Tijs Dragtsma (1992) - A Small Life Holds On

00
dni
12
godziny
56
minuty
11
sekundy
Aktualna oferta
€ 220
Cena minimalna nie została osiągnięta
Nathalia Oliveira
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
AT
€ 220
ES
€ 200
ES
€ 190

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139803

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma (Holandia), A Small Life Holds On, 2026, technika mieszana na akrylowym szkle, 51 × 51 cm, oryginalna edycja, podpisany, sprzedawany z ramą, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Szczególny kłos pszenicy zgina się pod ciężarem, którego nie powinien unieść. Field mouse to mysz polna, przylega do niego, mała i całkowita, jej wąsy oświetlone od tyłu przez jedno twarde źródło światła. Wokół jej nie ma nic poza czernią, głęboką i nieprzerwaną, rodzajem ciemności, która wydaje się pożerać cały świat, z wyjątkiem tego jednego małego aktu trzymania się.

Światło pada z góry, ostre i teatralne, tak jakby spadało na postać w starym, mistrzowskim obrazie. Znajduje futro, krzywiznę łodygi, drobne cząsteczki pyłu dryfujące w powietrzu jak pył, który jeszcze nie zdecydował się opaść. Nic nie łagodzi kontrastu. Czerń pozostaje czarna, światło ostre, a między nimi to jedno, małe życie trzyma się kurczowo.

W tej zaczepności jest coś ciszą monumentalnego. Myszy polne nie przystosowano do przetrwania na taką skalę, nie przeciwko wiatrowi, nie przeciwko rozmiarowi ciemności wokół niej, a jednak tu jest, wciąż trzyma się, wciąż całe. Obraz zadaje proste pytanie, nie podnosi głosu: ile może unieść coś tak małego i na jak długo.

Bez farby. Bez druku. Bez atramentu. Mysz, łodyga i światło, które je oboje odnajdują, są wygrawerowane w powierzchnię szkła akrylowego, zbudowane poprzez kontrolowane zarysowania, a nie dodane na wierzchu. Obraz zawsze tam jest, w pełni obecny, nawet przy płaskim świetle. To, co się zmienia, to głębia. Pod ostrym światłem zarysowania łapią i utrzymują to, kontrast zagłębia się, uchwyt zacieśnia.

Poruszaj się po pracach i odczytujesz ją inaczej z każdego kąta, nie tracąc nigdy zwierzęcia w centrum. Światło nie tworzy tego obrazu. Ostrzy go, tak jak uwaga ostrzy małą rzecz, którą prawie przegapiłeś.

Z patrzenia z drugiego końca pokoju, to jedna ciemna, wstrzymana na wdechu scena. Z bliska rozpływa się w pole delikatnie kontrolowanego uszkodzenia, powierzchnia obrobiona, aż całe stworzenie i jego drobne buntu wyłoniły się z niej. A Small Life Holds On kontynuuje serię Art with Scratch, stworzoną przez Tijs Dragtsma, w której obrazy powstają przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Niektóre rzeczy trzymają się po prostu dlatego, że odpuszczenie nigdy nie było opcją.”

O sztuce z Scratch

Art with Scratch to cykl prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty line-by-line w głębokiej czerni, każde dzieło rodzi się z niezliczonych precyzyjnych zarysowań, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają światło. W miarę przesuwania światła po powierzchni obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego zmiękcza się i wraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal luminwny charakter.

To, co czyni ten medium tak porywającym, to jego cicha napięcie. Akt zarysowywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest surowy. Jest intymny, atmospheric i pulsuje ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w tworzenie. Nieobecność wciąż staje się obecnością.

W takich pracach jak ten portret postać nigdy nie jest w pełni ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia, obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach podmiot zdaje się wyjść z czerni. W innych, osiada w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrym konturem a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą żywotność. Każde zarysowanie zawiera moment, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta jestem napędzany nieustanną chęcią eksplorowania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się ze sobą.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzalność i strukturę. Inne rodzą się przez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, przejrzystość i obecność emocjonalną.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nieustannie się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystycznie, intencjonalnie i żywo.

Szczególny kłos pszenicy zgina się pod ciężarem, którego nie powinien unieść. Field mouse to mysz polna, przylega do niego, mała i całkowita, jej wąsy oświetlone od tyłu przez jedno twarde źródło światła. Wokół jej nie ma nic poza czernią, głęboką i nieprzerwaną, rodzajem ciemności, która wydaje się pożerać cały świat, z wyjątkiem tego jednego małego aktu trzymania się.

Światło pada z góry, ostre i teatralne, tak jakby spadało na postać w starym, mistrzowskim obrazie. Znajduje futro, krzywiznę łodygi, drobne cząsteczki pyłu dryfujące w powietrzu jak pył, który jeszcze nie zdecydował się opaść. Nic nie łagodzi kontrastu. Czerń pozostaje czarna, światło ostre, a między nimi to jedno, małe życie trzyma się kurczowo.

W tej zaczepności jest coś ciszą monumentalnego. Myszy polne nie przystosowano do przetrwania na taką skalę, nie przeciwko wiatrowi, nie przeciwko rozmiarowi ciemności wokół niej, a jednak tu jest, wciąż trzyma się, wciąż całe. Obraz zadaje proste pytanie, nie podnosi głosu: ile może unieść coś tak małego i na jak długo.

Bez farby. Bez druku. Bez atramentu. Mysz, łodyga i światło, które je oboje odnajdują, są wygrawerowane w powierzchnię szkła akrylowego, zbudowane poprzez kontrolowane zarysowania, a nie dodane na wierzchu. Obraz zawsze tam jest, w pełni obecny, nawet przy płaskim świetle. To, co się zmienia, to głębia. Pod ostrym światłem zarysowania łapią i utrzymują to, kontrast zagłębia się, uchwyt zacieśnia.

Poruszaj się po pracach i odczytujesz ją inaczej z każdego kąta, nie tracąc nigdy zwierzęcia w centrum. Światło nie tworzy tego obrazu. Ostrzy go, tak jak uwaga ostrzy małą rzecz, którą prawie przegapiłeś.

Z patrzenia z drugiego końca pokoju, to jedna ciemna, wstrzymana na wdechu scena. Z bliska rozpływa się w pole delikatnie kontrolowanego uszkodzenia, powierzchnia obrobiona, aż całe stworzenie i jego drobne buntu wyłoniły się z niej. A Small Life Holds On kontynuuje serię Art with Scratch, stworzoną przez Tijs Dragtsma, w której obrazy powstają przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

„Niektóre rzeczy trzymają się po prostu dlatego, że odpuszczenie nigdy nie było opcją.”

O sztuce z Scratch

Art with Scratch to cykl prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykuty line-by-line w głębokiej czerni, każde dzieło rodzi się z niezliczonych precyzyjnych zarysowań, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają światło. W miarę przesuwania światła po powierzchni obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego zmiękcza się i wraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skupionym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal luminwny charakter.

To, co czyni ten medium tak porywającym, to jego cicha napięcie. Akt zarysowywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest surowy. Jest intymny, atmospheric i pulsuje ruchem. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w tworzenie. Nieobecność wciąż staje się obecnością.

W takich pracach jak ten portret postać nigdy nie jest w pełni ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia, obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach podmiot zdaje się wyjść z czerni. W innych, osiada w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrym konturem a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą żywotność. Każde zarysowanie zawiera moment, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta jestem napędzany nieustanną chęcią eksplorowania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się ze sobą.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzalność i strukturę. Inne rodzą się przez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, przejrzystość i obecność emocjonalną.

Jestem zafascynowany kontrastem. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nieustannie się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystycznie, intencjonalnie i żywo.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
A Small Life Holds On
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
184
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna