Tijs Dragtsma (1992) - A Face Claims the Dark





€ 300 | ||
|---|---|---|
€ 160 | ||
€ 150 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139647
Doskonała ocena na Trustpilot.
Tijs Dragtsma przedstawia A Face Claims the Dark, sygnowane dzieło mieszane z Holandii z 2026 roku, 51 × 51 cm, sprzedawane w ramie, oryginalne w limitowanej edycji 10.
Opis od sprzedawcy
Twarz pochłania mrok, zanim cokolwiek innego uzna za istotne. Z podłoża czerni i luminescencyjnego srebra wyłania się połowa oblicza: brew, kość policzkowa, kącik ust, który dawno temu postanowił, co dokładnie zrobi. To Joker widziany z bliska, zbyt bliska, zrobiony nie jako kostium, lecz jako twarz, która przestała próbować stać się normalną.
Makijaż tutaj jest imperfect, ludzki, noszony, a nie pomalowany. Uśmiech to cała historia. Nie odczytuje się go jako ozdoby, lecz jako wybór, moment, w którym człowiek przekształca upokorzenie i wykluczenie w performans, od którego nikt nie może oderwać wzroku. Wściekłość staje się zbroją. Rany stają się widowiskiem. To, co mogło pozostać wstydem, zostało zainscenizowane jako nowy rodzaj mocy.
Bez farby. Bez tłoku. Bez tuszu. Twarz zbudowana całkowicie przez usunięcia, wyciągnięta z akrylowego szkła dzięki kontrolowanym zadrapaniom, które rzeźbią skulpturalne detale w kościstej, brwiowej i uśmiechowej części, pozostawiając otaczającą ciemność nietkniętą i ogromną.
Obraz jest zawsze obecny, widoczny nawet bez bezpośredniego światła. Światło go nie tworzy, lecz wyostrza: pod źródłem światła srebro pogłębia się, kontrast się zacieśnia, a dzieło odczytuje się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc twarzy w centrum.
Z odległości widać portret jako jeden monumentalny gest, twarz wyciągająca się z czerni. Z bliska rozpada się w pole kontrolowanych zarysowań powierzchni, które rozstrzygają się ponownie w uśmiech dopiero po wyjściu z kadru i pozwoleniu oku na pracę.
A Face Claims the Dark kontynuuje serię Art with Scratch Tijsa Dragtsmy, w której obrazy konstruuje się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym zniszczenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą. Część limitowanej edycji 10.
"Rana nigdy nie była ukryta. Została po prostu przyozdobiona uśmiechem."
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii w głęboką czarną powierzchnię, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które chwytają światło i wydobywają formę z ciemności.
Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.
Światło nie tworzy obrazu. Wyostrza go. Czerń pochłania, podczas gdy zadrapania odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i powraca do statyczności. To właśnie w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło żyje.
Co czyni ten środek wysoce pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość przekształca się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W takich pracach jak ten portret, figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Przez grę linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach podmiot wydaje się wychodzić z czerni. W innych zastyga w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrością a spokojem, praca ożywa.
Jak wszystkie materiały dotknięte przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każne zadrapanie zatrzymuje chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałą chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowo. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może wywołać emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne dążenie do oryginalności, jasności i obecności emocjonalnej.
Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a uczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny ukształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia dzieł, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.
Twarz pochłania mrok, zanim cokolwiek innego uzna za istotne. Z podłoża czerni i luminescencyjnego srebra wyłania się połowa oblicza: brew, kość policzkowa, kącik ust, który dawno temu postanowił, co dokładnie zrobi. To Joker widziany z bliska, zbyt bliska, zrobiony nie jako kostium, lecz jako twarz, która przestała próbować stać się normalną.
Makijaż tutaj jest imperfect, ludzki, noszony, a nie pomalowany. Uśmiech to cała historia. Nie odczytuje się go jako ozdoby, lecz jako wybór, moment, w którym człowiek przekształca upokorzenie i wykluczenie w performans, od którego nikt nie może oderwać wzroku. Wściekłość staje się zbroją. Rany stają się widowiskiem. To, co mogło pozostać wstydem, zostało zainscenizowane jako nowy rodzaj mocy.
Bez farby. Bez tłoku. Bez tuszu. Twarz zbudowana całkowicie przez usunięcia, wyciągnięta z akrylowego szkła dzięki kontrolowanym zadrapaniom, które rzeźbią skulpturalne detale w kościstej, brwiowej i uśmiechowej części, pozostawiając otaczającą ciemność nietkniętą i ogromną.
Obraz jest zawsze obecny, widoczny nawet bez bezpośredniego światła. Światło go nie tworzy, lecz wyostrza: pod źródłem światła srebro pogłębia się, kontrast się zacieśnia, a dzieło odczytuje się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc twarzy w centrum.
Z odległości widać portret jako jeden monumentalny gest, twarz wyciągająca się z czerni. Z bliska rozpada się w pole kontrolowanych zarysowań powierzchni, które rozstrzygają się ponownie w uśmiech dopiero po wyjściu z kadru i pozwoleniu oku na pracę.
A Face Claims the Dark kontynuuje serię Art with Scratch Tijsa Dragtsmy, w której obrazy konstruuje się poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym zniszczenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą. Część limitowanej edycji 10.
"Rana nigdy nie była ukryta. Została po prostu przyozdobiona uśmiechem."
O Art with Scratch
Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty linia po linii w głęboką czarną powierzchnię, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które chwytają światło i wydobywają formę z ciemności.
Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.
Światło nie tworzy obrazu. Wyostrza go. Czerń pochłania, podczas gdy zadrapania odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura jest wyraźna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i powraca do statyczności. To właśnie w tym ruchu, między ostrością a spokojem, dzieło żyje.
Co czyni ten środek wysoce pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest surowy. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość przekształca się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W takich pracach jak ten portret, figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Przez grę linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach podmiot wydaje się wychodzić z czerni. W innych zastyga w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrością a spokojem, praca ożywa.
Jak wszystkie materiały dotknięte przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każne zadrapanie zatrzymuje chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruję się stałą chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako ewoluujące pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowo. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może wywołać emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne dążenie do oryginalności, jasności i obecności emocjonalnej.
Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a uczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte do interpretacji. Moją celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny ukształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia dzieł, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.

