Hubert Duprilot - 2026 acrylique sur papier (21x29,7cm)





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138947
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Hubert Duprilot urodził się w Tours (Francja) w 1975 roku.
2026, akryl na papierze (21x29,7 cm) sygnowany w dolnym prawym rogu i na odwrocie
Neoekspresjonistyczny artysta, Hubert Duprilot maluje i wystawia od ponad trzydziestu lat we Francji i za granicą.
Poprzez te ludzkie postaci artysta bada napięcia naszej epoki, jednocześnie starając się ukazać iskierkę nadziei w czasem ponurym i niepewnym wszechświecie.
Jego prace stawiają pod pytanie naszą kondycję, nasze lęki, ale także naszą zdolność do tworzenia więzi i do samoodnawiania się.
Od kilku lat, przekonany że tradycyjne wystawy pochłaniają dużo czasu i energii, aby dotrzeć do często ograniczonej i wtajemniczonej publiczności, Hubert Duprilot postanowił zainwestować w przestrzeń miejską.
Zwracając się ku street artowi, daje swoim postaciom nową wolność, wyprowadzając je z pracowni i wpisując w serce miasta.
Na murach te milczące obecności spotykają szerszą, bardziej różnorodną publiczność, w bezpośrednim i spontanicznym dialogu.
Przestrzeń publiczna staje się więc galerią na świeżym powietrzu, gdzie sztuka wkracza w codzienność, wywołując pytania, emocje i spotkania.
Hubert Duprilot urodził się w Tours (Francja) w 1975 roku.
2026, akryl na papierze (21x29,7 cm) sygnowany w dolnym prawym rogu i na odwrocie
Neoekspresjonistyczny artysta, Hubert Duprilot maluje i wystawia od ponad trzydziestu lat we Francji i za granicą.
Poprzez te ludzkie postaci artysta bada napięcia naszej epoki, jednocześnie starając się ukazać iskierkę nadziei w czasem ponurym i niepewnym wszechświecie.
Jego prace stawiają pod pytanie naszą kondycję, nasze lęki, ale także naszą zdolność do tworzenia więzi i do samoodnawiania się.
Od kilku lat, przekonany że tradycyjne wystawy pochłaniają dużo czasu i energii, aby dotrzeć do często ograniczonej i wtajemniczonej publiczności, Hubert Duprilot postanowił zainwestować w przestrzeń miejską.
Zwracając się ku street artowi, daje swoim postaciom nową wolność, wyprowadzając je z pracowni i wpisując w serce miasta.
Na murach te milczące obecności spotykają szerszą, bardziej różnorodną publiczność, w bezpośrednim i spontanicznym dialogu.
Przestrzeń publiczna staje się więc galerią na świeżym powietrzu, gdzie sztuka wkracza w codzienność, wywołując pytania, emocje i spotkania.

