baptiste laurent - Bouquet vert sur établi





€ 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139877
Doskonała ocena na Trustpilot.
Baptiste Laurent, Bouquet vert sur établi, 2020, akryl na płótnie, 95 × 98 cm, edycja oryginalna, ręcznie podpisany, pochodzenie Hiszpania, martwa natura, stan zadowalający.
Opis od sprzedawcy
"Bouquet vert sur établi", XL, 95x98cm, akryl na płótnie, 2020
Podpisano z tyłu. Sprzedane bez passe partout, wysyłka zwinięta.
Bio artiste/
Baptiste Laurent (1980, Nantes) jest artystą wizualnym, który żyje i pracuje
w Madrycie i Paryżu.
Wystawiał się w różnych instytucjach artystycznych i kulturalnych,
w tym w Institut français de Madrid, Le Palais de Tokyo, Galeria
La Caja, Esquina Nua, Espacio Seara, Galeria Gazzambo, Alliance
française, Museo Nacional de Antropología, Galeria FL.
Jego tradycyjnym medium jest malarstwo, ale pracuje także w rzeźbie
i rozwija projekty o silnym komponencie literackim, społecznym i
antropologicznym.
W jego najnowszych publikacjach i wystawach, „Conversaciones y
puñetazos”, „Mauvaises Tournures”, „Bajo el Mismo Mar” i „Exit”,
z wielokrotnie eksperymentował z twórczą pracą zespołową
z innymi artystami wizualnymi i autorami literackimi.
Jako artysta anty-akademicki i eklektyczny, lubi synkretyzować
style malarskie, oscylujące między neofikcjonistyczną narracją, malarstwem graficznym a ekspresjonistyczną abstrakcją.
Założyciel wspólnej pracowni 'Latolier' w dzielnicy Usera w Madrycie,
prowadzi dynamiczną społeczność hiszpańskich i międzynarodowych artystów wizualnych.
(En) Trópicos, 2020/2021
Z mojego okna nie mogę dostrzec horyzontu. Słońce zachodzi, a ja go nie czuję. Księżyc drży na szkle przede mną. Dni się powtarzają. Kilka miesięcy temu przeżyliśmy moment nienormalny. Pokryty prążkami, zorganizowany, zajęty czas ucieka. Nasza przestrzeń się kurczy. Brak czasu kiedyś nas przytłaczał, teraz nadmiar nas fascynuje.
Codzienny krajobraz ogranicza się do geometrii naszych okien. To tam wchodziło światło, lecz na krótko, jego ślady i cienie zniknęły. Życie w rozszerzonym czasie wymagało ćwiczenia spokoju i ponownego wynalezienia siebie. Hałasy ulicy zostawiały dużą przestrzeń dla ciszy. Introspektywny gest, nowy horyzont, gdzie zbliżyliśmy się do naszej wyobraźni. Zawiłość zmian, niezrozumiany krzyk pytał nas: „co teraz?” Spacerując w krótkich przestrzeniach, krok po kroku, dostrzegamy nowe scenariusze.
Baptiste używa tego dystopijnego krajobrazu, by stworzyć kolejny świt, nowy świt. Budowa tych obrazów wynika z potrzeby odnowienia pejzażu, z tęsknoty za zapomnianą naturą. Aby udać się ku jej ponownemu spotkaniu, ponownie ją zamieszkać. Aby zobaczyć kolory pryzmisa wody przenikniętej słońcem. To tam, jak w ideału Leon Battisty Alberti’ego w De Pictura (1436), okna Baptiste’a otwierają na świat niedostępny wówczas. Nowe perspektywy wskazujące na podróż, poszukiwanie.
Baptiste odnalazł bodziec do tej symbiozy z naturą w historii antropologa Claude’a Lévi-Straussa.
W 1935 roku Lévi-Strauss wyruszył w poszukiwaniu prawdziwego, czystego Brazylii, obdarzonego „dziką” energią, odrębną naturą. W „Tristes Trópico” z pobudką wolności wsiada na statek na 19-dniowy rejs. Opisuje z pieczołowitą piękną, zachód słońca, brazylijskie wybrzeże, niepokój towarzysza podróży: surrealisty Andræ Breton. Wchodzi do zatoki Guanabara w Rio de Janeiro, ale nie jest zaskoczony. W utworze „Estrangeiro” Caetano Veloso wspomina to epizod.
Powróciwszy do São Paulo, gdzie zaproszono go do wykładów na Uniwersytecie (USP), Lévi-Strauss doznał szoku wobec dynamiki miasta. Z jego gwałtownym wzrostem, jak na rozmiar kraju, nie było już śladu ludności autochtonicznej.
Lévi-Strauss, w towarzystwie żony Dinah Dreyfus i modernistycznego poety Mário de Andrade, zagłębia się w kraj w ramach etnograficznego badania społeczności autochtonicznych. Antropolog, który z wdziękiem i precyzją opisał to, co zobaczył, miał oczekiwania co do podróży, które częściowo się spełniły. Przedstawia pewien niepokój w fragmencie opowieści, który, noszący ślady przepowiedni, mówi: „za kilka wieków, w tym samym miejscu, inny podróżnik, równie zdesperowany jak ja, opłakuje zniknięcie tego, co mógłbym zobaczyć, a nie zobaczyłem”.
Użyć podróżnika jako tego, kto kreśli wyimaginowaną linię w czasie, ścieżkę, ruch. Co przecina i co jest przecinane przez spotkania.
Podróż jest także opłacana ciałem. Są ciała, które rzucają się do morza, nie wiedząc, czy wrócą. Migracja ukazuje mniej przygodowy, a bardziej ofiarę w walce o prawo do życia. Baptiste w swojej trajektorii symbolizuje podróżnika, który zmaga się w niepewnych warunkach, by znaleźć miejsce.
W tym sensie artysta zwraca swój wzrok jako denuncję zhumanioryzowanej, indywidualistycznej Europy, która porzuca te inne ciała, by dryfować. Kształtowanie kolonialnego społeczeństwa opartego na polityce obojętności, które decyduje, kto powinien lub nie powinien umierać.
Nieład systemu, zakręt, zmiana, transformacja, energia, strata, chaos... Różnorodność koncepcji entropii przypomina nam o dysonansie, który odpowiada naszemu obecnemu. Jak powiedział Lévi-Strauss w latach 30., zamiast antropologii powinniśmy nazywać entropologię.
W (EN)TRÓPICOS artysta, niczym podróżnik, wyrusza, by odnaleźć istotne miejsce. Być może te gatunki nie istnieją; być może te idylliczne krajobrazy nigdy nie istnieły. Poprzez okno, które Baptiste dla nas otwiera, powietrze, które dziś nie możemy oddychać, jest filtrowane. Ofiaruje nam utopię; swoim gestem daje nam nowy paradygmat. Odtworzona ekologia.
(Tekst Caio Cardial, kurator)
Historie sprzedawców
"Bouquet vert sur établi", XL, 95x98cm, akryl na płótnie, 2020
Podpisano z tyłu. Sprzedane bez passe partout, wysyłka zwinięta.
Bio artiste/
Baptiste Laurent (1980, Nantes) jest artystą wizualnym, który żyje i pracuje
w Madrycie i Paryżu.
Wystawiał się w różnych instytucjach artystycznych i kulturalnych,
w tym w Institut français de Madrid, Le Palais de Tokyo, Galeria
La Caja, Esquina Nua, Espacio Seara, Galeria Gazzambo, Alliance
française, Museo Nacional de Antropología, Galeria FL.
Jego tradycyjnym medium jest malarstwo, ale pracuje także w rzeźbie
i rozwija projekty o silnym komponencie literackim, społecznym i
antropologicznym.
W jego najnowszych publikacjach i wystawach, „Conversaciones y
puñetazos”, „Mauvaises Tournures”, „Bajo el Mismo Mar” i „Exit”,
z wielokrotnie eksperymentował z twórczą pracą zespołową
z innymi artystami wizualnymi i autorami literackimi.
Jako artysta anty-akademicki i eklektyczny, lubi synkretyzować
style malarskie, oscylujące między neofikcjonistyczną narracją, malarstwem graficznym a ekspresjonistyczną abstrakcją.
Założyciel wspólnej pracowni 'Latolier' w dzielnicy Usera w Madrycie,
prowadzi dynamiczną społeczność hiszpańskich i międzynarodowych artystów wizualnych.
(En) Trópicos, 2020/2021
Z mojego okna nie mogę dostrzec horyzontu. Słońce zachodzi, a ja go nie czuję. Księżyc drży na szkle przede mną. Dni się powtarzają. Kilka miesięcy temu przeżyliśmy moment nienormalny. Pokryty prążkami, zorganizowany, zajęty czas ucieka. Nasza przestrzeń się kurczy. Brak czasu kiedyś nas przytłaczał, teraz nadmiar nas fascynuje.
Codzienny krajobraz ogranicza się do geometrii naszych okien. To tam wchodziło światło, lecz na krótko, jego ślady i cienie zniknęły. Życie w rozszerzonym czasie wymagało ćwiczenia spokoju i ponownego wynalezienia siebie. Hałasy ulicy zostawiały dużą przestrzeń dla ciszy. Introspektywny gest, nowy horyzont, gdzie zbliżyliśmy się do naszej wyobraźni. Zawiłość zmian, niezrozumiany krzyk pytał nas: „co teraz?” Spacerując w krótkich przestrzeniach, krok po kroku, dostrzegamy nowe scenariusze.
Baptiste używa tego dystopijnego krajobrazu, by stworzyć kolejny świt, nowy świt. Budowa tych obrazów wynika z potrzeby odnowienia pejzażu, z tęsknoty za zapomnianą naturą. Aby udać się ku jej ponownemu spotkaniu, ponownie ją zamieszkać. Aby zobaczyć kolory pryzmisa wody przenikniętej słońcem. To tam, jak w ideału Leon Battisty Alberti’ego w De Pictura (1436), okna Baptiste’a otwierają na świat niedostępny wówczas. Nowe perspektywy wskazujące na podróż, poszukiwanie.
Baptiste odnalazł bodziec do tej symbiozy z naturą w historii antropologa Claude’a Lévi-Straussa.
W 1935 roku Lévi-Strauss wyruszył w poszukiwaniu prawdziwego, czystego Brazylii, obdarzonego „dziką” energią, odrębną naturą. W „Tristes Trópico” z pobudką wolności wsiada na statek na 19-dniowy rejs. Opisuje z pieczołowitą piękną, zachód słońca, brazylijskie wybrzeże, niepokój towarzysza podróży: surrealisty Andræ Breton. Wchodzi do zatoki Guanabara w Rio de Janeiro, ale nie jest zaskoczony. W utworze „Estrangeiro” Caetano Veloso wspomina to epizod.
Powróciwszy do São Paulo, gdzie zaproszono go do wykładów na Uniwersytecie (USP), Lévi-Strauss doznał szoku wobec dynamiki miasta. Z jego gwałtownym wzrostem, jak na rozmiar kraju, nie było już śladu ludności autochtonicznej.
Lévi-Strauss, w towarzystwie żony Dinah Dreyfus i modernistycznego poety Mário de Andrade, zagłębia się w kraj w ramach etnograficznego badania społeczności autochtonicznych. Antropolog, który z wdziękiem i precyzją opisał to, co zobaczył, miał oczekiwania co do podróży, które częściowo się spełniły. Przedstawia pewien niepokój w fragmencie opowieści, który, noszący ślady przepowiedni, mówi: „za kilka wieków, w tym samym miejscu, inny podróżnik, równie zdesperowany jak ja, opłakuje zniknięcie tego, co mógłbym zobaczyć, a nie zobaczyłem”.
Użyć podróżnika jako tego, kto kreśli wyimaginowaną linię w czasie, ścieżkę, ruch. Co przecina i co jest przecinane przez spotkania.
Podróż jest także opłacana ciałem. Są ciała, które rzucają się do morza, nie wiedząc, czy wrócą. Migracja ukazuje mniej przygodowy, a bardziej ofiarę w walce o prawo do życia. Baptiste w swojej trajektorii symbolizuje podróżnika, który zmaga się w niepewnych warunkach, by znaleźć miejsce.
W tym sensie artysta zwraca swój wzrok jako denuncję zhumanioryzowanej, indywidualistycznej Europy, która porzuca te inne ciała, by dryfować. Kształtowanie kolonialnego społeczeństwa opartego na polityce obojętności, które decyduje, kto powinien lub nie powinien umierać.
Nieład systemu, zakręt, zmiana, transformacja, energia, strata, chaos... Różnorodność koncepcji entropii przypomina nam o dysonansie, który odpowiada naszemu obecnemu. Jak powiedział Lévi-Strauss w latach 30., zamiast antropologii powinniśmy nazywać entropologię.
W (EN)TRÓPICOS artysta, niczym podróżnik, wyrusza, by odnaleźć istotne miejsce. Być może te gatunki nie istnieją; być może te idylliczne krajobrazy nigdy nie istnieły. Poprzez okno, które Baptiste dla nas otwiera, powietrze, które dziś nie możemy oddychać, jest filtrowane. Ofiaruje nam utopię; swoim gestem daje nam nowy paradygmat. Odtworzona ekologia.
(Tekst Caio Cardial, kurator)

