Balblair 2012 + Strathmill 2011 - Asta Morris - 700ml - 2 buteleki





€ 4 | ||
|---|---|---|
€ 3 | ||
€ 2 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 140355
Doskonała ocena na Trustpilot.
Mieszanka dwóch butelek 700 ml, napełnionych przez Asta Morris: Strathmill 12 Year Old 2011/2024 i Balblair 11 Year Old 2012/2024, ABV odpowiednio 51% i 52%, bez oryginalnego opakowania.
Opis od sprzedawcy
Strathmill 12 Year Old 2011 – Asta Morris
Distillery: Strathmill
Region: Szkocja (Speyside)
Bottling: Strathmill 12 Year Old 2011/2024 Asta Morris, Bourbon cask (#AM159), 286 bottles
Colour: Jasne złoto
ABV: 51.0%
A soft little candy
Ostatnio byłem gościem w Bar Terroir w sercu Gandawy (dawniej Gouts & Couleurs, teraz pod nową nazwą, nowym menu, ale te same fantastyczne osoby i obsługa – zdecydowanie warte odwiedzenia!). Powód mojej wizyty to degustacja zorganizowana przez Jeroena z Care For Craft Spirits, prezentująca nowe wydania Asta Morris. Można powiedzieć, że Bert Bruyneel sam był gościem- prelegentem, ale w prawdziwym stylu „Zotte Bert” zostawił większość gadania Jeroenowi. Mieliśmy wspaniały czas, pełen humoru i – co najważniejsze – doskonałego whisky. Wieczór zaczął się od młodego Strathmillu, destylarni Speyside, która od pewnego czasu przestała produkować whisky słodową i całkowicie przestawiła się na gin, uwierzcie lub nie!
Na nosie to mięciutki, słodki cukierek. Wanilia, karmel, herbatniki digestive, siano i koszyk żółtych owoców w różnych stadiach dojrzałości. Bardzo zachęcające otwarcie.
Na podniebieniu ponownie mięciutki cukierek. Pomimo, że ABV daje mu wystarczające „plecy”, pozostaje cudownie przystępnym „sesssion whisky” – najlepszym rodzajem – gdzie owoce i słodkie nuty z nosa wracają wyraźnie, uzupełnione o odrobinę drewnianej przyprawy, dodając delikatny kop. Wydaje się proste, ale w rzeczywistości skomplikowane.
Finish przynosi ponownie wszystkie smaki, z przyjemnym, subtelnym bitterem w końcowym zacieśnieniu. Uroczy.
To prawdziwy easy-drinking Speyside whisky, który tak gładko schodzi, że łatwo można przeoczyć jego ukrytą złożoność. Klasyczny przysmak Speyside. A około 75 euro to prawdziwa okazja.
Degustował Mark Dermul, 30-05-2024
Balblair 11 Year Old 2012 – Asta Morris
Distillery: Balblair
Region: Szkocja (Highlands)
Bottling: Balblair 11 Year Old 2012/2024 Asta Morris, dojrzewający w beczkach po Bourbon i Palo Cortado sherry (#AM143), 250 bottles
Colour: Jasne złoto
ABV: 52.0%
Texture & Tasting
Balblair nieustannie wspina się w moich osobistych rankingach ulubionych destylarni – zwłaszcza po degustacji kilku ekskluzywnych nalewek z tej destylarni. Oczekiwania wobec tej młodej edycji Asta Morris były naturalnie wysokie, zwłaszcza że otrzymała długotrwałe wykończenie (a raczej podwójne dojrzewanie) w beczce Palo Cortado. To dość rzadki styl sherry – w praktyce Fino, który przeszedł przez naturalną ewolucję (Google to Twój znajomy) – nadający ostre, charakterystyczne zakończenie. Lubię whiskies z wpływem sherry, lubię Balblair… ale jak to zestawienie się sprawdzi?
Nos jest niezwykle angażujący, od razu pokazuje DNA Balblairu: masło-piekarnicze wypieki, pigwa i nutka rodzynek, pięknie oplecione niepowtarzalnym wpływem beczki sherry. I zrób whisky przysługę: spędziła 11 lat w drewnie, więc daj jej 11 minut w balonie. Ewolucja jest uderzająca i z czasem tylko zyskuje.
Na podniebieniu jest jedwabista, gładka, z ABV w niemal perfekcyjnej równowadze. Woda? Absolutnie nie potrzebna. Zachwycająco słodka i cukiernicza, oferująca masło toffi, lukrecję, wanilię i karmel, podniesione przez subtelny słony posmak od wpływu sherry. Tekstura znakomita. To mistrzowska kombinacja beczek od rzemieślnika z zachodniej Flandrii, który cicho kuratoruje i pielęgnuje te beczki z precyzją.
Finish długi, stopniowo rozgrzewający się przyprawami, po czym delikatnie wysycha w miękkim, eleganckim fade.
Co za doskonały Balblair, zwłaszcza jak na swój wiek. Kudos, Bert. Jeśli jeszcze go znajdziesz, kosztuje około 76 euro – prawdziwy bezdyskusyjny zakup.
Degustował Mark Dermul, 30-05-2024
Strathmill 12 Year Old 2011 – Asta Morris
Distillery: Strathmill
Region: Szkocja (Speyside)
Bottling: Strathmill 12 Year Old 2011/2024 Asta Morris, Bourbon cask (#AM159), 286 bottles
Colour: Jasne złoto
ABV: 51.0%
A soft little candy
Ostatnio byłem gościem w Bar Terroir w sercu Gandawy (dawniej Gouts & Couleurs, teraz pod nową nazwą, nowym menu, ale te same fantastyczne osoby i obsługa – zdecydowanie warte odwiedzenia!). Powód mojej wizyty to degustacja zorganizowana przez Jeroena z Care For Craft Spirits, prezentująca nowe wydania Asta Morris. Można powiedzieć, że Bert Bruyneel sam był gościem- prelegentem, ale w prawdziwym stylu „Zotte Bert” zostawił większość gadania Jeroenowi. Mieliśmy wspaniały czas, pełen humoru i – co najważniejsze – doskonałego whisky. Wieczór zaczął się od młodego Strathmillu, destylarni Speyside, która od pewnego czasu przestała produkować whisky słodową i całkowicie przestawiła się na gin, uwierzcie lub nie!
Na nosie to mięciutki, słodki cukierek. Wanilia, karmel, herbatniki digestive, siano i koszyk żółtych owoców w różnych stadiach dojrzałości. Bardzo zachęcające otwarcie.
Na podniebieniu ponownie mięciutki cukierek. Pomimo, że ABV daje mu wystarczające „plecy”, pozostaje cudownie przystępnym „sesssion whisky” – najlepszym rodzajem – gdzie owoce i słodkie nuty z nosa wracają wyraźnie, uzupełnione o odrobinę drewnianej przyprawy, dodając delikatny kop. Wydaje się proste, ale w rzeczywistości skomplikowane.
Finish przynosi ponownie wszystkie smaki, z przyjemnym, subtelnym bitterem w końcowym zacieśnieniu. Uroczy.
To prawdziwy easy-drinking Speyside whisky, który tak gładko schodzi, że łatwo można przeoczyć jego ukrytą złożoność. Klasyczny przysmak Speyside. A około 75 euro to prawdziwa okazja.
Degustował Mark Dermul, 30-05-2024
Balblair 11 Year Old 2012 – Asta Morris
Distillery: Balblair
Region: Szkocja (Highlands)
Bottling: Balblair 11 Year Old 2012/2024 Asta Morris, dojrzewający w beczkach po Bourbon i Palo Cortado sherry (#AM143), 250 bottles
Colour: Jasne złoto
ABV: 52.0%
Texture & Tasting
Balblair nieustannie wspina się w moich osobistych rankingach ulubionych destylarni – zwłaszcza po degustacji kilku ekskluzywnych nalewek z tej destylarni. Oczekiwania wobec tej młodej edycji Asta Morris były naturalnie wysokie, zwłaszcza że otrzymała długotrwałe wykończenie (a raczej podwójne dojrzewanie) w beczce Palo Cortado. To dość rzadki styl sherry – w praktyce Fino, który przeszedł przez naturalną ewolucję (Google to Twój znajomy) – nadający ostre, charakterystyczne zakończenie. Lubię whiskies z wpływem sherry, lubię Balblair… ale jak to zestawienie się sprawdzi?
Nos jest niezwykle angażujący, od razu pokazuje DNA Balblairu: masło-piekarnicze wypieki, pigwa i nutka rodzynek, pięknie oplecione niepowtarzalnym wpływem beczki sherry. I zrób whisky przysługę: spędziła 11 lat w drewnie, więc daj jej 11 minut w balonie. Ewolucja jest uderzająca i z czasem tylko zyskuje.
Na podniebieniu jest jedwabista, gładka, z ABV w niemal perfekcyjnej równowadze. Woda? Absolutnie nie potrzebna. Zachwycająco słodka i cukiernicza, oferująca masło toffi, lukrecję, wanilię i karmel, podniesione przez subtelny słony posmak od wpływu sherry. Tekstura znakomita. To mistrzowska kombinacja beczek od rzemieślnika z zachodniej Flandrii, który cicho kuratoruje i pielęgnuje te beczki z precyzją.
Finish długi, stopniowo rozgrzewający się przyprawami, po czym delikatnie wysycha w miękkim, eleganckim fade.
Co za doskonały Balblair, zwłaszcza jak na swój wiek. Kudos, Bert. Jeśli jeszcze go znajdziesz, kosztuje około 76 euro – prawdziwy bezdyskusyjny zakup.
Degustował Mark Dermul, 30-05-2024

