - do przygotowania klisz offsetowych).
Drukarka SERAG.
Format 14 x 21 cm, sklejona na kartonie 24 x 30 cm.
Arkansas w latach sześćdziesiątych. Chłopiec dumnie trzymający w ręku swoją butelkę Pepsi. W 1961 roku, mając 25 lat, Steve Schapiro pojechał do Arkansas, aby sfotografować obóz uchodźców. Pokazał potem zdjęcia redaktorowi magazynu LIFE. Trudna sytuacja migrantów poruszyła go: ciężka praca, niskie płace i, przede wszystkim, los dzieci migrantów, które ciągle były w ruchu, z niewielkimi nadziejami na godziwe wykształcenie.
Spędził cztery tygodnie w Arkansas, a po powrocie do Nowego Jorku, po wywołaniu negatywów, odkrył, że jego fotografie przekazują to, czego oczekiwał. Małe katolickie czasopismo Jubilee opublikowało „I Migranti” jako jego pierwszy reportaż fotograficzny, poświęcając mu aż osiem stron; a New York Times wybrał jedną ze zdjęć na okładkę swojej sekcji Magazine.

