Tijs Dragtsma (1992) - A Piece Left Standing

07
dni
09
godziny
31
minuty
47
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Côme De Drouas
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 140943

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma (ur. 1992) prezentuje A Piece Left Standing, oryginalne dzieło o wymiarach 51 × 51 cm wykonane techniką mieszane w czerni i bieli, powstałe w 2026 roku i sprzedawane z ramą bezpośrednio od artysty.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Na pustej planszy pozostaje stojący koń. Nie hetman ani król, lecz ten, którego przeznaczeniem są boczne ruchy i niespodziewane zwroty, ten, który przetrwa, gdy prościutkie piony znikają.

Z góry spada pojedynczy, twardy promień światła, uderza w rzeźbione żebra jego grzywy i tworzy długą, ciemną plamę, która wypływa przed siebie na tle mroku. Wszystko inne cofa się w czerń tak głęboką, że odczytywana jest jako brak koloru, scenę zbudowaną dla jednej postaci i niczego więcej.

Bez farby. Bez druku. Bez atramentu. Koń w A Piece Left Standing powstaje dzięki kontrolowanym zadrapaniom, nie naniesionym na powierzchnię szkła akrylowego, lecz wyrytym w nie bezpośrednio, aż obraz siedzi w samej powierzchni, brany z wnętrza, a nie położony na wierzchu.

Obraz jest zawsze obecny, ze światłem bezpośrednim lub bez niego. Światło go nie tworzy; je ostrzy. Pod poruszającym się światłem lub pod zmiennym kątem zadrapania łapią się w odbicia i kontrast pogłębia się. Dzieło zbliża się do innego odczytu z różnego kąta na różny sposób, nigdy nie tracąc króla w centrum.

Z widnokręgu pokoju praca wydaje się monumentalna, pojedyncza sylweta stojąca w ciemności. Zbliżenie ukazuje tę samą sylwetę rozpuszczoną w gęste pole subtelnych, celowych zadrapań, dowód że ta bezruch został zbudowany, a nie po prostu znaleziony.

Koń pozostawiony sam na planszy nie jest figurą, która wygrała. To figura, która jeszcze nie przegrała, wciąż stojąca, gdy wokół tak wiele upadło, wciąż zdolna do niespodziewanego ruchu. Ta cicha, uparta wytrwałość to prawdziwy temat tej pracy.

A Piece Left Standing kontynuuje serię Art with Scratch, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment lub druk. Wizualny język, w którym uszkodzenia nie są zniszczeniem, lecz strukturą.

„Wciąż stojące to własny rodzaj zwycięstwa.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykute linia po linii w głębokiej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które chwytają światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wygląda niemal jak fotografia. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatna, krucha i niemal bezwładna. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy wyryte linie odbijają światło. W miarę jak światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednej strony postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z drugiej łagodnieje i cofa się ku mrokowi, z którego przyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz przybiera rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

To, co czyni ten środek wysoce urzekającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak efekt nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w tworzenie. Brak staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki współbrzmieniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wyjść z czerni. W innych z powrotem osiada w bezruchu. To w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, praca ożywa.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia ma swoją cichą żywotność. Każde zadrapanie nosi moment, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdym kolejnym momencie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne pojawiają się poprzez absence, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i emocjonalną obecność.

Interesuje mnie kontrast. Pomiędzy siłą a kruchością. Pomiędzy kontrolą a odczuciem. Pomiędzy tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Mój cel to nie tylko stworzyć obraz, ale pracę, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te eksploracje łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się artystyczny wszechświat kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.

Na pustej planszy pozostaje stojący koń. Nie hetman ani król, lecz ten, którego przeznaczeniem są boczne ruchy i niespodziewane zwroty, ten, który przetrwa, gdy prościutkie piony znikają.

Z góry spada pojedynczy, twardy promień światła, uderza w rzeźbione żebra jego grzywy i tworzy długą, ciemną plamę, która wypływa przed siebie na tle mroku. Wszystko inne cofa się w czerń tak głęboką, że odczytywana jest jako brak koloru, scenę zbudowaną dla jednej postaci i niczego więcej.

Bez farby. Bez druku. Bez atramentu. Koń w A Piece Left Standing powstaje dzięki kontrolowanym zadrapaniom, nie naniesionym na powierzchnię szkła akrylowego, lecz wyrytym w nie bezpośrednio, aż obraz siedzi w samej powierzchni, brany z wnętrza, a nie położony na wierzchu.

Obraz jest zawsze obecny, ze światłem bezpośrednim lub bez niego. Światło go nie tworzy; je ostrzy. Pod poruszającym się światłem lub pod zmiennym kątem zadrapania łapią się w odbicia i kontrast pogłębia się. Dzieło zbliża się do innego odczytu z różnego kąta na różny sposób, nigdy nie tracąc króla w centrum.

Z widnokręgu pokoju praca wydaje się monumentalna, pojedyncza sylweta stojąca w ciemności. Zbliżenie ukazuje tę samą sylwetę rozpuszczoną w gęste pole subtelnych, celowych zadrapań, dowód że ta bezruch został zbudowany, a nie po prostu znaleziony.

Koń pozostawiony sam na planszy nie jest figurą, która wygrała. To figura, która jeszcze nie przegrała, wciąż stojąca, gdy wokół tak wiele upadło, wciąż zdolna do niespodziewanego ruchu. Ta cicha, uparta wytrwałość to prawdziwy temat tej pracy.

A Piece Left Standing kontynuuje serię Art with Scratch, w której obrazy powstają poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment lub druk. Wizualny język, w którym uszkodzenia nie są zniszczeniem, lecz strukturą.

„Wciąż stojące to własny rodzaj zwycięstwa.”

O Art with Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wykute linia po linii w głębokiej czerni, każda praca wyłania się dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które chwytają światło i wyprowadzają formę z ciemności.

Z daleka obraz wygląda niemal jak fotografia. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska jednak praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatna, krucha i niemal bezwładna. To, co wydawało się solidne, ujawnia się jako delikatna sieć linii, każda to celowy gest, każdy niezbędny całości.

Światło nie tworzy obrazu. Ostrzy go. Czarna powierzchnia pochłania, podczas gdy wyryte linie odbijają światło. W miarę jak światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednej strony postać jest wyraźna i zdefiniowana. Z drugiej łagodnieje i cofa się ku mrokowi, z którego przyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną lampą kontrast pogłębia się, a obraz przybiera rzeźbiarski, niemal luminescencyjny charakter.

To, co czyni ten środek wysoce urzekającym, to jego cicha napięcie. Akt zadrapywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak efekt nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i pełen ruchu. Twardość zamienia się w miękkość. Zniszczenie w tworzenie. Brak staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret postać nigdy nie jest całkowicie ustalona. Dzięki współbrzmieniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W pewnych momentach temat wydaje się wyjść z czerni. W innych z powrotem osiada w bezruchu. To w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, praca ożywa.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia ma swoją cichą żywotność. Każde zadrapanie nosi moment, oddech, gest. Wspólnie tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdym kolejnym momencie światła.

O artyście

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się stałym pragnieniem odkrywania nowych języków wizualnych. Nie postrzegam sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materiał, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta poszukiwanie leży u serca wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zestaw prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i tożsamością wizualną. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtórzenia i strukturę. Inne pojawiają się poprzez absence, cień, odbicie lub napięcie. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, jasność i emocjonalną obecność.

Interesuje mnie kontrast. Pomiędzy siłą a kruchością. Pomiędzy kontrolą a odczuciem. Pomiędzy tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Mój cel to nie tylko stworzyć obraz, ale pracę, która przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te eksploracje łączą się. To nie tylko studio, lecz rozwijający się artystyczny wszechświat kształtowany przez ciekawość, precyzję i ambicję tworzenia prac, które wydają się charakterystyczne, celowe i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
A Piece Left Standing
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
210
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna