Tijs Dragtsma (1992) - Echo of Muhammad Ali





€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139016
Doskonała ocena na Trustpilot.
Tijs Dragtsma (rocznik 1992) prezentuje Echo of Muhammad Ali, oryginalne dzieło współczesne z 2026 roku w technice mieszanej na czarno-białej powierzchni 51 × 51 cm, podpisane, sprzedawane bezpośrednio od artysty z ramą.
Opis od sprzedawcy
ŚWIĄTECZNA DOSTAWA*
Echo Muhammada Ali zaczyna się w niemal całkowitej ciemności. Ciało, kiedyś najobserwowanie w nowoczesnym sporcie, tonie w czerni, a jedynie to, co światło wybiera, by ukazać, pozostaje: twarz, ramiona, pięści, rozrzucone poty zatrzymane w ruchu. Co zostaje, to nie portret, lecz moment czystej woli.
Żadna farba. Żadny druk. Żadna tinta. Obraz istnieje, ponieważ powierzchnia została zabrania, a nie dodana. Kontrolowane zadrapania przecinają akrylowe szkło, i to właśnie ta nieobecność materii, a nie jej obecność, pozwala fighterowi wyjść naprzód z czerni.
Światło sprawia, że on się porusza. Z jednego kąta twarz rozpływa się z powrotem w cień, z innego kąta ostangleje w pełną wyrazistość, pięści uniesione, gotowe. Dzieło nigdy nie stoi w miejscu. Wzywa widza do przesunięcia się, do poszukiwania, tak jak ciało w ringu nieustannie zmienia pozycję między atakiem a obroną.
Okiem z drugiej strony pomieszczenia kawałek odczytuje się jako jedna monumentalna figura wyrzeźbiona z mroku. Zbliż się, a ta figura rozpada się na pole zadrapań, z których każde łapie światło inaczej, żadne z nich samodzielnie nie ma znaczenia. Tylko razem i tylko poprzez ruch utrzymują swój kształt.
Postawa Ali była zawsze czymś więcej niż techniką. Niosła dyscyplinę, odruch sprzeciwu i determinację, by stać pod presją, która złamałaby większość ludzi. Tu ukazana w świetle i nieobecności, ta sama napięcie staje się fizyczne: siła wyciągnięta prosto z ciemności, utrzymana jedynie przez kontrolowane uszkodzenie i sposób, w jaki przyciąga wzrok.
Ta praca kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenie powierzchni zamiast pigmentu czy druku. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Niektóre postacie nie są malowane na powstanie. Są wycinane z ciemności.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty linia po linii w gęstej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.
Z dystansu obraz wygląda prawie jak fotografia. Mocny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska praca rozpływa się w gęste pole pojedynczych znaków. Finezyjna, krucha i niemal bezwładna. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna dla całości.
Światło nie tworzy obrazu. Je go ostrzy. Czarna powierzchnia pochłania, a zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego złagodnieje i wraca w stronę ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal świetlisty charakter.
To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cisza, napięcie. Akt rdzawienia jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki zagraju linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach wydaje się, że postać wyłania się z czerni naprzód. W innych, cofa się do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło ożywa.
Podobnie jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi w sobie własne ciche życie. Każne zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta pędzę mnie stała chęć badania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się ze sobą.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może się wypowiedzieć na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez nieobecność, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zobowiązanie do oryginalności, klarowności i obecności emocjonalnej.
Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z biegiem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania zyskują jedność. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się wyjątkowe, celowe i żywe.
*Wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowe trzy dni robocze z powodu moich wakacji.
Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia najpóźniej. Po zakupie osobiście poinformuję Cię o przewidywanym terminie wysyłki.
Dziękuję za wyrozumiałość.
ŚWIĄTECZNA DOSTAWA*
Echo Muhammada Ali zaczyna się w niemal całkowitej ciemności. Ciało, kiedyś najobserwowanie w nowoczesnym sporcie, tonie w czerni, a jedynie to, co światło wybiera, by ukazać, pozostaje: twarz, ramiona, pięści, rozrzucone poty zatrzymane w ruchu. Co zostaje, to nie portret, lecz moment czystej woli.
Żadna farba. Żadny druk. Żadna tinta. Obraz istnieje, ponieważ powierzchnia została zabrania, a nie dodana. Kontrolowane zadrapania przecinają akrylowe szkło, i to właśnie ta nieobecność materii, a nie jej obecność, pozwala fighterowi wyjść naprzód z czerni.
Światło sprawia, że on się porusza. Z jednego kąta twarz rozpływa się z powrotem w cień, z innego kąta ostangleje w pełną wyrazistość, pięści uniesione, gotowe. Dzieło nigdy nie stoi w miejscu. Wzywa widza do przesunięcia się, do poszukiwania, tak jak ciało w ringu nieustannie zmienia pozycję między atakiem a obroną.
Okiem z drugiej strony pomieszczenia kawałek odczytuje się jako jedna monumentalna figura wyrzeźbiona z mroku. Zbliż się, a ta figura rozpada się na pole zadrapań, z których każde łapie światło inaczej, żadne z nich samodzielnie nie ma znaczenia. Tylko razem i tylko poprzez ruch utrzymują swój kształt.
Postawa Ali była zawsze czymś więcej niż techniką. Niosła dyscyplinę, odruch sprzeciwu i determinację, by stać pod presją, która złamałaby większość ludzi. Tu ukazana w świetle i nieobecności, ta sama napięcie staje się fizyczne: siła wyciągnięta prosto z ciemności, utrzymana jedynie przez kontrolowane uszkodzenie i sposób, w jaki przyciąga wzrok.
Ta praca kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenie powierzchni zamiast pigmentu czy druku. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Niektóre postacie nie są malowane na powstanie. Są wycinane z ciemności.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty linia po linii w gęstej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.
Z dystansu obraz wygląda prawie jak fotografia. Mocny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska praca rozpływa się w gęste pole pojedynczych znaków. Finezyjna, krucha i niemal bezwładna. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna dla całości.
Światło nie tworzy obrazu. Je go ostrzy. Czarna powierzchnia pochłania, a zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego złagodnieje i wraca w stronę ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal świetlisty charakter.
To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cisza, napięcie. Akt rdzawienia jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki zagraju linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach wydaje się, że postać wyłania się z czerni naprzód. W innych, cofa się do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło ożywa.
Podobnie jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi w sobie własne ciche życie. Każne zadrapanie zawiera chwilę, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta pędzę mnie stała chęć badania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się ze sobą.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może się wypowiedzieć na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez nieobecność, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zobowiązanie do oryginalności, klarowności i obecności emocjonalnej.
Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z biegiem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania zyskują jedność. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się wyjątkowe, celowe i żywe.
*Wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowe trzy dni robocze z powodu moich wakacji.
Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia najpóźniej. Po zakupie osobiście poinformuję Cię o przewidywanym terminie wysyłki.
Dziękuję za wyrozumiałość.

