STRINK - I DON T CARE






Posiada tytuł magistra w zakresie mediacji sztuki i kultury oraz doświadczenie jako asystent galerii.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 140076
Doskonała ocena na Trustpilot.
STRINK prezentuje I DON T CARE, dzieło street art w oryginalnym wydaniu z 2026 roku, wykonane technikami mieszanymi na ręcznie wykonanym bloku z betonu, 22 × 15 cm, około 2 kg, ręcznie podpisane, pochodzenie: Francja.
Opis od sprzedawcy
Obiekt 3D wykonany na ręcznie uformowanym bloku betonu przez samego artystę.
Każda sztuka odlew, obrobiona i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, tworzy surowe, mineralne i silnie miejskie podłoże. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Projektowana jako fragment odłączonej od miasta ściany, to dzieło może być instalowane swobodnie: na stole, biurku, półce, bibliotece lub w witrynie. Wpasowuje się w każdą przestrzeń, dodając jej silną, współczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzenie ducha street artu malowanego bezpośrednio na ścianie. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tu płótnem ekspresji. To nie tylko podłoże, lecz kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, aby zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie umieszczając ją w trwałym dziele sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikropęknięcia przyczyniają się do jego autentyczności. Żadna powierzchnia nie jest identyczna — każde dzieło ma własną fakturę, własną wibrację.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesności ta wyjątkowa sztuka uchwytuje surową energię miejskiej ściany w formie intymnej i kolekcjonerskiej.
Strink to więcej niż nazwa: to manifest.
Ulica + Tinta.
Bo ulica jest jego studiem, a tinta jego językiem.
Narodzony na peryferiach wielkich miast, Strink rozwija się tam, gdzie przemawianie oficjalne nie dociera, a ściany mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już w okresie dorastania rozumie, że jego oręż to obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, wprowadza w zakłopotanie.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, tylko by na niego patrzeć prosto w oczy.”
Naszczepiony przez tę potrzebę powiedzenia, kształci się w grafice, sztukach wizualnych i w komunikacji o wpływie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Zderzenie między tym, w co się wierzy, a tym, co się doświadcza.
Świat aseptyczny wystawiony na swoją własną niespójność.
Celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Dostarczanie nowej perspektywy tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Wyłonienie tego, czego się nie chciało widzieć.
I zawsze z estetyką radykalną: ostro czarny i biały, żywe kolory jak alarmy, wyraźne linie jak slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie albo w edycjach ograniczonych.
Ale zawsze z tą samą intencją: wywołać świadomość, nawet krótką, nawet cichą.
#freshtalent #streetart #graffiti
Historie sprzedawców
Obiekt 3D wykonany na ręcznie uformowanym bloku betonu przez samego artystę.
Każda sztuka odlew, obrobiona i teksturowana ręcznie z użyciem około 2 kg betonu, tworzy surowe, mineralne i silnie miejskie podłoże. Wymiary: około 22 × 15 cm.
Projektowana jako fragment odłączonej od miasta ściany, to dzieło może być instalowane swobodnie: na stole, biurku, półce, bibliotece lub w witrynie. Wpasowuje się w każdą przestrzeń, dodając jej silną, współczesną obecność.
Intencja jest jasna: odtworzenie ducha street artu malowanego bezpośrednio na ścianie. Beton, materiał przemysłowy i zimny, staje się tu płótnem ekspresji. To nie tylko podłoże, lecz kawałek miejskiej architektury przekształcony w dzieło sztuki.
Każdy etap zaprojektowano tak, aby zachować wizualną siłę graffiti, jednocześnie umieszczając ją w trwałym dziele sztuki.
Szorstkość betonu, jego naturalne nierówności i mikropęknięcia przyczyniają się do jego autentyczności. Żadna powierzchnia nie jest identyczna — każde dzieło ma własną fakturę, własną wibrację.
Między rzeźbą a sztuką uliczną współczesności ta wyjątkowa sztuka uchwytuje surową energię miejskiej ściany w formie intymnej i kolekcjonerskiej.
Strink to więcej niż nazwa: to manifest.
Ulica + Tinta.
Bo ulica jest jego studiem, a tinta jego językiem.
Narodzony na peryferiach wielkich miast, Strink rozwija się tam, gdzie przemawianie oficjalne nie dociera, a ściany mówią głośno. Tam, gdzie szablony zastępują plakaty, a sztuka staje się ostateczną formą prawdy. Już w okresie dorastania rozumie, że jego oręż to obraz. Ale nie byle jaki: obraz, który myśli, pyta, wprowadza w zakłopotanie.
„Nie używam sztuki, by uciekać od świata, tylko by na niego patrzeć prosto w oczy.”
Naszczepiony przez tę potrzebę powiedzenia, kształci się w grafice, sztukach wizualnych i w komunikacji o wpływie.
Każde dzieło to krótkie spięcie wizualne.
Zderzenie między tym, w co się wierzy, a tym, co się doświadcza.
Świat aseptyczny wystawiony na swoją własną niespójność.
Celem nie jest upiększanie rzeczywistości, lecz jej pęknięcie.
Dostarczanie nowej perspektywy tam, gdzie widziano tylko fasadę.
Wyłonienie tego, czego się nie chciało widzieć.
I zawsze z estetyką radykalną: ostro czarny i biały, żywe kolory jak alarmy, wyraźne linie jak slogany.
Pracuje na ulicy, na płótnie albo w edycjach ograniczonych.
Ale zawsze z tą samą intencją: wywołać świadomość, nawet krótką, nawet cichą.
#freshtalent #streetart #graffiti
