Ripollés (1932) - Chica con frutas





€ 50 | ||
|---|---|---|
€ 45 | ||
€ 40 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139572
Doskonała ocena na Trustpilot.
Ripollés (1932), Chica con frutas, grawerunek ręcznie podpisany wykonany w warsztacie Más de Flors na papierze Arches, edycja limitowana, w doskonałym stanie, 26 x 21 cm, Hiszpania.
Opis od sprzedawcy
Grawerunek Ripollés, malowany i podpisany ręcznie, wykonany w jego warsztacie w Más de Flors na papierze Arches\n\nJuan García Ripollés —znany jako Ripollés— urodził się w Alzirze (Walencja, Hiszpania) w 1932 roku. Śmierć jego matki w czasie porodu zaprowadziła go aż do Castellón La Plana. Jego pierwsze lata życia nie były łatwe: zbierał końskie odchody, był złomiarzem i malował grubym pędzlem, aż wyjechał do Paryża w 1954 roku. Chciał zostać malarzem. I to właśnie tam mu się to udało.\n\nCztery lata po swoim przybyciu udało mu się zawiesić swoje obrazy w prestiżowej galerii Drouand David, tej samej, która prezentowała Picassa i Chagalla.\n\nOd powrotu do Hiszpanii, w latach sześćdziesiątych, jego warsztatem jest natura.\n\nDziś, mając 92 lata, wciąż tak jest: maluje w ogrodzie swojej dworku w małej wsi Mas de Flors, w provincie Castellón.\n\nPrzez ostatnie pięć dekad jego płótna i ryciny były prezentowane w najlepszych galeriach i muzeach Amsterdamu, Nowego Jorku, Tokio i Beijing.\n\nJego rzeźby wielkoformatowe zostały zainstalowane w parkach oraz na głównych ulicach i placach Madrytu, Sewilli, Walencji, Lizbony, Wenecji, Werony, Hertogenbosch lub Beijing.
Grawerunek Ripollés, malowany i podpisany ręcznie, wykonany w jego warsztacie w Más de Flors na papierze Arches\n\nJuan García Ripollés —znany jako Ripollés— urodził się w Alzirze (Walencja, Hiszpania) w 1932 roku. Śmierć jego matki w czasie porodu zaprowadziła go aż do Castellón La Plana. Jego pierwsze lata życia nie były łatwe: zbierał końskie odchody, był złomiarzem i malował grubym pędzlem, aż wyjechał do Paryża w 1954 roku. Chciał zostać malarzem. I to właśnie tam mu się to udało.\n\nCztery lata po swoim przybyciu udało mu się zawiesić swoje obrazy w prestiżowej galerii Drouand David, tej samej, która prezentowała Picassa i Chagalla.\n\nOd powrotu do Hiszpanii, w latach sześćdziesiątych, jego warsztatem jest natura.\n\nDziś, mając 92 lata, wciąż tak jest: maluje w ogrodzie swojej dworku w małej wsi Mas de Flors, w provincie Castellón.\n\nPrzez ostatnie pięć dekad jego płótna i ryciny były prezentowane w najlepszych galeriach i muzeach Amsterdamu, Nowego Jorku, Tokio i Beijing.\n\nJego rzeźby wielkoformatowe zostały zainstalowane w parkach oraz na głównych ulicach i placach Madrytu, Sewilli, Walencji, Lizbony, Wenecji, Werony, Hertogenbosch lub Beijing.

