Gerard Richter (after) - STRIP (921-2) / Lo tienes que ver…

Cena wywoławcza
€ 1

Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.

Juan Antonio Rodríguez
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Juan Antonio Rodríguez

Osiem lat doświadczenia jako rzeczoznawca w Balclis w Barcelonie, specjalista od plakatów.

Estymacja  € 150 - € 200
Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 140482

Doskonała ocena na Trustpilot.

Opis od sprzedawcy

Offset plakatu Gerarda Rietera (*)
Wydrukowany z okazji wystawy „To musisz zobaczyć…” w fundacji Juan March w 2025 roku.
Reprodukcja dzieła STRIP (921-2) dzieła stworzonego przez Richtera w 2011 roku i stanowiącego część kolekcji Fondation Louis Vuitton w Paryżu.
Opublikowano przez Fundación Juan March.
Zgoda na druk z prawem autorskim.
Duży format.

*** OSTATNIE EGZEMPLARY ***

- Wymiary kartonu: 96,7 x 61,5 cm
- Rok: 2025
- Stan: Doskonały (ta praca nigdy nie była oprawiana ani wystawiana, zawsze przechowywana w profesjonalnym folderze art, dzięki czemu pozostaje w idealnym stanie).
- Pochodzenie: prywatna kolekcja.

Dzieło będzie starannie obchodzone i zapakowane w karton z wzmocnieniem. Wysyłka zostanie zarejestrowana z numerem śledzenia.

Wysyłka będzie również objęta ubezpieczeniem transportu na wartość końcową dzieła z pełnym zwrotem w przypadku utraty lub uszkodzenia, bez kosztów dla nabywcy.

(*) Gerhard Richter, nadal aktywny po przekroczeniu dziewięćdziesiątki, odważył się sprzeciwić Adorno, twierdząc, że nawet po Auschwitz istnieje poezja.
Ten autor, urodzony w 1932 roku w Dreźnie, wykształcony w Akademii Sztuk Pięknych i mieszkający w zachodnioniemieckiej części od 1961 roku, uczynił w istocie refleksję nad tym, do jakiego stopnia można tworzyć sztukę po nazizmie i Holokauście centralnym punktem swojej twórczości. Wolał zniszczyć niektóre ze swoich wczesnych płócien, często o tytule Wykonanie lub Hitler (1962); dzieła, które w połowie tej dekady, w latach sześćdziesiątych, a także z lepszą kondycją materialną, zastąpione zostały przez Tanti Marianne, Tío Rudi lub Sr. Heyde, opartych na wcześniejszych fotografiach i odnoszących się zarówno do niemieckiej przeszłości, jak i własnej historii rodzinnej.
Równocześnie zaczął gromadzić historyczne świadectwa wizualne, niekiedy prywatne, takie jak zdjęcia, wycinki z gazet i szkice, które nazwał Swoim Atlasem, z którego nieustannie czerpie źródła; w tym archiwum znajdują się, ponownie, obrazy obozów koncentracyjnych, które w latach 90. próbował wykorzystać jako motywy malarskie po raz pierwszy, ale ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu.
Richter rozumie sztukę jako katalizator problemów i samego problemu: interesuje go druga strona malarstwa, możliwość stwierdzenia sensu aktu malowania, a następnie jego zaprzeczenia i podkreślenia dystansów między malarstwem przedstawiającym motywy a tym, które refleksjonuje nad sobą i nie nad tym, co rzeczywiste.
Kiedy postanowił opuścić Niemcy Wschodnie, zrobił to po odkryciu na Documenta w Kassel w 1958 roku dzieła Fontany i Pollocka: obaj stanowią dla niego bodziec, by stwierdzić, że jego poszukiwanie musi opierać się na walce z malarstwem, bez porzucania go. Pod wpływem innych autorów europejskich (Giaconetti i Dubuffet) zaczął reprodukować fotografie olejne i, pragnąc oddalić się od niemieckiej tradycji, wszedł na artystyczną drogę, która miała być niezależna, pośrednio między sceptycyzmem filozoficznym a ciężarem.
Te fotografie, które zasilały prace Richtera, były jednocześnie bardzo gorzkie: uważał, że cierpią i prowadzą nomadyczny, nędzny tryb życia; także że mógłby je odtworzyć, uratować. Dla Niemca malarz nie powinien starać się wyrazić charakteru swojego modela, a gdy pracuje na podstawie zdjęcia, nie będzie przedstawiał jednostki, lecz obraz, który nie będzie miał nic wspólnego z nim. Celem podobieństwa byłby bezużyteczny.
Rozwijając ten pomysł, malując ze zdjęcia, myśl świadoma znika: artysta nie musi podejmować decyzji. Nie istnieje pojęcie oryginalności, pokusa opisywania, sentymentalizmu, tematyki czy ikonografii… Z tego powodu także publiczność będzie musiała zmienić swoje sposoby patrzenia i myślenia: jeśli płótno już nie naśladuje, a nie można go interpretować jako dokument, trzeba poszukać w nim nierealności, w której mieści się ironia.
Na czym polegają jego techniki? Richter kopiuje olejem na wgniecionym płótnie, z precyzją i bez zamiaru dodawania czy usuwania, anonimowe zdjęcia bez pretensji estetycznych ani, najwyraźniej, wartości emocjonalnej. Nie zmienia ani nie zniekształca obrazów wyjściowych, a jego powód jest wcześniejszy niż sztuka: Nie muszę deformować, jak robi to Bacon; przedmioty są już dość przerażające.
Dominujące odcienie szarości w wielu jego pracach łączą się z tym zerowym pragnieniem wyrażenia opinii; ponownie, wracając do jego słów, szarość jest najlepiej kwalifikowana do nieprzedstawiania niczego w ogóle. Jednak przerwanie tego mechanicznego schematu to odkrycie, które stało się jego znakiem: zamazanie konturów kontrastuje z ostrą fotografią klasyczną i powoduje, że jednocześnie stajemy przed rzeczywistym obrazem i jego rozpuszczeniem.
Nie muszę deformować, jak robi to Bacon; przedmioty są już dość przerażające.
Jeśli chodzi o wybór obrazów, które zasilają jego twórczość, Richter nie wybiera ich losowo. Jednym z najbardziej emblematycznych jest wspomniany Tío Rudi (1965), jego własny stryjek: pozornie sympatyczny człowiek w mundurze armii nazistowskiej. Artysta poświęcił to dzieło ofiarom SS podczas kary wymierzonej ludności czeskiej Lidiczu w 1984 roku; możemy je zrozumieć jako refleksję nad aktami upamiętniania i żałoby w jego kraju, po wojnie. On także dręczył go ból i śmierć, co ponownie pokazał w Tiroteado 2 (1988), manifestacja rozpaczy wobec dylematu, że nasze oko pozwala nam identyfikować rzeczy, a jednocześnie uniemożliwia i ogranicza zrozumienie rzeczywistości.
W 2014 roku, i w serii Birkenau, punktem wyjścia były cztery zdjęcia samego obozu Auschwitz-Birkenau, zrobione w tajemnicy w 1944 roku przez żydowskich więźniów, którzy ryzykowali życie, robiąc je. Pokazują zarówno teren obozu, jak i wnętrze krematorium piątego, z licznymi zwłokami, i są jedynymi zachowanymi obrazami tych przestrzeni do eksterminacji pochodzącymi od ofiar.
Nie opublikowano ich aż do II wojny światowej, a w 1967 roku Richter już umieścił kilka z nich w Swoim Atlasie, lecz dopiero pojawienie się niektórych w eseju Georges’a Didi-Hubermana Obrazy pomimo wszystkiego (2008), w którym filosofo je wykorzystywał do analizy, jak Holokaust mógł być przedstawiony, zainspirowało go do użycia ich w swojej pracy. Przetransferował cztery sceny, ołówkiem i farbą olejną, na osobne płótna, a następnie malował na nich od parametrów abstrakcyjnych, tak że z każdą kolejną warstwą motywy wyjściowe znikały, aż przestały być widoczne.
Odwołaliśmy się do konkretnych dzieł, ale aby zrozumieć twórczość Richtera, należy ją badać jako całość: jego różne style były jednocześnie, i przez to dwuznaczne. W jednych i drugich poszukiwał mistrzostwa technicznego, a ogólnie wydają się tworzyć ogromną operę: uprawiał monocromię i ekspresjonizm, hiperrealizm i abstrakcję. Krajobaz, portret i martwa natura.
Są dobrze znane jego próbki kolorów, które miały podważyć pewien dekoratywizm w abstrakcji europejskiej; to katalogi przemysłowe, które wpływają na to, co malarstwo ma w sobie z efektu błyszczącego i podważają podstawy stylów. Owoc przypomina fresk tej dyscypliny w XX wieku.
Podobnie jak Josef Albers, on również badał pola chromatyczne na podstawie formy geometrycznej kwadratu od połowy lat sześćdziesiątych, kiedy był zafascynowany, prawie obsesyjnie, kartami próbnymi kolorów produkowanych przemysłowo, z ich gładką precyzją odwzorowania odcieni i możliwości ich wariantów. Dla Richtera te kwadraty przywoływały to, co stoi w opozycji do emocjonalnego nacechnienia, ekspresyjności czy tego, co sublime, czyli właściwości, które do pierwszych dekad XX wieku uważano za charakterystyczne dla malarstwa.

Historie sprzedawców

Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Offset plakatu Gerarda Rietera (*)
Wydrukowany z okazji wystawy „To musisz zobaczyć…” w fundacji Juan March w 2025 roku.
Reprodukcja dzieła STRIP (921-2) dzieła stworzonego przez Richtera w 2011 roku i stanowiącego część kolekcji Fondation Louis Vuitton w Paryżu.
Opublikowano przez Fundación Juan March.
Zgoda na druk z prawem autorskim.
Duży format.

*** OSTATNIE EGZEMPLARY ***

- Wymiary kartonu: 96,7 x 61,5 cm
- Rok: 2025
- Stan: Doskonały (ta praca nigdy nie była oprawiana ani wystawiana, zawsze przechowywana w profesjonalnym folderze art, dzięki czemu pozostaje w idealnym stanie).
- Pochodzenie: prywatna kolekcja.

Dzieło będzie starannie obchodzone i zapakowane w karton z wzmocnieniem. Wysyłka zostanie zarejestrowana z numerem śledzenia.

Wysyłka będzie również objęta ubezpieczeniem transportu na wartość końcową dzieła z pełnym zwrotem w przypadku utraty lub uszkodzenia, bez kosztów dla nabywcy.

(*) Gerhard Richter, nadal aktywny po przekroczeniu dziewięćdziesiątki, odważył się sprzeciwić Adorno, twierdząc, że nawet po Auschwitz istnieje poezja.
Ten autor, urodzony w 1932 roku w Dreźnie, wykształcony w Akademii Sztuk Pięknych i mieszkający w zachodnioniemieckiej części od 1961 roku, uczynił w istocie refleksję nad tym, do jakiego stopnia można tworzyć sztukę po nazizmie i Holokauście centralnym punktem swojej twórczości. Wolał zniszczyć niektóre ze swoich wczesnych płócien, często o tytule Wykonanie lub Hitler (1962); dzieła, które w połowie tej dekady, w latach sześćdziesiątych, a także z lepszą kondycją materialną, zastąpione zostały przez Tanti Marianne, Tío Rudi lub Sr. Heyde, opartych na wcześniejszych fotografiach i odnoszących się zarówno do niemieckiej przeszłości, jak i własnej historii rodzinnej.
Równocześnie zaczął gromadzić historyczne świadectwa wizualne, niekiedy prywatne, takie jak zdjęcia, wycinki z gazet i szkice, które nazwał Swoim Atlasem, z którego nieustannie czerpie źródła; w tym archiwum znajdują się, ponownie, obrazy obozów koncentracyjnych, które w latach 90. próbował wykorzystać jako motywy malarskie po raz pierwszy, ale ostatecznie zrezygnował z tego pomysłu.
Richter rozumie sztukę jako katalizator problemów i samego problemu: interesuje go druga strona malarstwa, możliwość stwierdzenia sensu aktu malowania, a następnie jego zaprzeczenia i podkreślenia dystansów między malarstwem przedstawiającym motywy a tym, które refleksjonuje nad sobą i nie nad tym, co rzeczywiste.
Kiedy postanowił opuścić Niemcy Wschodnie, zrobił to po odkryciu na Documenta w Kassel w 1958 roku dzieła Fontany i Pollocka: obaj stanowią dla niego bodziec, by stwierdzić, że jego poszukiwanie musi opierać się na walce z malarstwem, bez porzucania go. Pod wpływem innych autorów europejskich (Giaconetti i Dubuffet) zaczął reprodukować fotografie olejne i, pragnąc oddalić się od niemieckiej tradycji, wszedł na artystyczną drogę, która miała być niezależna, pośrednio między sceptycyzmem filozoficznym a ciężarem.
Te fotografie, które zasilały prace Richtera, były jednocześnie bardzo gorzkie: uważał, że cierpią i prowadzą nomadyczny, nędzny tryb życia; także że mógłby je odtworzyć, uratować. Dla Niemca malarz nie powinien starać się wyrazić charakteru swojego modela, a gdy pracuje na podstawie zdjęcia, nie będzie przedstawiał jednostki, lecz obraz, który nie będzie miał nic wspólnego z nim. Celem podobieństwa byłby bezużyteczny.
Rozwijając ten pomysł, malując ze zdjęcia, myśl świadoma znika: artysta nie musi podejmować decyzji. Nie istnieje pojęcie oryginalności, pokusa opisywania, sentymentalizmu, tematyki czy ikonografii… Z tego powodu także publiczność będzie musiała zmienić swoje sposoby patrzenia i myślenia: jeśli płótno już nie naśladuje, a nie można go interpretować jako dokument, trzeba poszukać w nim nierealności, w której mieści się ironia.
Na czym polegają jego techniki? Richter kopiuje olejem na wgniecionym płótnie, z precyzją i bez zamiaru dodawania czy usuwania, anonimowe zdjęcia bez pretensji estetycznych ani, najwyraźniej, wartości emocjonalnej. Nie zmienia ani nie zniekształca obrazów wyjściowych, a jego powód jest wcześniejszy niż sztuka: Nie muszę deformować, jak robi to Bacon; przedmioty są już dość przerażające.
Dominujące odcienie szarości w wielu jego pracach łączą się z tym zerowym pragnieniem wyrażenia opinii; ponownie, wracając do jego słów, szarość jest najlepiej kwalifikowana do nieprzedstawiania niczego w ogóle. Jednak przerwanie tego mechanicznego schematu to odkrycie, które stało się jego znakiem: zamazanie konturów kontrastuje z ostrą fotografią klasyczną i powoduje, że jednocześnie stajemy przed rzeczywistym obrazem i jego rozpuszczeniem.
Nie muszę deformować, jak robi to Bacon; przedmioty są już dość przerażające.
Jeśli chodzi o wybór obrazów, które zasilają jego twórczość, Richter nie wybiera ich losowo. Jednym z najbardziej emblematycznych jest wspomniany Tío Rudi (1965), jego własny stryjek: pozornie sympatyczny człowiek w mundurze armii nazistowskiej. Artysta poświęcił to dzieło ofiarom SS podczas kary wymierzonej ludności czeskiej Lidiczu w 1984 roku; możemy je zrozumieć jako refleksję nad aktami upamiętniania i żałoby w jego kraju, po wojnie. On także dręczył go ból i śmierć, co ponownie pokazał w Tiroteado 2 (1988), manifestacja rozpaczy wobec dylematu, że nasze oko pozwala nam identyfikować rzeczy, a jednocześnie uniemożliwia i ogranicza zrozumienie rzeczywistości.
W 2014 roku, i w serii Birkenau, punktem wyjścia były cztery zdjęcia samego obozu Auschwitz-Birkenau, zrobione w tajemnicy w 1944 roku przez żydowskich więźniów, którzy ryzykowali życie, robiąc je. Pokazują zarówno teren obozu, jak i wnętrze krematorium piątego, z licznymi zwłokami, i są jedynymi zachowanymi obrazami tych przestrzeni do eksterminacji pochodzącymi od ofiar.
Nie opublikowano ich aż do II wojny światowej, a w 1967 roku Richter już umieścił kilka z nich w Swoim Atlasie, lecz dopiero pojawienie się niektórych w eseju Georges’a Didi-Hubermana Obrazy pomimo wszystkiego (2008), w którym filosofo je wykorzystywał do analizy, jak Holokaust mógł być przedstawiony, zainspirowało go do użycia ich w swojej pracy. Przetransferował cztery sceny, ołówkiem i farbą olejną, na osobne płótna, a następnie malował na nich od parametrów abstrakcyjnych, tak że z każdą kolejną warstwą motywy wyjściowe znikały, aż przestały być widoczne.
Odwołaliśmy się do konkretnych dzieł, ale aby zrozumieć twórczość Richtera, należy ją badać jako całość: jego różne style były jednocześnie, i przez to dwuznaczne. W jednych i drugich poszukiwał mistrzostwa technicznego, a ogólnie wydają się tworzyć ogromną operę: uprawiał monocromię i ekspresjonizm, hiperrealizm i abstrakcję. Krajobaz, portret i martwa natura.
Są dobrze znane jego próbki kolorów, które miały podważyć pewien dekoratywizm w abstrakcji europejskiej; to katalogi przemysłowe, które wpływają na to, co malarstwo ma w sobie z efektu błyszczącego i podważają podstawy stylów. Owoc przypomina fresk tej dyscypliny w XX wieku.
Podobnie jak Josef Albers, on również badał pola chromatyczne na podstawie formy geometrycznej kwadratu od połowy lat sześćdziesiątych, kiedy był zafascynowany, prawie obsesyjnie, kartami próbnymi kolorów produkowanych przemysłowo, z ich gładką precyzją odwzorowania odcieni i możliwości ich wariantów. Dla Richtera te kwadraty przywoływały to, co stoi w opozycji do emocjonalnego nacechnienia, ekspresyjności czy tego, co sublime, czyli właściwości, które do pierwszych dekad XX wieku uważano za charakterystyczne dla malarstwa.

Historie sprzedawców

Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Era
Po 2000 r.
Designer/artist
Gerard Richter (after)
Tytuł plakatu
STRIP (921-2) / Lo tienes que ver…
Temat
Sztuka
Kraj pochodzenia
Niemcy
Stan
A (stan bardzo dobry - idealny)
Wysokość
96,7 cm
Szerokość
61,5 cm
Sprzedawane przez
HiszpaniaZweryfikowano
6676
Sprzedane przedmioty
100%
1316
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Plakaty i dekoracje ścienne