Tijs Dragtsma (1992) - Formal Tenderness

04
dni
17
godziny
21
minuty
53
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Giulia Resti
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139958

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma prezentuje oryginalny portret mieszany Formal Tenderness (2026), czarno-biały, 51 × 51 cm, podpisany, sprzedawany z ramą, pochodzący z Holandii, część serii Art with Scratch, Wydanie Original, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Zjednoczenie się z portretem to decyzja, co chcesz pozostawić na zawsze. Postura została wybrana. Stroje są właściwe. Twarz układana w stan między powagą a obecnością, niczym co mogłoby upokorzyć dom, niczym co ujawniałoby więcej niż wymaga okoliczność. A jednak coś utrzymuje się w tym wszystkim. Coś, co formalna decyzja nie potrafi całkowicie zamknąć, co zatacza miejsce między dwojgiem ludzi stojących na tyle blisko, by dzielić ciepło w absolutnej czerni, gdzie jedyną istniejącą rzeczą jest światło, które malarz zdecydował pozwolić się zemitować.

Stoją razem, bokiem do siebie, na pół sylwetki, obie postacie całkowicie mieszczą się w ramie. Bogaci. Opanowani. Światło kierunkowe pada na ich twarze i na ich stroje z zamierzoną precyzją mistrza holenderskiego, kształtując szczękę tu, róg kołnierza tam, pozostawiając otaczającą głąb w całości czerni. Ich wyrazy nie oferują nic poza tym, co dopuszczało formalne siedzenie. Ich zbliżenie, pomimo wszelkich ograniczeń, oferuje wszystko.

Na tej powierzchni nic nie dodano. Żadnej farby, żadnego tuszu, żadnego odcisku. Dwie postacie istnieją, ponieważ akrylowe szkło zostało zmodyfikowane poprzez kontrolowane zadrapania, które inaczej łapią i uwalniają światło zależnie od tego, gdzie stoi widz i jak światło pada. Nie pojawiły się poprzez dodanie. Wyłoniły się przez usunięcie. To, co widoczne teraz, to to, co powierzchnia zdołała z wydobyć, gdy było ostro usunięte.

Z drugiego krańca pokoju praca nosi pełną wagę podwójnego portretu Złotego Wieku. Dwie postacie na tle głębokiej czerni, skomponowana autorytet bogatego domu wciśnięty w każde postawie i cień. Zbliż się i odczyt się zmienia. Obraz nie utrzymuje się. To, co jawiło się jako pewność, rozpuszcza się w polu znaków na akrylowym szkle, powierzchnia zmieniona, a nie pomalowana, światło i kąt robią to, czego żaden pędzel tu nigdy nie zrobił. Portret przechodzi między klarownością a ciszą, gdy widz porusza się, nigdy całkowicie nieustalony, nigdy całkowicie nieujarzmiony.

Formalna Czułość należy do Dutch Glory, serii w ramach Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obrazy konstruowane są przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie przez pigment czy druk, i w której to samo uszkodzenie staje się sposobem utrzymywania ludzkiego ciężaru za erą dobrobytu, prywatne twarze, które bogactwo wyszkoliło, by pokazywać tylko to, co starannie wybrano do ujawnienia.

Tytuł nazywa sprzeczność, na której opiera się to dzieło. Formalność: to, czego wymaga siedzenie, to, co tradycja portretowa miała na celu zachować, to, co bogactwo wymaga od ciała i twarzy w obecności malarza. Czułość: to, co przetrwało w tym wszystkim, delikatnie wciśnięte w przerwę między dwojgiem ludzi, którzy utrzymują właściwy dystans i mimo to trzymają coś, czego żaden zleceniodawca nigdy nie poprosił o stworzenie zapisu, i co żadne formalne ustalenie nie mogło powstrzymać przed byciem obecnym.

Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

"Powściągliwość nie jest przeciwieństwem czułości. Czasem jest jedyną formą, jaką może przyjąć czułość."

O Art with Scratch

Art with Scratch to seria prac, w której obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty w linii po linii w gęstej czerni, każdy utwór wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które chwytają światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z oddali obraz wydaje się prawie fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bez ciężaru. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda kluczowa dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i cofa się ku ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skierowaną soczewą kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiego, niemal świetlistego charakteru.

To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się kreacją. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki współdziałaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wychodzić z czerni. W innych powraca do spokoju. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, dzieło nabiera życia.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia ma własne ciche życie. Każdy zadrapanie nosi ze sobą chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ujawnia się przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią zgłębiania nowych języków wizualnych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jako odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez nieobecność, cien, refleksję czy napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i obecność emocjonalną.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania znajdują swoje złącze. To nie tylko studio, lecz ewoluujący uniwersum artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i aspirację tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Zjednoczenie się z portretem to decyzja, co chcesz pozostawić na zawsze. Postura została wybrana. Stroje są właściwe. Twarz układana w stan między powagą a obecnością, niczym co mogłoby upokorzyć dom, niczym co ujawniałoby więcej niż wymaga okoliczność. A jednak coś utrzymuje się w tym wszystkim. Coś, co formalna decyzja nie potrafi całkowicie zamknąć, co zatacza miejsce między dwojgiem ludzi stojących na tyle blisko, by dzielić ciepło w absolutnej czerni, gdzie jedyną istniejącą rzeczą jest światło, które malarz zdecydował pozwolić się zemitować.

Stoją razem, bokiem do siebie, na pół sylwetki, obie postacie całkowicie mieszczą się w ramie. Bogaci. Opanowani. Światło kierunkowe pada na ich twarze i na ich stroje z zamierzoną precyzją mistrza holenderskiego, kształtując szczękę tu, róg kołnierza tam, pozostawiając otaczającą głąb w całości czerni. Ich wyrazy nie oferują nic poza tym, co dopuszczało formalne siedzenie. Ich zbliżenie, pomimo wszelkich ograniczeń, oferuje wszystko.

Na tej powierzchni nic nie dodano. Żadnej farby, żadnego tuszu, żadnego odcisku. Dwie postacie istnieją, ponieważ akrylowe szkło zostało zmodyfikowane poprzez kontrolowane zadrapania, które inaczej łapią i uwalniają światło zależnie od tego, gdzie stoi widz i jak światło pada. Nie pojawiły się poprzez dodanie. Wyłoniły się przez usunięcie. To, co widoczne teraz, to to, co powierzchnia zdołała z wydobyć, gdy było ostro usunięte.

Z drugiego krańca pokoju praca nosi pełną wagę podwójnego portretu Złotego Wieku. Dwie postacie na tle głębokiej czerni, skomponowana autorytet bogatego domu wciśnięty w każde postawie i cień. Zbliż się i odczyt się zmienia. Obraz nie utrzymuje się. To, co jawiło się jako pewność, rozpuszcza się w polu znaków na akrylowym szkle, powierzchnia zmieniona, a nie pomalowana, światło i kąt robią to, czego żaden pędzel tu nigdy nie zrobił. Portret przechodzi między klarownością a ciszą, gdy widz porusza się, nigdy całkowicie nieustalony, nigdy całkowicie nieujarzmiony.

Formalna Czułość należy do Dutch Glory, serii w ramach Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obrazy konstruowane są przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie przez pigment czy druk, i w której to samo uszkodzenie staje się sposobem utrzymywania ludzkiego ciężaru za erą dobrobytu, prywatne twarze, które bogactwo wyszkoliło, by pokazywać tylko to, co starannie wybrano do ujawnienia.

Tytuł nazywa sprzeczność, na której opiera się to dzieło. Formalność: to, czego wymaga siedzenie, to, co tradycja portretowa miała na celu zachować, to, co bogactwo wymaga od ciała i twarzy w obecności malarza. Czułość: to, co przetrwało w tym wszystkim, delikatnie wciśnięte w przerwę między dwojgiem ludzi, którzy utrzymują właściwy dystans i mimo to trzymają coś, czego żaden zleceniodawca nigdy nie poprosił o stworzenie zapisu, i co żadne formalne ustalenie nie mogło powstrzymać przed byciem obecnym.

Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.

"Powściągliwość nie jest przeciwieństwem czułości. Czasem jest jedyną formą, jaką może przyjąć czułość."

O Art with Scratch

Art with Scratch to seria prac, w której obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyryty w linii po linii w gęstej czerni, każdy utwór wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zadrapaniom, które chwytają światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z oddali obraz wydaje się prawie fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Jednak z bliska praca rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bez ciężaru. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda kluczowa dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i zdefiniowana. Z innego łagodnieje i cofa się ku ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skierowaną soczewą kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiego, niemal świetlistego charakteru.

To, co czyni to medium tak przekonującym, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się kreacją. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki współdziałaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wychodzić z czerni. W innych powraca do spokoju. To właśnie w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, dzieło nabiera życia.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia ma własne ciche życie. Każdy zadrapanie nosi ze sobą chwilę, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ujawnia się przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią zgłębiania nowych języków wizualnych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W ramach TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jako odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenie i strukturę. Inne wyłaniają się poprzez nieobecność, cien, refleksję czy napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i obecność emocjonalną.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal się ujawnia z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania znajdują swoje złącze. To nie tylko studio, lecz ewoluujący uniwersum artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i aspirację tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Formal Tenderness
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
186
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna