Tijs Dragtsma (1992) - Snow Silences the Field

01
dzień
08
godziny
58
minuty
29
sekundy
Aktualna oferta
€ 15
Cena minimalna nie została osiągnięta
Petra Skarupsky
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
IT
€ 15
IT
€ 10
IT
€ 8

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139719

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma (ur. 1992) prezentuje Snow Silences the Field, oryginalne dzieło w technice mieszanej w czerni i bieli, 51 × 51 cm, podpisane, z okresu 2020+, sprzedawane z ramą i bezpośrednio od artysty.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Śnieg ma sposób uciszania krajobrazu. Spada bez pytania, przykrywa bez wymazywania i pozostawia ziemię cichszą niż wtedy, gdy ją znajdzieł. Ta cisza staje się tematem tej pracy, ornego pola uchwyconego w momencie po pierwszym śniegu, w bruzdach wywijających się ku horyzontowi, który stał się ciemny i absolutny.

Bez farby. Bez odbitki. Bez tuszu. Obraz zostaje wrysowany w powierzchnię szkła akrylowego, zbudowany przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni zamiast czegokolwiek położonego na niej. Każda bruzda, każdy zasypany śniegiem zryw, każda cząstka zawieszona w tym czarnym powietrzu istnieje dlatego, że materiał został usunięty, a nie dodany.

Obraz jest zawsze obecny, widoczny w każdym świetle. Światło go nie tworzy. Użycza mu ostrości. Pod bezpośrednim źródłem ryski łapią i utrzymują połysk, kontrast pogłębia się, a pole wydaje się unosić z mroku. Odczytuje się go inaczej z różnych kątów, nie tracąc nigdy obrazu tkwiącego poniżej.

Z drugiej strony sali praca czyta się jako pojedyncza zimowa scena, monumentalna w swojej ciszy. Zbliż się, a ta scena rozwinie się w zupełnie co innego, gęste pole kontrolowanych rys, każdy z nich mały, przemyślany znak, razem tworzący horyzont, którego żadne oko nie by mogło znaleźć.

Orne pole jest zapisem pracy, sezonowego wysiłku włożonego w ziemię w proste, cierpliwie przecinające linię. Nadchodzi śnieg i mówi, że to wszystko nie ma dziś znaczenia. Przykrywa rzędy bez potępienia, łagodzi to, co było ostre, i prosi ziemię o odpoczynek. Jest w tym coś niemal miłosiernego, coś, co nie jest brakiem, lecz zezwoleniem.

Snow Silences the Field kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni zamiast pigmentu lub druku. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie oznacza zniszczenia, lecz strukturę.

„Cisza nie jest brakiem. To to, jak brzmi pole pod śniegiem.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to dorobek, w którym obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyżłobiony linia po linii w gęstej czerni, każdy utwór wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym ryskom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska dzieło rozpływa się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda istotna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Szlifuje go. Czerń pochłania, podczas gdy narysowane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego – mięknie i powraca do spokoju z mrokiem, z którego wyszła, bez nigdy nie znikania. Pod skupionym światłem kontrast pogłębia się i obraz przybiera rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

Co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie utrwalona. Przez współgranie linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat zdaje się wyjść z czerni. W innych wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrą ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każda rysa zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem zgłębiania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moje prace często zaczynają się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdą serię traktuję jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez absencję, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocji.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się objawia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyraziste, celowe i żywe.

Śnieg ma sposób uciszania krajobrazu. Spada bez pytania, przykrywa bez wymazywania i pozostawia ziemię cichszą niż wtedy, gdy ją znajdzieł. Ta cisza staje się tematem tej pracy, ornego pola uchwyconego w momencie po pierwszym śniegu, w bruzdach wywijających się ku horyzontowi, który stał się ciemny i absolutny.

Bez farby. Bez odbitki. Bez tuszu. Obraz zostaje wrysowany w powierzchnię szkła akrylowego, zbudowany przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni zamiast czegokolwiek położonego na niej. Każda bruzda, każdy zasypany śniegiem zryw, każda cząstka zawieszona w tym czarnym powietrzu istnieje dlatego, że materiał został usunięty, a nie dodany.

Obraz jest zawsze obecny, widoczny w każdym świetle. Światło go nie tworzy. Użycza mu ostrości. Pod bezpośrednim źródłem ryski łapią i utrzymują połysk, kontrast pogłębia się, a pole wydaje się unosić z mroku. Odczytuje się go inaczej z różnych kątów, nie tracąc nigdy obrazu tkwiącego poniżej.

Z drugiej strony sali praca czyta się jako pojedyncza zimowa scena, monumentalna w swojej ciszy. Zbliż się, a ta scena rozwinie się w zupełnie co innego, gęste pole kontrolowanych rys, każdy z nich mały, przemyślany znak, razem tworzący horyzont, którego żadne oko nie by mogło znaleźć.

Orne pole jest zapisem pracy, sezonowego wysiłku włożonego w ziemię w proste, cierpliwie przecinające linię. Nadchodzi śnieg i mówi, że to wszystko nie ma dziś znaczenia. Przykrywa rzędy bez potępienia, łagodzi to, co było ostre, i prosi ziemię o odpoczynek. Jest w tym coś niemal miłosiernego, coś, co nie jest brakiem, lecz zezwoleniem.

Snow Silences the Field kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni zamiast pigmentu lub druku. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie oznacza zniszczenia, lecz strukturę.

„Cisza nie jest brakiem. To to, jak brzmi pole pod śniegiem.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to dorobek, w którym obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyżłobiony linia po linii w gęstej czerni, każdy utwór wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym ryskom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska dzieło rozpływa się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda istotna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Szlifuje go. Czerń pochłania, podczas gdy narysowane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego – mięknie i powraca do spokoju z mrokiem, z którego wyszła, bez nigdy nie znikania. Pod skupionym światłem kontrast pogłębia się i obraz przybiera rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

Co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie utrwalona. Przez współgranie linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat zdaje się wyjść z czerni. W innych wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrą ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każda rysa zawiera chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem zgłębiania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moje prace często zaczynają się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdą serię traktuję jako własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez absencję, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocji.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się objawia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się wyraziste, celowe i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Snow Silences the Field
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
183
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna