Tijs Dragtsma (1992) - Gravity Chose Wrong





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139016
Doskonała ocena na Trustpilot.
Tijs Dragtsma, Gravity Chose Wrong, oryginalne dzieło sztuki współczesnej z 2026 roku, podpisane i oprawione, 51 × 51 cm, czarno-białe techniki mieszane na akrylowym szkle, sprzedawane bezpośrednio przez artystę w znakomitym stanie.
Opis od sprzedawcy
WAKACYJNA WYSYŁKA*
Postać przechodzi po bezkresnym, piaskowym w człowieku świecie. Niebo jest całe w milczeniu. Kamienie wiszą w powietrzu tam, gdzie nie powinny. Cienie rozciągają się daleko dalej, niż cokolwiek ze źródła światła mogłoby usprawiedliwić. Coś w tym świecie jest głęboko nie tak, a postać nadal idzie naprzód.
Gravity Chose Wrong to współczesna praca sztuki o zawieszeniu, buncie i cichej wytrwałości w poruszaniu się naprzód, gdy świat wokół ciebie już nie podąża swoimi własnymi regułami. Postać nie patrzy w górę na unoszące się kamienie. Nie przestaje. Idzie dalej, przez krajobraz, w którym fizyka cicho się poddała, a akt chodzenia staje się czymś zbliżonym do oporu.
Obraz nie pojawia się przez malowanie, druk czy atrament. Pojawia się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni na akrylowym szkle. Żaden pigment nie został dodany. Żaden kolor nie został zastosowany. Postać, cienie, zawieszone kamienie istnieją, ponieważ powierzchnia została zmieniona. Kontrolowane zadrapania, każde z innym połyskiem, powoli ujawniają scenę, gdy widz porusza się wokół dzieła.
W miarę przesuwania się światła obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi całkowicie obecna, ostra i nieruchoma. Z innego zaczyna się rozpuszczać z powrotem w szkło, stając się prawie niczym. Ten ruch między jasnością a powściągliwością nie jest przypadkowy. To napięcie, na którym opiera się praca.
Patrząc z daleka, kompozycja jest monumentalna. Filmowa, minimalistyczna, psychologicznie milcząca. Zbliż się bliżej, a postać ustępuje miejsca powierzchni z kontrolowanymi znakami, polu rysunków, gdzie kiedyś była scena. Obie rzeczywistości są prawdziwe jednocześnie.
Wpływ Dalí pojawia się nie w ornamentach, lecz w atmosferze. Zasady łamane są delikatnie. Nienaturalność jest cicha. Napięcie nie ogłasza się, lecz osiada powoli, jak długa cienia, która wyciąga się dalej niż powinna, po podłodze bez końca.
To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Gdy grawitacja zawodzi, dowiadujesz się, ku czemu tak naprawdę zmierzałeś".
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz ujawniany. Wyryty linia po linii w głębokiej czerni, każda praca ujawnia się poprzez niezliczone precyzyjne zarysowania, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.
Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Mocny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęste pole poszczególnych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każdy niezbędny dla całości.
Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czerń pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowana. Z innego mięknie i powraca do ciemności, z której pochodzi, nigdy nie znikając całkiem. Pod mocnym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz przybiera kształt rzeźbiarski, niemal luminescencyjny.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha siła napięcia. Akt drapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nasycony atmosferą i ożywiony ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest w pełni ustalona. Dzięki interakcji linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach wydaje się, że temat wysuwa się naprzód spośród czerni. W innych spoczywa w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, praca ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każne zadrapanie skrywa chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.
O artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałą chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może wywołać emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzalność i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.
fascynują mnie kontrasty. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji.
Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia dzieł, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.
*Wszystkie zakupy dokonane między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowym trzydniowym czasie roboczym z powodu moich wakacji.
Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia w najgorszym razie. Po zakupie będę osobiście informować Cię o spodziewanej dacie wysyłki.
Dziękuję za wyrozumiałość.
WAKACYJNA WYSYŁKA*
Postać przechodzi po bezkresnym, piaskowym w człowieku świecie. Niebo jest całe w milczeniu. Kamienie wiszą w powietrzu tam, gdzie nie powinny. Cienie rozciągają się daleko dalej, niż cokolwiek ze źródła światła mogłoby usprawiedliwić. Coś w tym świecie jest głęboko nie tak, a postać nadal idzie naprzód.
Gravity Chose Wrong to współczesna praca sztuki o zawieszeniu, buncie i cichej wytrwałości w poruszaniu się naprzód, gdy świat wokół ciebie już nie podąża swoimi własnymi regułami. Postać nie patrzy w górę na unoszące się kamienie. Nie przestaje. Idzie dalej, przez krajobraz, w którym fizyka cicho się poddała, a akt chodzenia staje się czymś zbliżonym do oporu.
Obraz nie pojawia się przez malowanie, druk czy atrament. Pojawia się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni na akrylowym szkle. Żaden pigment nie został dodany. Żaden kolor nie został zastosowany. Postać, cienie, zawieszone kamienie istnieją, ponieważ powierzchnia została zmieniona. Kontrolowane zadrapania, każde z innym połyskiem, powoli ujawniają scenę, gdy widz porusza się wokół dzieła.
W miarę przesuwania się światła obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi całkowicie obecna, ostra i nieruchoma. Z innego zaczyna się rozpuszczać z powrotem w szkło, stając się prawie niczym. Ten ruch między jasnością a powściągliwością nie jest przypadkowy. To napięcie, na którym opiera się praca.
Patrząc z daleka, kompozycja jest monumentalna. Filmowa, minimalistyczna, psychologicznie milcząca. Zbliż się bliżej, a postać ustępuje miejsca powierzchni z kontrolowanymi znakami, polu rysunków, gdzie kiedyś była scena. Obie rzeczywistości są prawdziwe jednocześnie.
Wpływ Dalí pojawia się nie w ornamentach, lecz w atmosferze. Zasady łamane są delikatnie. Nienaturalność jest cicha. Napięcie nie ogłasza się, lecz osiada powoli, jak długa cienia, która wyciąga się dalej niż powinna, po podłodze bez końca.
To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Gdy grawitacja zawodzi, dowiadujesz się, ku czemu tak naprawdę zmierzałeś".
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz ujawniany. Wyryty linia po linii w głębokiej czerni, każda praca ujawnia się poprzez niezliczone precyzyjne zarysowania, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.
Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Mocny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęste pole poszczególnych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każdy niezbędny dla całości.
Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czerń pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi wyraźnie i zdefiniowana. Z innego mięknie i powraca do ciemności, z której pochodzi, nigdy nie znikając całkiem. Pod mocnym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz przybiera kształt rzeźbiarski, niemal luminescencyjny.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha siła napięcia. Akt drapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nasycony atmosferą i ożywiony ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest w pełni ustalona. Dzięki interakcji linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach wydaje się, że temat wysuwa się naprzód spośród czerni. W innych spoczywa w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, praca ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każne zadrapanie skrywa chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.
O artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałą chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może wywołać emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzalność i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.
fascynują mnie kontrasty. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji.
Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia dzieł, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.
*Wszystkie zakupy dokonane między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowym trzydniowym czasie roboczym z powodu moich wakacji.
Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia w najgorszym razie. Po zakupie będę osobiście informować Cię o spodziewanej dacie wysyłki.
Dziękuję za wyrozumiałość.

