David Waldron Smithers (speciale genummerde uitgave) - Jane Austen in Kent. - 1981





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138947
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
David Waldron Smithers: Jane Austen w Kent. Hurtwood Publications, 1981. 8o: 133 s. Oryginalna zielona twarda oprawa z tytułem na grzbiecie i okładka ochronna oraz zielony kartonowy sejf. SPECJALNE wydanie autora. Z podpisem i Nr 48 z 100 egz. Zob. na zdjęciu. Złocony margines książki. Komplet z ilustracjami w tekście. Piękny egzemplarz.
** Niniejsza biografia stanowi część serii historycznych nekrologów, które pierwotnie ukazały się drukiem. Niektóre biografie, wynikające z ich czasów, zawierają nieodpowiedni i obraźliwy język oraz dają stronniczy obraz życia i pracy lekarzy, nie ukazując etycznie nagannego i dyskryminującego zachowania. Jako ustalona organizacja odzwierciedlamy władze społeczne, które faworyzują dominujące grupy, w związku z czym dążymy do sprostowania takich uprzedzeń poprzez stałą pracę.
Poniżej podano biografię, która oryginalnie ukazała się w 2000 roku.
Sir David Waldron Smithers był byłym profesorem radioterapii na Uniwersytecie w Londynie. Był najmłodszym synem wpływego posła Sir Waldrona Smithersa i uczył się w Charterhouse i Clare College w Cambridge. W 1933 r. uzyskał dyplom lekarza na St Thomas's College. Jego początkową ambicją było zostać kardiologiem, i w 1937 r. został asystentem radiologa w Royal Cancer Hospital, celem zdobycia doświadczenia w radiologii, aby rozwijać karierę w kardiologii.
Do obowiązków asystentów radiologii w Royal Cancer Hospital należało wtedy wykonywanie promieniowania rentgenowskiego na zlecenie chirurgów. Smithers szybko dostrzegł niewykorzystany potencjał promieniowania jonizującego w leczeniu raka i postanowił dążyć do kariery w radioterapii. Stał się jednym z pionierów tej nowej specjalizacji, która odłączyła się od radiologii diagnostycznej. Oddziały leczenia rademium i radiologicznego zostały w 1939 r. połączone pod jego kierownictwem. W 1943 r. został mianowany profesorem radioterapii w Institute of Cancer Research na Uniwersytecie w Londynie.
W wielu latach potem Smithers napisał w swoich pamiętnikach o dominacji praktyki szpitalnej w latach trzydziestych, opisując „małą grupę chirurgów, którzy od czasu do czasu zaglądali i których słowo było prawem”, co dzisiaj trudno sobie wyobrazić. W rzeczywistości był jednym z liderów zmian w praktyce medycznej, które były kluczowe dla rozwoju nowoczesnej, skoordynowanej opieki nad chorymi na nowotwory. Jego pierwsze propozycje po objęciu stanowiska profesora obejmowały utworzenie multidyscyplinarnych wspólnych klinik konsultacyjnych, pełen status specjalisty dla radioterapeutów oraz specjalizację w lokalizacji guza w obrębie dziedzin chirurgii i radioterapii. Wszystkie trzy były ostro kwestionowane przez większość chirurgów ówczesnego czasu, ale Smithers znalazł sojusznika w Cecilu Jollu, przewodniczącym Komisji Medycznej (który zebrał się na Harley Street!), i zdołał doprowadzić do akceptacji pierwszych dwóch propozycji. Wówczas subspecjalizacja była stanowczo odrzucana i dopiero bardzo stopniowo była wprowadzana w kolejnych pięćdziesięciu latach.
Jednym z czynników, które skłoniły Smithersa do kariery radioterapeuty, była postęp w dziedzinie fizyki medycznej pod kierunkiem Val Mayneorda. Ten rozwój stanowił techniczną i dozymometryczną podstawę postępów w radioterapii. Wspólnie byli pionierami w zastosowaniu sztucznych radioaktywnych izotopów w medycynie w Wielkiej Brytanii. Jednym z ich osiągnięć było leczenie pierwszego pacjenta z przerzutowym rakem tarczycy radioglinem w 1949 roku; czterdzieści lat później podobno był on jeszcze w dobrym zdrowiu.
W latach po II wojnie światowej pojawiła się potrzeba nowego szpitala, który poświęciłby się zastosowaniu fizyki jądrowej w medycynie. Smithers niestrudzenie dążył do realizacji celu i ostatecznie znaleziono lokalizację dla nowej siedziby Royal Marsden Hospital w Surrey. Szpital otwarto w 1963 roku. Był przewodniczącym komisji budowlanej i skrupulatnie dbał o każdy szczegół. Jednym z jego pomysłów było rozmieszczenie stołów w stołówce w taki sposób, aby między różnymi grupami personelu mogło swobodnie toczyć się rozmowy. Lokalizacja, a nawet istnienie nowego szpitala były i są kontrowersyjne. Mimo to rozwinął się on szybko od pierwotnego konceptu do ważnego ośrodka leczenia i badania nowotworów. Zapraszał Gordona Hamiltona-Fairley’a [Munk's Roll, Vol. VI, s. 215], aby dołączył do niego i razem przez lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte byli na czele postępu w leczeniu Hodgkina i nowotworów jąder. Miał niechęć do tego, co uważał za redukcjonistyczne podejście do wielu badań nad nowotworami w tamtym czasie, i był przekonany, że lekarze, dzięki swojemu wykształceniu, są najlepiej przygotowani, aby stać się następną generacją specjalistów onkologii i odegrać ważną rolę w rozwoju nowej dziedziny medycznej onkologii.
Smithers był członkiem Rady Royal College of Physicians. Pełnił wiele innych funkcji, w tym przewodniczącego Faculty of Radiologists, przewodniczącego British Institute of Radiology, przewodniczącego Cancer Advisory Committee przy Ministerstwie Zdrowia, członka Rady Royal College of Surgeons oraz członka Central Health Services Council.
Pomimo wszystkich swoich osiągnięć, ci, którzy mieli zaszczyt pracować pod jego kierownictwem, pamiętają go przede wszystkim jako człowieka o wielkim współczuciu. Jego pacjenci zawsze byli na pierwszym miejscu, przed wszystkimi innymi obowiązkami. Domagał się, aby pacjenci byli traktowani jak ludzie i że on i jego praktyka nie tylko byli na bieżąco ze swoją chorobą, ale także z ich problemami osobistymi i rodzinnymi. Do każdego pacjenta przymocowywał zdjęcie na wstępie akt pacjenta, aby mógł sobie przypomnieć ich osobowość przed przyjęciem ich na klinice lub podczas wizyty. Często odwiedzał na oddziale pacjentów wieczorem, aby porozmawiać z nimi sam na sam, z dala od zgiełku wizyt. Starał się, aby wszyscy pracownicy szpitala poznali go z imienia, od kolegów po portierów. Mimo to potrafił być bardzo krytyczny wobec lekarzy, którzy nie spełniali jego wysokich wymogów. Miał duży wgląd w to, co dziś nazywamy „alternatywnymi” metodami leczenia i dwukrotnie proszono go przez Ministerstwo Zdrowia o zbadanie klinik za granicą, które w mediach były szeroko komentowane ze względu na twierdzenia o skuteczności niespotykanych terapii przeciwnowotworowych. Jego konkluzja w raporcie o klinice Ringberg z 1971 roku nadal pozostaje aktualna i doskonale opisuje jego filozofię: „Gdyby wszyscy lekarze byli dobrymi lekarzami, gdyby wszyscy lekarze leczący nowotwory mieli szerokie doświadczenie w nowotworach złośliwych i gdyby pacjenci otrzymywali najlepszą dostępną terapię w stadium, w którym mogliby być najbardziej skuteczni, byliby mniej skłonni szukać pomocy za granicą.”
Oprócz kariery medycznej Smithers miał wiele innych zainteresowań. Lubił podróże zagraniczne i chętnie przyjmował zagranicznych gości, zarówno na swoim oddziale, jak i w rodzinnym domu w Kent. Zdjęcia były nieodłącznym elementem jego księgi gości. Regularnie brał udział w programach radiowych i był zapalonym hodowcą róż. Po przejściu na emeryturę w 1973 r. rozpoczął nową karierę jako pisarz. Pisał książki na różnorodne tematy, takie jak historia Kentu, Jane Austen i lekarze jako pisarze. Poszedł w ślady swojego dziadka i ojca, i został kawalerem orderu za zasługi w służbie publicznej. Jego żona Gwladys Margaret zmarła w 1992 r. po długim i szczęśliwym małżeństwie. Mieli syna i córkę.
Podczas gdy piszę te słowa, jego dawne biuro w szpitalu, który założył, przechodzi całkowitą modernizację, aby zrobić miejsce na rozbudowę apteki i sklepu w holu. Dzieje się to pod kierunkiem menedżerów, którzy wysyłają e-maile, ale rzadko bywają widziani, podczas gdy gabinety lekarskie są przenoszone do budynku dla personelu, który nie jest już potrzebny. To wszystko jest typowe dla przemian naszych szpitali w ostatnich trzydziestu pięciu latach. Mamy nadzieję, że przynajmniej część człowieczeństwa, które on uosabiał, przetrwa w naszej opiece zdrowotnej w następnym tysiącleciu.
JM Henk
[ The Independent, 5 sie 1995; The Times, 29 lipca 1995; The Daily Telegraph, 29 lipca 1995; Brit.med.J., 1995, 311, 942]
David Waldron Smithers: Jane Austen w Kent. Hurtwood Publications, 1981. 8o: 133 s. Oryginalna zielona twarda oprawa z tytułem na grzbiecie i okładka ochronna oraz zielony kartonowy sejf. SPECJALNE wydanie autora. Z podpisem i Nr 48 z 100 egz. Zob. na zdjęciu. Złocony margines książki. Komplet z ilustracjami w tekście. Piękny egzemplarz.
** Niniejsza biografia stanowi część serii historycznych nekrologów, które pierwotnie ukazały się drukiem. Niektóre biografie, wynikające z ich czasów, zawierają nieodpowiedni i obraźliwy język oraz dają stronniczy obraz życia i pracy lekarzy, nie ukazując etycznie nagannego i dyskryminującego zachowania. Jako ustalona organizacja odzwierciedlamy władze społeczne, które faworyzują dominujące grupy, w związku z czym dążymy do sprostowania takich uprzedzeń poprzez stałą pracę.
Poniżej podano biografię, która oryginalnie ukazała się w 2000 roku.
Sir David Waldron Smithers był byłym profesorem radioterapii na Uniwersytecie w Londynie. Był najmłodszym synem wpływego posła Sir Waldrona Smithersa i uczył się w Charterhouse i Clare College w Cambridge. W 1933 r. uzyskał dyplom lekarza na St Thomas's College. Jego początkową ambicją było zostać kardiologiem, i w 1937 r. został asystentem radiologa w Royal Cancer Hospital, celem zdobycia doświadczenia w radiologii, aby rozwijać karierę w kardiologii.
Do obowiązków asystentów radiologii w Royal Cancer Hospital należało wtedy wykonywanie promieniowania rentgenowskiego na zlecenie chirurgów. Smithers szybko dostrzegł niewykorzystany potencjał promieniowania jonizującego w leczeniu raka i postanowił dążyć do kariery w radioterapii. Stał się jednym z pionierów tej nowej specjalizacji, która odłączyła się od radiologii diagnostycznej. Oddziały leczenia rademium i radiologicznego zostały w 1939 r. połączone pod jego kierownictwem. W 1943 r. został mianowany profesorem radioterapii w Institute of Cancer Research na Uniwersytecie w Londynie.
W wielu latach potem Smithers napisał w swoich pamiętnikach o dominacji praktyki szpitalnej w latach trzydziestych, opisując „małą grupę chirurgów, którzy od czasu do czasu zaglądali i których słowo było prawem”, co dzisiaj trudno sobie wyobrazić. W rzeczywistości był jednym z liderów zmian w praktyce medycznej, które były kluczowe dla rozwoju nowoczesnej, skoordynowanej opieki nad chorymi na nowotwory. Jego pierwsze propozycje po objęciu stanowiska profesora obejmowały utworzenie multidyscyplinarnych wspólnych klinik konsultacyjnych, pełen status specjalisty dla radioterapeutów oraz specjalizację w lokalizacji guza w obrębie dziedzin chirurgii i radioterapii. Wszystkie trzy były ostro kwestionowane przez większość chirurgów ówczesnego czasu, ale Smithers znalazł sojusznika w Cecilu Jollu, przewodniczącym Komisji Medycznej (który zebrał się na Harley Street!), i zdołał doprowadzić do akceptacji pierwszych dwóch propozycji. Wówczas subspecjalizacja była stanowczo odrzucana i dopiero bardzo stopniowo była wprowadzana w kolejnych pięćdziesięciu latach.
Jednym z czynników, które skłoniły Smithersa do kariery radioterapeuty, była postęp w dziedzinie fizyki medycznej pod kierunkiem Val Mayneorda. Ten rozwój stanowił techniczną i dozymometryczną podstawę postępów w radioterapii. Wspólnie byli pionierami w zastosowaniu sztucznych radioaktywnych izotopów w medycynie w Wielkiej Brytanii. Jednym z ich osiągnięć było leczenie pierwszego pacjenta z przerzutowym rakem tarczycy radioglinem w 1949 roku; czterdzieści lat później podobno był on jeszcze w dobrym zdrowiu.
W latach po II wojnie światowej pojawiła się potrzeba nowego szpitala, który poświęciłby się zastosowaniu fizyki jądrowej w medycynie. Smithers niestrudzenie dążył do realizacji celu i ostatecznie znaleziono lokalizację dla nowej siedziby Royal Marsden Hospital w Surrey. Szpital otwarto w 1963 roku. Był przewodniczącym komisji budowlanej i skrupulatnie dbał o każdy szczegół. Jednym z jego pomysłów było rozmieszczenie stołów w stołówce w taki sposób, aby między różnymi grupami personelu mogło swobodnie toczyć się rozmowy. Lokalizacja, a nawet istnienie nowego szpitala były i są kontrowersyjne. Mimo to rozwinął się on szybko od pierwotnego konceptu do ważnego ośrodka leczenia i badania nowotworów. Zapraszał Gordona Hamiltona-Fairley’a [Munk's Roll, Vol. VI, s. 215], aby dołączył do niego i razem przez lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte byli na czele postępu w leczeniu Hodgkina i nowotworów jąder. Miał niechęć do tego, co uważał za redukcjonistyczne podejście do wielu badań nad nowotworami w tamtym czasie, i był przekonany, że lekarze, dzięki swojemu wykształceniu, są najlepiej przygotowani, aby stać się następną generacją specjalistów onkologii i odegrać ważną rolę w rozwoju nowej dziedziny medycznej onkologii.
Smithers był członkiem Rady Royal College of Physicians. Pełnił wiele innych funkcji, w tym przewodniczącego Faculty of Radiologists, przewodniczącego British Institute of Radiology, przewodniczącego Cancer Advisory Committee przy Ministerstwie Zdrowia, członka Rady Royal College of Surgeons oraz członka Central Health Services Council.
Pomimo wszystkich swoich osiągnięć, ci, którzy mieli zaszczyt pracować pod jego kierownictwem, pamiętają go przede wszystkim jako człowieka o wielkim współczuciu. Jego pacjenci zawsze byli na pierwszym miejscu, przed wszystkimi innymi obowiązkami. Domagał się, aby pacjenci byli traktowani jak ludzie i że on i jego praktyka nie tylko byli na bieżąco ze swoją chorobą, ale także z ich problemami osobistymi i rodzinnymi. Do każdego pacjenta przymocowywał zdjęcie na wstępie akt pacjenta, aby mógł sobie przypomnieć ich osobowość przed przyjęciem ich na klinice lub podczas wizyty. Często odwiedzał na oddziale pacjentów wieczorem, aby porozmawiać z nimi sam na sam, z dala od zgiełku wizyt. Starał się, aby wszyscy pracownicy szpitala poznali go z imienia, od kolegów po portierów. Mimo to potrafił być bardzo krytyczny wobec lekarzy, którzy nie spełniali jego wysokich wymogów. Miał duży wgląd w to, co dziś nazywamy „alternatywnymi” metodami leczenia i dwukrotnie proszono go przez Ministerstwo Zdrowia o zbadanie klinik za granicą, które w mediach były szeroko komentowane ze względu na twierdzenia o skuteczności niespotykanych terapii przeciwnowotworowych. Jego konkluzja w raporcie o klinice Ringberg z 1971 roku nadal pozostaje aktualna i doskonale opisuje jego filozofię: „Gdyby wszyscy lekarze byli dobrymi lekarzami, gdyby wszyscy lekarze leczący nowotwory mieli szerokie doświadczenie w nowotworach złośliwych i gdyby pacjenci otrzymywali najlepszą dostępną terapię w stadium, w którym mogliby być najbardziej skuteczni, byliby mniej skłonni szukać pomocy za granicą.”
Oprócz kariery medycznej Smithers miał wiele innych zainteresowań. Lubił podróże zagraniczne i chętnie przyjmował zagranicznych gości, zarówno na swoim oddziale, jak i w rodzinnym domu w Kent. Zdjęcia były nieodłącznym elementem jego księgi gości. Regularnie brał udział w programach radiowych i był zapalonym hodowcą róż. Po przejściu na emeryturę w 1973 r. rozpoczął nową karierę jako pisarz. Pisał książki na różnorodne tematy, takie jak historia Kentu, Jane Austen i lekarze jako pisarze. Poszedł w ślady swojego dziadka i ojca, i został kawalerem orderu za zasługi w służbie publicznej. Jego żona Gwladys Margaret zmarła w 1992 r. po długim i szczęśliwym małżeństwie. Mieli syna i córkę.
Podczas gdy piszę te słowa, jego dawne biuro w szpitalu, który założył, przechodzi całkowitą modernizację, aby zrobić miejsce na rozbudowę apteki i sklepu w holu. Dzieje się to pod kierunkiem menedżerów, którzy wysyłają e-maile, ale rzadko bywają widziani, podczas gdy gabinety lekarskie są przenoszone do budynku dla personelu, który nie jest już potrzebny. To wszystko jest typowe dla przemian naszych szpitali w ostatnich trzydziestu pięciu latach. Mamy nadzieję, że przynajmniej część człowieczeństwa, które on uosabiał, przetrwa w naszej opiece zdrowotnej w następnym tysiącleciu.
JM Henk
[ The Independent, 5 sie 1995; The Times, 29 lipca 1995; The Daily Telegraph, 29 lipca 1995; Brit.med.J., 1995, 311, 942]

