Anton Kaestner - #352 - M - " Vanités ".





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139016
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
#352 - M - "Vanités".
Jednorazowy utwór, oryginalne dzieło Anton Kaestnera, prosto z warsztatu normandzkiego.
Akrystyna w sprayu na płycie z pleksiglasu o grubości 3 mm.
Ten obraz nie jest odbitką. Jest to oryginalne dzieło malowane w kilku warstwach farby i/lub sprayu, którego błyszczący efekt „glossy”, zbliżony do aplikacji żywicy, jest unikalny.
Transparentność na Piwoniach.
Wymiary: Ca 44 cm x 32 cm x 0,3 cm bez ramy.
Obraz dostarczany bez ramy.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen w aluminium, referencja 34 (całość 0,23 x 1,38 / 0,6 x 3,5 cm) proponowana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 90€.
Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Wysyłka objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to malarz, rzeźbiarz i autor szwajcarski, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.
Następna wystawa - Genewa, 27 stycznia.
"Życiorys
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i duchowej bogactwa mojej ojczyzny. Twórczość była ceniona w mojej rodzinie, a to mój nieżyjący dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł na mnie wpływ, który zasiał ziarno dla pasji, która ostatecznie stała się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a potem A3. Najpierw pociągały mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm. Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem również sympatię do duchowych materiałów, które rezonowały z moim poszukiwaniem ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, po Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, narażając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Skądkolwiek bym nie pojechał, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem się w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie na własnym wnętrzu.
Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moją sztukę zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie zaangażowałem się w malarstwo. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie poświęciłem się sztuce. Pod koniec 2023 roku rozpocząłem publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, znajdując domy w prywatnych kolekcjach w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
Artystyczne CV
Moja pierwsza wystawa solowa, "Échos", która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, z dala od tradycyjnych technik malarskich: maluję farbami akrylowymi, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego pleksiglasu, lekka, gładka, błyszcząca powierzchnia, czasem krucha.
Ten proces uniemożliwia mi postrzeganie pracy w trakcie jej rozwoju. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli podczas procesu – to coś, co akceptuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” – byle co, aby zablokować rozum – by kierowały rezultatem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie wystawione. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia/ujęcia w fotografii, jest zarówno wyzwalające, jak i trudne. Wartości kompozycji wzbogacają się o warstwy i transparentności, nadając każdemu dziełu cechę „ascetyczną”: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „nieodzowne konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, kiedy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Utrzymuję mój podejście celowo proste. Nie chodzi o „emocje” ani „teoretyczną koncepcję”, lecz o doświadczenie bycia. Nie o „szybką konsumpcję” ani „intelektualizację/ intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksplorację rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści; moje sztuki to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak powiedziałby francuski mistrz SF Alain Damasio.
Chociaż moje prace czasem mogą nawiązywać do transparentności i luminescencji witraży, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Dodatkowo pleksiglas nadaje malarstwu błyszczącą skórkę, pod którą można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdej nowej osoby oglądającej. Każde dzieło działa jak dyskretny zestaw luster: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” i „oddalić od całości” zachęci widzów do podjęcia własnych introspekcyjnych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać pokorny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie kwestionowania i rozwoju. Każde nowe twórcze dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która popycha mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego eksplorowania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienny rzemiosło, eksploracja, sposób na wywołanie znaczących rozmów.
Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję do patrzenia.”
Anton Kaestner
Historie sprzedawców
#352 - M - "Vanités".
Jednorazowy utwór, oryginalne dzieło Anton Kaestnera, prosto z warsztatu normandzkiego.
Akrystyna w sprayu na płycie z pleksiglasu o grubości 3 mm.
Ten obraz nie jest odbitką. Jest to oryginalne dzieło malowane w kilku warstwach farby i/lub sprayu, którego błyszczący efekt „glossy”, zbliżony do aplikacji żywicy, jest unikalny.
Transparentność na Piwoniach.
Wymiary: Ca 44 cm x 32 cm x 0,3 cm bez ramy.
Obraz dostarczany bez ramy.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen w aluminium, referencja 34 (całość 0,23 x 1,38 / 0,6 x 3,5 cm) proponowana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 90€.
Dzieło podpisane z tyłu.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Wysyłka objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to malarz, rzeźbiarz i autor szwajcarski, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.
Następna wystawa - Genewa, 27 stycznia.
"Życiorys
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem w otoczeniu naturalnego piękna i duchowej bogactwa mojej ojczyzny. Twórczość była ceniona w mojej rodzinie, a to mój nieżyjący dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł na mnie wpływ, który zasiał ziarno dla pasji, która ostatecznie stała się moim życiem.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notatnikach A4, a potem A3. Najpierw pociągały mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm. Z czasem, chociaż uważam się za ateistę, rozwinąłem również sympatię do duchowych materiałów, które rezonowały z moim poszukiwaniem ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zaprowadziła mnie po świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, po Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, narażając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Skądkolwiek bym nie pojechał, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem się w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malarstwo stało się dla mnie formą sekretnej medytacji – sposobem na uwolnienie się od świata i skupienie na własnym wnętrzu.
Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moją sztukę zawsze miałem nadzieję ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie zaangażowałem się w malarstwo. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie poświęciłem się sztuce. Pod koniec 2023 roku rozpocząłem publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, znajdując domy w prywatnych kolekcjach w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
Artystyczne CV
Moja pierwsza wystawa solowa, "Échos", która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, z dala od tradycyjnych technik malarskich: maluję farbami akrylowymi, metalicznymi pigmentami i sprayami na tylnej stronie recyklingowanego pleksiglasu, lekka, gładka, błyszcząca powierzchnia, czasem krucha.
Ten proces uniemożliwia mi postrzeganie pracy w trakcie jej rozwoju. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli podczas procesu – to coś, co akceptuję. Pozwalam na „randomowe eksperymenty” – byle co, aby zablokować rozum – by kierowały rezultatem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, pozostawiając miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie wystawione. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia/ujęcia w fotografii, jest zarówno wyzwalające, jak i trudne. Wartości kompozycji wzbogacają się o warstwy i transparentności, nadając każdemu dziełu cechę „ascetyczną”: jestem szczęśliwy, gdy rozpoznaję „nieodzowne konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, kiedy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Utrzymuję mój podejście celowo proste. Nie chodzi o „emocje” ani „teoretyczną koncepcję”, lecz o doświadczenie bycia. Nie o „szybką konsumpcję” ani „intelektualizację/ intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksplorację rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych opowieści; moje sztuki to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak powiedziałby francuski mistrz SF Alain Damasio.
Chociaż moje prace czasem mogą nawiązywać do transparentności i luminescencji witraży, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Dodatkowo pleksiglas nadaje malarstwu błyszczącą skórkę, pod którą można dostrzec swoją własną sylwetkę, inną dla każdej nowej osoby oglądającej. Każde dzieło działa jak dyskretny zestaw luster: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, także brakujących części, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” i „oddalić od całości” zachęci widzów do podjęcia własnych introspekcyjnych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi i chcę pozostawać pokorny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym procesie kwestionowania i rozwoju. Każde nowe twórcze dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która popycha mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego eksplorowania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienny rzemiosło, eksploracja, sposób na wywołanie znaczących rozmów.
Jak powiedziałby Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję do patrzenia.”
Anton Kaestner

