Tijs Dragtsma (1992) - Stone Still Reaching Upward

05
dni
18
godziny
19
minuty
31
sekundy
Aktualna oferta
€ 120
Cena minimalna nie została osiągnięta
Giulia Resti
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
GR
€ 120
BE
€ 110
NL
€ 100

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 140009

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma (1992) prezentuje Stone Still Reaching Upward, czarno-białe dzieło techniką mieszanej na wymiar 51 × 51 cm z 2026 roku, w doskonałym stanie, sygnowane, sprzedawane z ramą, oryginalne dzieło współczesne z lat dwutysięcznych.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Stone Still Reaching Upward ukazuje zniszczonego anioła z cmentarza, uwięzionego pod jednym źródłem światła, skrzydła obite w ramionach, twarz skierowana ku górze jakby wciąż nasłuchiwała czegoś, co dawno zginęło. Poza tym pozuje starożytne, takie, które od wieków rzeźbi się w cmentarzach, a jednak tutaj wydaje się nowo odkryte, jakby sam czas zgodził się, by pozostał nieruchomy.

Bez farby. Bez druku. Bez tuszu. Anioł jest wytłoczony w powierzchni szkła akrylowego, jego kształt zbudowany całkowicie poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment. To, co wygląda jak erozja, jak lata deszczu i wiatru, jest w rzeczywistości przeciwnie do rozkładu. Obraz pojawia się poprzez usunięcie, nie dodanie, postać wezwana przez to, co zostało zabranego.

Obraz zawsze jest obecny, widoczny bez reflektora wymierzonego w niego. Światło nie tworzy obrazu, ono go ostrzy. Pod bezpośrednim światłem kontrolowane rysy łapią i odbijają światło, kontrast pogłębia się, a skrzydła i twarz wyrywają się jeszcze bardziej z czerni. Z innego kąta ta sama postać wycisza się, czyta inaczej, nie tracąc przy tym siebie.

Poza salą, praca czyta się jako jeden monumentalny, bolesny kształt. Zbliż się, a ten kształt rozpływa się w pole kontrolowanych rys; drobne znaki, które dopiero z pewnej odległości układają się w kamień i skórę, podobnie jak żałoba dopiero z czasem nabiera znaczenia.

Anioły cmentarne to memoriale zbudowane tak, by przetrwać ludzi, którzy je zamówili, a mimo to pękają, odchodzą i wycierają się jak wszystko inne. Stone Still Reaching Upward utrzymuje sprzeczność w jednym geście, postać noszona niemal do ruin, która mimo to wciąż kieruje twarzą ku górze. To studium nad tym, co przetrwa uszkodzenia i co uszkodzenie nie może zabrać.

Stone Still Reaching Upward kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą. W razie pytań dotyczących tego dzieła lub serii, odwiedź stronę „O” lub skontaktuj się przez formularz kontaktowy.

„Nawet zużyty do ruiny, wciąż sięgał”.

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykute linia po linii na głębokiej czerni powierzchni, każda praca powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym rysom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każda istotna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ono go ostrzy. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy narysowane linie odbijają światło. W miarę jak światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje i cofa się ku ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiego, niemal świetlnego charakteru.

To, co czyni ten medium tak pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W dziełach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie stała. Dzięki interakcji linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach subject wydaje się wychodzić z czerni. W innych wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrym konturem a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każny draśnięcie utrzymuje moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem eksplorowania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może powiedzieć coś nowego. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta próba leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W ramach TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre dzieła budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Interesuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które utrzymuje uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to miejsce, w którym te eksploracje się jednoczą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, intencjonalne i żywe.

Stone Still Reaching Upward ukazuje zniszczonego anioła z cmentarza, uwięzionego pod jednym źródłem światła, skrzydła obite w ramionach, twarz skierowana ku górze jakby wciąż nasłuchiwała czegoś, co dawno zginęło. Poza tym pozuje starożytne, takie, które od wieków rzeźbi się w cmentarzach, a jednak tutaj wydaje się nowo odkryte, jakby sam czas zgodził się, by pozostał nieruchomy.

Bez farby. Bez druku. Bez tuszu. Anioł jest wytłoczony w powierzchni szkła akrylowego, jego kształt zbudowany całkowicie poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment. To, co wygląda jak erozja, jak lata deszczu i wiatru, jest w rzeczywistości przeciwnie do rozkładu. Obraz pojawia się poprzez usunięcie, nie dodanie, postać wezwana przez to, co zostało zabranego.

Obraz zawsze jest obecny, widoczny bez reflektora wymierzonego w niego. Światło nie tworzy obrazu, ono go ostrzy. Pod bezpośrednim światłem kontrolowane rysy łapią i odbijają światło, kontrast pogłębia się, a skrzydła i twarz wyrywają się jeszcze bardziej z czerni. Z innego kąta ta sama postać wycisza się, czyta inaczej, nie tracąc przy tym siebie.

Poza salą, praca czyta się jako jeden monumentalny, bolesny kształt. Zbliż się, a ten kształt rozpływa się w pole kontrolowanych rys; drobne znaki, które dopiero z pewnej odległości układają się w kamień i skórę, podobnie jak żałoba dopiero z czasem nabiera znaczenia.

Anioły cmentarne to memoriale zbudowane tak, by przetrwać ludzi, którzy je zamówili, a mimo to pękają, odchodzą i wycierają się jak wszystko inne. Stone Still Reaching Upward utrzymuje sprzeczność w jednym geście, postać noszona niemal do ruin, która mimo to wciąż kieruje twarzą ku górze. To studium nad tym, co przetrwa uszkodzenia i co uszkodzenie nie może zabrać.

Stone Still Reaching Upward kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijs Dragtsma, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Język wizualny, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą. W razie pytań dotyczących tego dzieła lub serii, odwiedź stronę „O” lub skontaktuj się przez formularz kontaktowy.

„Nawet zużyty do ruiny, wciąż sięgał”.

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykute linia po linii na głębokiej czerni powierzchni, każda praca powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym rysom, które łapią światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z dystansu obraz wydaje się prawie fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każda istotna dla całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ono go ostrzy. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy narysowane linie odbijają światło. W miarę jak światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta figura stoi wyraźnie i zdefiniowanie. Z innego łagodnieje i cofa się ku ciemności, z której przyszła, nigdy nie znikając. Pod skoncentrowanym reflektorem kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarskiego, niemal świetlnego charakteru.

To, co czyni ten medium tak pociągającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W dziełach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkowicie stała. Dzięki interakcji linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i nastrojem. W pewnych momentach subject wydaje się wychodzić z czerni. W innych wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrym konturem a spokojem, dzieło ożywa.

Podobnie jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każny draśnięcie utrzymuje moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia przy każdej zmianie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem eksplorowania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może powiedzieć coś nowego. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta próba leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W ramach TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre dzieła budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne pojawiają się poprzez brak, cień, refleksję lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Interesuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moim celem nie jest tylko stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które utrzymuje uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to miejsce, w którym te eksploracje się jednoczą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczny, kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, intencjonalne i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
Stone Still Reaching Upward
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
189
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna