Tijs Dragtsma (1992) - Time Wears a Face

04
dni
21
godziny
31
minuty
21
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Anthony Chrisp
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Anthony Chrisp

Ponad 10 lat doświadczenia w handlu sztuką; założył własną galerię.

Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139085

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma (1992), Time Wears a Face, oryginalne współczesne dzieło sztuki w technice mieszanej z Holandii, 2026, 51 × 51 cm, w doskonałym stanie, z ramą, podpisane, czarno‑białe, z serii Art with Scratch.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

HOLIDAY SHIPPING*

Time Wears a Face przynosi na twarz oblicze, które wydaje się starsze niż same wspomnienia, twarz bez wieku, bez imienia, zebrana z absolutnej czerni. Nie pojawia się poprzez malowanie czy druk. Wynurza się tak, jak twarz wychodzi spod ciemności, gdy oczy w końcu przystosowują się, poprzez usuwanie, poprzez kontrolowane rysy naniesione na szkło akrylowe, aż Light ma czym chwycić i utrzymać.

Włosy nie tylko ramują twarz. Rozpuszczają się na zewnątrz ku korzeniom, ku wietrze, ku nagim gałęziom, jakby ta postać nigdy nie była całkowicie oddzielona od ziemi, na której stoi. Skóra jest rzeźbiona, a nie gładka, oznaczona w sposób, w jaki zimy oznaczają kamień, nosząca pamięć i milczenie w każdej linii, którą światło odkrywa.

W pobliżu dolnego brzegu, prawie zagubiona w ciemności, stoi mały zniszczony świątynka, a przed nią, jeszcze mniejsza, pojedyncza ludzka postać. W kontraście do skali tego ogromnego, wiekuowego oblicza, świątynia i postać przypominają, jak krótko budujemy, jak krótko stoimy, podczas gdy coś starszego patrzy dalej.

Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, twarz porusza się między przejrzystością a spokojem. Z daleka czyta się to jako monumentalne, jedna nieprzerwana obecność, która patrzy wprost na Ciebie. Zbliż się, a ta obecność rozpływa się w pole rysów, niezliczonych, drobnych zamierzonych znaków, które układają się w twarz dopiero po wycofaniu się i pozwoleniu, by światło wykonało swoją pracę.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

"Czas nie wymazuje twarzy. Wykuwa ją."

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii w głąb czarnej powierzchni, każda praca pojawia się poprzez niezliczone precyzyjne rysy, które łapią światło i wydobywają kształt z mroku.

Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole indywidualnych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to rozmyślne gesty, każda niezbędna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy wyryte linie odzwierciedlają. Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i powraca do ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal świetlnej jakości.

To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napiętość. Akt drapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, atmosferyczny i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się stworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki złożeniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i klimatem. W pewnych momentach, przedmiot wydaje się wyłaniać z czerni. W innych, wycofuje się w bezruchu. To w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każna rysa nosi chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal ujawnia się przy każdej zmianie światła.

O Artście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktowany jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się przez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest po prostu stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany ciekawością, precyzją i ambicją tworzenia prac, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.

*wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowym, trzydniowym trybie ze względu na urlop.

Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia w najdłuższym terminie. Po zakupie osobiście będę informował o przewidywanej dacie wysyłki.

Dziękuję za wyrozumiałość.

HOLIDAY SHIPPING*

Time Wears a Face przynosi na twarz oblicze, które wydaje się starsze niż same wspomnienia, twarz bez wieku, bez imienia, zebrana z absolutnej czerni. Nie pojawia się poprzez malowanie czy druk. Wynurza się tak, jak twarz wychodzi spod ciemności, gdy oczy w końcu przystosowują się, poprzez usuwanie, poprzez kontrolowane rysy naniesione na szkło akrylowe, aż Light ma czym chwycić i utrzymać.

Włosy nie tylko ramują twarz. Rozpuszczają się na zewnątrz ku korzeniom, ku wietrze, ku nagim gałęziom, jakby ta postać nigdy nie była całkowicie oddzielona od ziemi, na której stoi. Skóra jest rzeźbiona, a nie gładka, oznaczona w sposób, w jaki zimy oznaczają kamień, nosząca pamięć i milczenie w każdej linii, którą światło odkrywa.

W pobliżu dolnego brzegu, prawie zagubiona w ciemności, stoi mały zniszczony świątynka, a przed nią, jeszcze mniejsza, pojedyncza ludzka postać. W kontraście do skali tego ogromnego, wiekuowego oblicza, świątynia i postać przypominają, jak krótko budujemy, jak krótko stoimy, podczas gdy coś starszego patrzy dalej.

Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, twarz porusza się między przejrzystością a spokojem. Z daleka czyta się to jako monumentalne, jedna nieprzerwana obecność, która patrzy wprost na Ciebie. Zbliż się, a ta obecność rozpływa się w pole rysów, niezliczonych, drobnych zamierzonych znaków, które układają się w twarz dopiero po wycofaniu się i pozwoleniu, by światło wykonało swoją pracę.

To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

"Czas nie wymazuje twarzy. Wykuwa ją."

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii w głąb czarnej powierzchni, każda praca pojawia się poprzez niezliczone precyzyjne rysy, które łapią światło i wydobywają kształt z mroku.

Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole indywidualnych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to rozmyślne gesty, każda niezbędna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy wyryte linie odzwierciedlają. Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i powraca do ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal świetlnej jakości.

To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napiętość. Akt drapania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, atmosferyczny i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się stworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki złożeniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i klimatem. W pewnych momentach, przedmiot wydaje się wyłaniać z czerni. W innych, wycofuje się w bezruchu. To w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każna rysa nosi chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal ujawnia się przy każdej zmianie światła.

O Artście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktowany jest jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się przez brak, cień, odbicie lub napięcie. Co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest po prostu stworzenie obrazu, lecz praca, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany ciekawością, precyzją i ambicją tworzenia prac, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.

*wszystkie zakupy opłacone między 3 sierpnia a 16 sierpnia nie będą wysyłane w standardowym, trzydniowym trybie ze względu na urlop.

Te zakupy zostaną starannie zapakowane i wysłane między 17 a 23 sierpnia w najdłuższym terminie. Po zakupie osobiście będę informował o przewidywanej dacie wysyłki.

Dziękuję za wyrozumiałość.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Time Wears a Face
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
168
Sprzedane przedmioty
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna