Anton Kaestner - #443 - S - " Harsh Nature 1/9 ".






Posiada tytuł magistra w zakresie mediacji sztuki i kultury oraz doświadczenie jako asystent galerii.
€ 32 | ||
|---|---|---|
€ 27 | ||
€ 22 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139572
Doskonała ocena na Trustpilot.
Anton Kaestner, #443 - S - «Harsh Nature 1/9», spray akrylowy na szklanej płycie 3 mm, oryginał, unikat z serii 1/9, 32 × 23 cm bez ramy; podpis na odwrocie; Świadectwo autentyczności i ubezczona wysyłka.
Opis od sprzedawcy
#443 - S - "Surowa Natura 1/9".
Unikat, oryginalne dzieło Anton Kaestner, prosto z paryskiego atelier.
Rysunek akrylowy w sprayu na 3 mm szkle.
Ten obraz nie jest reprodukcją. To oryginalne dzieło pomalowane kilkoma warstwami farby i/lub sprayu, którego błyszczące wykończenie „glossy”, zbliżone do zastosowania żywicy, jest unikalne.
Jest częścią serii 9 obrazów (1/9 do 9/9) na łączną kwotę 1800 € za 9 obrazów w ramkach). Proszę o kontakt w razie zainteresowania po zakupie pierwszego obrazu.
Wymiary: 32,0 cm x 23,0 cm x 0,3 cm bez ramy (Inch 12,6 * 9,1 * 0,12).
Ten obraz dostarczany jest bez ramy.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen, aluminium, referencja 34 (Inch 0,23 * 1,38 / 0,6 * 3,5 cm) polecana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 70€.
Dzieło podpisane na odwrocie.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.
Nadchodząca wystawa indywidualna - Genewa, styczeń 2027.
"Biografia
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł wpływ, który zasiał ziarno tego, czym ostatecznie miał stać się moja pasja życiowa.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach A4, a potem A3. Początkowo pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny. Z czasem, choć uważam się za ateistę, rozwinąłem także upodobanie do materialów duchowych, które rezonowały z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była od razu prosta.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zabrała mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, wystawiając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na moją karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malowanie stało się dla mnie formą sekretnej medytacji — sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na własnym wnętrzu.
Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Dzięki mojej sztuce mam nadzieję oferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Do końca 2023 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moja praca szybko zyskała uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
KONSPECT ARTISTYCZNY
Moja pierwsza wystawa solowa, "Échos", która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, pigmentami metalicznymi i sprayami na tylnej stronie poddanych recyklingowi poliwęglanowych płyt, lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem delikatnej powierzchni.
Proces ten uniemożliwia mi oglądanie dzieła w trakcie jego powstawania. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli podczas procesu — coś, co akceptuję. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co poprowadzi do przemyślenia, warstw i efektów lustrzanych, i pozostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie wystawione. Takie podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalania fotografii, jest wyzwaniem i wyzwala wolność. Wartości kompozycji są wzbogacone warstwami i przezroczystościami, a jednocześnie nadają pracom surową jakość ascetyczną: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączne potrzeby”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Moje podejście celowo utrzymuję na prostym poziomie. Nie ma w nim „emocji” ani „teoretycznej koncepcji”, tylko doświadczenie bycia. Nie ma „szybkiego konsumpcjonizmu” ani „intelektualizacji / intelektualnego posiadania”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych historii — sztuka to dla mnie poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak to ujął francuski mistrz SF Alain Damasio.
Choć moje prace czasem mogą przywodzić na myśl przejrzystość i jasność witraża, pozostają praktycznie całkowicie abstrakcyjne. Dodatkowo plexiglass nadaje malarstwu migoczącą skórę, pod którą można dostrzec własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, również braków, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” a „odległością dla całości” zachęci widzów do własnych, introwertycznych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu czerpię satysfakcję z ciągłego zadawania pytań i rozwoju. Każme nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która zmusza mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego zgłębiania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wzniecenie znaczących rozmów.
Jak powie Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję widzenia.”
Anton Kaestner
Historie sprzedawców
#443 - S - "Surowa Natura 1/9".
Unikat, oryginalne dzieło Anton Kaestner, prosto z paryskiego atelier.
Rysunek akrylowy w sprayu na 3 mm szkle.
Ten obraz nie jest reprodukcją. To oryginalne dzieło pomalowane kilkoma warstwami farby i/lub sprayu, którego błyszczące wykończenie „glossy”, zbliżone do zastosowania żywicy, jest unikalne.
Jest częścią serii 9 obrazów (1/9 do 9/9) na łączną kwotę 1800 € za 9 obrazów w ramkach). Proszę o kontakt w razie zainteresowania po zakupie pierwszego obrazu.
Wymiary: 32,0 cm x 23,0 cm x 0,3 cm bez ramy (Inch 12,6 * 9,1 * 0,12).
Ten obraz dostarczany jest bez ramy.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen, aluminium, referencja 34 (Inch 0,23 * 1,38 / 0,6 * 3,5 cm) polecana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 70€.
Dzieło podpisane na odwrocie.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Dostawa objęta ubezpieczeniem.
Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace wystawiane są w całej Europie, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór na www.antonkaestner.com.
Nadchodząca wystawa indywidualna - Genewa, styczeń 2027.
"Biografia
Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, wywarł wpływ, który zasiał ziarno tego, czym ostatecznie miał stać się moja pasja życiowa.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach A4, a potem A3. Początkowo pociągało mnie malarstwo niefiguratywne i ekspresjonizm abstrakcyjny. Z czasem, choć uważam się za ateistę, rozwinąłem także upodobanie do materialów duchowych, które rezonowały z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji, melancholii i głębszych praw natury i życia.
Jednak droga do prawdziwego stania się artystą nie była od razu prosta.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zabrała mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, wystawiając mnie na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w twórczą energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na moją karierę biznesową, sztuka zawsze była częścią mnie, cicho tliła się pod powierzchnią. Przez prawie 30 lat malowanie stało się dla mnie formą sekretnej medytacji — sposobem na oderwanie się od świata i skoncentrowanie na własnym wnętrzu.
Zawsze odczuwałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, podczas której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Dzięki mojej sztuce mam nadzieję oferować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość zobaczenia świata z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.
W 2021 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i całkowicie oddałem się sztuce. Do końca 2023 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moja praca szybko zyskała uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza we Francji, Portugalii, Niemczech i Holandii.
KONSPECT ARTISTYCZNY
Moja pierwsza wystawa solowa, "Échos", która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odchodzące od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, pigmentami metalicznymi i sprayami na tylnej stronie poddanych recyklingowi poliwęglanowych płyt, lekkiej, gładkiej, błyszczącej i czasem delikatnej powierzchni.
Proces ten uniemożliwia mi oglądanie dzieła w trakcie jego powstawania. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli podczas procesu — coś, co akceptuję. Pozwalam na „losowe eksperymenty” — wszystko, co poprowadzi do przemyślenia, warstw i efektów lustrzanych, i pozostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy dzieło zostanie ostatecznie wystawione. Takie podejście, które rezonuje z procesem objawienia / utrwalania fotografii, jest wyzwaniem i wyzwala wolność. Wartości kompozycji są wzbogacone warstwami i przezroczystościami, a jednocześnie nadają pracom surową jakość ascetyczną: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączne potrzeby”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.
Moje podejście celowo utrzymuję na prostym poziomie. Nie ma w nim „emocji” ani „teoretycznej koncepcji”, tylko doświadczenie bycia. Nie ma „szybkiego konsumpcjonizmu” ani „intelektualizacji / intelektualnego posiadania”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, jej widzialnych i niewidzialnych historii — sztuka to dla mnie poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, „le vif”, jak to ujął francuski mistrz SF Alain Damasio.
Choć moje prace czasem mogą przywodzić na myśl przejrzystość i jasność witraża, pozostają praktycznie całkowicie abstrakcyjne. Dodatkowo plexiglass nadaje malarstwu migoczącą skórę, pod którą można dostrzec własną sylwetkę, inną dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretne lustro: żyje, zmienia się, widzi.
Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury, również braków, wymaga jedynie empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” a „odległością dla całości” zachęci widzów do własnych, introwertycznych podróży.
Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostać pokorny wobec tego, co można osiągnąć. Po prostu czerpię satysfakcję z ciągłego zadawania pytań i rozwoju. Każme nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która zmusza mnie do doskonalenia umiejętności i dalszego zgłębiania tego, co mogę osiągnąć. Malowanie dla mnie to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wzniecenie znaczących rozmów.
Jak powie Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potęguje pasję widzenia.”
Anton Kaestner
