Tijs Dragtsma (1992) - Curled Into Herself

02
dni
16
godziny
23
minuty
58
sekundy
Aktualna oferta
€ 2
Cena minimalna nie została osiągnięta
Nathalia Oliveira
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
DE
€ 2
IT
€ 1

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139719

Doskonała ocena na Trustpilot.

Curled Into Herself to współczesne dzieło w technice mieszanej o wymiarach 51 × 51 cm autorstwa Tijs Dragtsma (Holandia, 2026), sygnowane, oryginalne wydanie, sprzedawane z ramą, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Ona przyciąga kolana do klatki piersiowej, a koc zsunął się za nią, pozostawiając jedynie kształt ciała, które broni samego siebie. To nieportret kruchości. To portret instynktu, który przetrwa go, ten sam instynkt, który zawija noworodka i uspokaja staruszkę przez noc.

Bez farby. Bez printu. Bez tuszu. Wizerunek jest wytarty w powierzchnię akrylowego szkła, zbudowany poprzez usuwanie, a nie dodawanie, każdy kontrolowany zarys pracuje jak promień światła wśród pola czarnej czerni.

Obraz jest zawsze obecny, nie czeka na światło, by istniało. Lśnienie nadaje mu głębię. Pod kierowanym źródłem zarysowania chwytają i odbijają się, kontrast się zagłębia, a złożone ciało wydaje się zbierać się jeszcze głębiej w mrok. Czyta się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc wizerunku. Światło nie tworzy wizerunku. Ostrzy go.

Z drugiego końca pokoju postać jawi się jako jedna monumentalna forma, oświetlona niczym podmiot ze starych mistrzowskich obrazów, odizolowana w czerni. Zbliż się, a ta forma rozpływa się w pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, powierzchnia zbudowana z usuwania, która dopiero z daleka powraca do wizerunku.

Poza pozycją jest starsza niż którekolwiek ciało. Zawijanie się do środka to to, co robimy, gdy świat wymaga zbyt wiele — żałoba, zimno, choroba, wiek sam w sobie. Żadna dłoń nie sięga do kadru, żadna inna postać nie oferuje pocieszenia, tylko koc, który już spadł z ciała. Pozostaje kobieta, która spotyka swoją własną wrażliwość bezpośrednio i trzyma się samej siebie.

„Curled Into Herself” kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk.

„Język wzrokowy, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.”

O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyżłobiony linia po linii w głębokiej czerniowej powierzchni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zarysowania, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.

Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęstym polu pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każda nieodłączna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czerń pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego mięknie i powraca do mroku, z którego wyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal świetlisty charakter.

To, co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt skrobania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Przez współdziałanie linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach subject wydaje się wyjść z czerni. W innych, wycofuje się w spokój. To właśnie w tym ruchu, między ostrymi konturami a spokojem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każdy skrawek skrywa chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia z każdym zmianą światła.

O artystcie
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta napędza mnie stałe pragnienie poszukiwania nowych języków wzrokowych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja razem tworzą.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może mówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja tworzy emocję. To poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każda seria traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się z absencji, cienia, refleksji czy napięcia. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a uczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte interpretacji. Celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz praca, która trzyma uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to miejsce, w którym te poszukiwania zgrywają się w jedną całość. To nie tylko studio, lecz ewoluujący artystyczny uniwersum kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.

Ona przyciąga kolana do klatki piersiowej, a koc zsunął się za nią, pozostawiając jedynie kształt ciała, które broni samego siebie. To nieportret kruchości. To portret instynktu, który przetrwa go, ten sam instynkt, który zawija noworodka i uspokaja staruszkę przez noc.

Bez farby. Bez printu. Bez tuszu. Wizerunek jest wytarty w powierzchnię akrylowego szkła, zbudowany poprzez usuwanie, a nie dodawanie, każdy kontrolowany zarys pracuje jak promień światła wśród pola czarnej czerni.

Obraz jest zawsze obecny, nie czeka na światło, by istniało. Lśnienie nadaje mu głębię. Pod kierowanym źródłem zarysowania chwytają i odbijają się, kontrast się zagłębia, a złożone ciało wydaje się zbierać się jeszcze głębiej w mrok. Czyta się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc wizerunku. Światło nie tworzy wizerunku. Ostrzy go.

Z drugiego końca pokoju postać jawi się jako jedna monumentalna forma, oświetlona niczym podmiot ze starych mistrzowskich obrazów, odizolowana w czerni. Zbliż się, a ta forma rozpływa się w pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, powierzchnia zbudowana z usuwania, która dopiero z daleka powraca do wizerunku.

Poza pozycją jest starsza niż którekolwiek ciało. Zawijanie się do środka to to, co robimy, gdy świat wymaga zbyt wiele — żałoba, zimno, choroba, wiek sam w sobie. Żadna dłoń nie sięga do kadru, żadna inna postać nie oferuje pocieszenia, tylko koc, który już spadł z ciała. Pozostaje kobieta, która spotyka swoją własną wrażliwość bezpośrednio i trzyma się samej siebie.

„Curled Into Herself” kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk.

„Język wzrokowy, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.”

O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyżłobiony linia po linii w głębokiej czerniowej powierzchni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zarysowania, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.

Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęstym polu pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każda nieodłączna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czerń pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego mięknie i powraca do mroku, z którego wyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się, a obraz zyskuje rzeźbiarski, niemal świetlisty charakter.

To, co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt skrobania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Przez współdziałanie linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach subject wydaje się wyjść z czerni. W innych, wycofuje się w spokój. To właśnie w tym ruchu, między ostrymi konturami a spokojem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każdy skrawek skrywa chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia z każdym zmianą światła.

O artystcie
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta napędza mnie stałe pragnienie poszukiwania nowych języków wzrokowych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja razem tworzą.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może mówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja tworzy emocję. To poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każda seria traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się z absencji, cienia, refleksji czy napięcia. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a uczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte interpretacji. Celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz praca, która trzyma uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to miejsce, w którym te poszukiwania zgrywają się w jedną całość. To nie tylko studio, lecz ewoluujący artystyczny uniwersum kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które brzmią wyjątkowo, celowo i żywo.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Curled Into Herself
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
183
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna