Tijs Dragtsma (1992) - What the Water Keeps





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139958
Doskonała ocena na Trustpilot.
Tijs Dragtsma prezentuje What the Water Keeps (2026), oryginalne dzieło z serii Art with Scratch, podpisane, technika mieszana na czarnym szkle akrylowym, 51 × 51 cm, sprzedawane z ramą, z Holandii, w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Co Zatrzymana Woda zaczyna się od najmniejszego możliwego naczynia, jednego papierowego statku dryfującego po wodzie tak spokojnej, że staje się lustrem. W tej scenie nie ma wiatru, nie ma nurtu, tylko zagięcie papieru trzymające kształt w ciemności.
Obraz nie jest namalowany na akrylowym szkle, ani wydrukowany pod nim. Istnieje, ponieważ materia została usunięta. Każdy kontur łodzi, każdy ślad jej odbicia, powstaje poprzez kontrolowane zarysowania, pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, które pozwala światłu robić to, czego pigment nigdy nie mógł zrobić.
W miarę jak światło się przesuwa, tak także łódka. Z jednego kąta fały są ostre, odbicie kompletne, woda czarna i jednolita. Z innego – kadłub łagodnieje w powierzchnię, jakby woda po cichu zaczęła go zabierać z powrotem.
Z szerokiej odległości dzieło czyta się jako jeden, monumentalny gest, mały kształt zawieszony w rozległym polu ciemności. Zbliż się, a ten spokój rozwinie się w pole zarysowań, powierzchnię, która wraca do obrazu dopiero, gdy odejdziesz z powrotem.
Papierowa łódka to dziecięcy pierwszy statek, składany w kilka minut i powierzany wodzie mimo wszystko. Nie niesie ładunku, tylko dystans, żadnej obietnicy, że będzie dryfować tak daleko, jak pozwoli. Uwięcona tu między obecnością a odległością, staje się cichym studium tego, jak niewiele trzeba, by unieść coś, co kochamy, poza zasięg.
To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Wizualny język, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Łódka nigdy nie miała przetrwać. Miała być tylko oglądana, gdy trwała.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to cykl prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyrywany linia po linii w gęstej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które łapią światło i wyprowadzają formę z mroku.
Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to świadomy gest, każda niezbędna całości.
Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czarna powierzchnia wchłania, zarysowane linie odbijają światło. W miarę przesuwania się światła po powierzchni obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi jasno i wyraźnie. Z innego mięknie i wraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie ginąc. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal luminozującej jakości.
To, co czyni to medium tak fascynującym, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się kreacją. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wyłaniać z czerni. W innych, wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrym a spokojnym, dzieło ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi w sobie własne ciche życie. Każne zarysowanie skrywa moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia z każdym zmianą światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruje mną stałe pragnienie odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każdą serię prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Ciekawi mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moim celem nie jest tylko tworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te eksploracje się łączą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.
Co Zatrzymana Woda zaczyna się od najmniejszego możliwego naczynia, jednego papierowego statku dryfującego po wodzie tak spokojnej, że staje się lustrem. W tej scenie nie ma wiatru, nie ma nurtu, tylko zagięcie papieru trzymające kształt w ciemności.
Obraz nie jest namalowany na akrylowym szkle, ani wydrukowany pod nim. Istnieje, ponieważ materia została usunięta. Każdy kontur łodzi, każdy ślad jej odbicia, powstaje poprzez kontrolowane zarysowania, pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, które pozwala światłu robić to, czego pigment nigdy nie mógł zrobić.
W miarę jak światło się przesuwa, tak także łódka. Z jednego kąta fały są ostre, odbicie kompletne, woda czarna i jednolita. Z innego – kadłub łagodnieje w powierzchnię, jakby woda po cichu zaczęła go zabierać z powrotem.
Z szerokiej odległości dzieło czyta się jako jeden, monumentalny gest, mały kształt zawieszony w rozległym polu ciemności. Zbliż się, a ten spokój rozwinie się w pole zarysowań, powierzchnię, która wraca do obrazu dopiero, gdy odejdziesz z powrotem.
Papierowa łódka to dziecięcy pierwszy statek, składany w kilka minut i powierzany wodzie mimo wszystko. Nie niesie ładunku, tylko dystans, żadnej obietnicy, że będzie dryfować tak daleko, jak pozwoli. Uwięcona tu między obecnością a odległością, staje się cichym studium tego, jak niewiele trzeba, by unieść coś, co kochamy, poza zasięg.
To dzieło kontynuuje serię Art with Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obraz tworzony jest poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk. Wizualny język, w którym uszkodzenie nie jest zniszczeniem, lecz strukturą.
„Łódka nigdy nie miała przetrwać. Miała być tylko oglądana, gdy trwała.”
O Art with Scratch
Art with Scratch to cykl prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyrywany linia po linii w gęstej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które łapią światło i wyprowadzają formę z mroku.
Z daleka obraz wydaje się niemal fotograficzny. Silny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda z nich to świadomy gest, każda niezbędna całości.
Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czarna powierzchnia wchłania, zarysowane linie odbijają światło. W miarę przesuwania się światła po powierzchni obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi jasno i wyraźnie. Z innego mięknie i wraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie ginąc. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz nabiera rzeźbiarskiej, niemal luminozującej jakości.
To, co czyni to medium tak fascynującym, to jego cicha napięcie. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak rezultat nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się kreacją. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, figura nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wyłaniać z czerni. W innych, wraca do bezruchu. To w tym ruchu, między ostrym a spokojnym, dzieło ożywa.
Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi w sobie własne ciche życie. Każne zarysowanie skrywa moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się ujawnia z każdym zmianą światła.
O artyście
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta kieruje mną stałe pragnienie odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każdą serię prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się poprzez brak, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Ciekawi mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Moim celem nie jest tylko tworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal ujawnia się z upływem czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te eksploracje się łączą. To nie tylko studio, lecz rozwijający się wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.

