Tijs Dragtsma (1992) - The Great Wave in Scratch





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 140355
Doskonała ocena na Trustpilot.
The Great Wave in Scratch to oryginalne dzieło z 2026 roku techniką mieszanej, autorstwa holenderskiego artysty Tijs Dragtsma, o wymiarach 51×51 cm, podpisane, sprzedawane z ramą i w doskonałym stanie.
Opis od sprzedawcy
Jest moment tuż przed tym, jak fala złamie się, gdy jej pełna wysokość wydaje się należeć bardziej do nieba niż do morza. Wielka Fala w Scratch utrzymuje ten moment nieruchomy, koc haptyczny grzywy jak uniesiona ręka, łódka i odległy szczyt zredukowane do niemal niczego pod nim. Wszystko w kompozycji służy temu pojedynczemu wymiarowi skali, ogromne przeciwko ledwo widocznemu.
Bez farby. Bez druku. Bez tuszu. Fala istnieje, ponieważ powierzchnia szkła akrylowego została usunięta w polu pojedynczych znaków, nie nałożona, lecz usunięta. Tam, gdzie pianka zawija się i chwyta powietrze, znaki gromadzą się gęsto, a sama materia zaczyna świecić. Gdy woda płynie głęboko i niezakłócona, szkło akrylowe zostaje same, a ciemność tam nie jest pusta — to po prostu woda, która jeszcze nie złapała światła.
Z perspektywy drugiego pokoju fala czytana jest jako jedno gest, jeden zamach białego koloru nad czarnym tłem. Zbliż się bliżej, a ten gest roztworzy się w pole drobnych zadrapań, każde z nich małe, każde niezbędne, żaden z nich sam nie potrafi opisać morza. Tylko razem, z daleka, z powrotem stają się wodą.
Obraz jest zawsze obecny. Światło go nie tworzy, ono go ostrzy. Pod bezpośrednim źródłem kłos bryzga jaśniej i kontrast między falą a głębią pogłębia się, ujawniając, że bryzg niemal oderwa się od powierzchni. Pod łagodniejszym światłem ta sama fala osiada, cichnie, ale nigdy nie znika. Czyta się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc obrazu.
Pod dramatem wody znajduje się mniejsza, starsza historia, ta, którą opowiada każda fala. Okręt tej wielkości wobec siły tej wielkości to studium nad tym, jak mało kontroli faktycznie mamy i jak często dalej płyniemy. Góra w oddali nie rusza się. Fala się porusza. Ten kontrast między tym, co stoi, a tym, co się wzbiera, jest cichym tematem ukrytym pod oczywistym.
Wielka Fala w Scratch kontynuuje serię Sztuka z Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie przez pigment czy druk. Ta praca jest wyjątkowa.
“Fala i tak miała się załamać. Ważne jest to, co ujawnia w trakcie opadania.”
O Sztuce z Scratch
Sztuka z Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyrywany liniami w głąb czarnej powierzchni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.
Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska zaś dzieło rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bez ciężaru. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda celowy gest, każda niezbędna całości.
Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają światło. Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi klarownie i wyraźnie. Z innego łagodnieje i powraca do mroku, z którego się wyłoniła, nigdy nie znikając. Pod skupionym światłem reflektora kontrast pogłębia się, a obraz przyjmuje rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha, napięta arytmia. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A mimo to rezultat nie jest surowy. Jest intymny, atmosferyczny i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkiem ustalona. Dzięki współbrzmieniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach, temat zdaje się wyjść z czerni. W innych, osadza się z powrotem w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrą precyzją a spokojem, dzieło nabiera życia.
Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każde zadrapanie to moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ukazuje się z każdym zmianą światła.
O Artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta napędza mnie nieustająca chęć poszukiwania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja twórczość często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne wyłaniają się przez brak, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Interesuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal będzie się revealing na przestrzeni czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.
Jest moment tuż przed tym, jak fala złamie się, gdy jej pełna wysokość wydaje się należeć bardziej do nieba niż do morza. Wielka Fala w Scratch utrzymuje ten moment nieruchomy, koc haptyczny grzywy jak uniesiona ręka, łódka i odległy szczyt zredukowane do niemal niczego pod nim. Wszystko w kompozycji służy temu pojedynczemu wymiarowi skali, ogromne przeciwko ledwo widocznemu.
Bez farby. Bez druku. Bez tuszu. Fala istnieje, ponieważ powierzchnia szkła akrylowego została usunięta w polu pojedynczych znaków, nie nałożona, lecz usunięta. Tam, gdzie pianka zawija się i chwyta powietrze, znaki gromadzą się gęsto, a sama materia zaczyna świecić. Gdy woda płynie głęboko i niezakłócona, szkło akrylowe zostaje same, a ciemność tam nie jest pusta — to po prostu woda, która jeszcze nie złapała światła.
Z perspektywy drugiego pokoju fala czytana jest jako jedno gest, jeden zamach białego koloru nad czarnym tłem. Zbliż się bliżej, a ten gest roztworzy się w pole drobnych zadrapań, każde z nich małe, każde niezbędne, żaden z nich sam nie potrafi opisać morza. Tylko razem, z daleka, z powrotem stają się wodą.
Obraz jest zawsze obecny. Światło go nie tworzy, ono go ostrzy. Pod bezpośrednim źródłem kłos bryzga jaśniej i kontrast między falą a głębią pogłębia się, ujawniając, że bryzg niemal oderwa się od powierzchni. Pod łagodniejszym światłem ta sama fala osiada, cichnie, ale nigdy nie znika. Czyta się inaczej z różnych kątów, nigdy nie tracąc obrazu.
Pod dramatem wody znajduje się mniejsza, starsza historia, ta, którą opowiada każda fala. Okręt tej wielkości wobec siły tej wielkości to studium nad tym, jak mało kontroli faktycznie mamy i jak często dalej płyniemy. Góra w oddali nie rusza się. Fala się porusza. Ten kontrast między tym, co stoi, a tym, co się wzbiera, jest cichym tematem ukrytym pod oczywistym.
Wielka Fala w Scratch kontynuuje serię Sztuka z Scratch autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy powstają przez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie przez pigment czy druk. Ta praca jest wyjątkowa.
“Fala i tak miała się załamać. Ważne jest to, co ujawnia w trakcie opadania.”
O Sztuce z Scratch
Sztuka z Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wyrywany liniami w głąb czarnej powierzchni, każda praca wyłania się poprzez niezliczone precyzyjne zadrapania, które łapią światło i wydobywają formę z ciemności.
Z daleka obraz wydaje się prawie fotograficzny. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska zaś dzieło rozpuszcza się w gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i niemal bez ciężaru. To, co wydawało się stałe, ukazuje się jako delikatna sieć linii, każda celowy gest, każda niezbędna całości.
Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy zadrapane linie odbijają światło. Gdy światło przemieszcza się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać stoi klarownie i wyraźnie. Z innego łagodnieje i powraca do mroku, z którego się wyłoniła, nigdy nie znikając. Pod skupionym światłem reflektora kontrast pogłębia się, a obraz przyjmuje rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.
To, co czyni to medium tak pociągającym, to jego cicha, napięta arytmia. Akt rysowania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A mimo to rezultat nie jest surowy. Jest intymny, atmosferyczny i żywy ruchem. Twardość staje się miękkością. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.
W pracach takich jak ten portret, postać nigdy nie jest całkiem ustalona. Dzięki współbrzmieniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach, temat zdaje się wyjść z czerni. W innych, osadza się z powrotem w bezruchu. To właśnie w tym ruchu, między ostrą precyzją a spokojem, dzieło nabiera życia.
Jak wszystkie materiały dotknięte czasem, powierzchnia nosi swoją własną cichą historię. Każde zadrapanie to moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która wciąż ukazuje się z każdym zmianą światła.
O Artystce
Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.
Jako artysta napędza mnie nieustająca chęć poszukiwania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.
Moja twórczość często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić w nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. To poszukiwanie leży w sercu wszystkiego, co tworzę.
W TD Fine Art Studio każda seria prac traktowana jest jak odrębny świat, z własną logiką, atmosferą i identyfikacją wizualną. Niektóre prace budowane są poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne wyłaniają się przez brak, cień, odbicie lub napięcie. To, co je łączy, to wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i obecność emocjonalną.
Interesuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuciem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione do interpretacji. Celem nie jest jedynie stworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal będzie się revealing na przestrzeni czasu.
TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się łączą. To nie tylko studio, lecz ewoluujący wszechświat artystyczny kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

