Tijs Dragtsma (1992) - A Hat Spirals Into Night

04
dni
11
godziny
51
minuty
09
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Nathalia Oliveira
Ekspert
Wycena galerii  € 3.500 - € 4.200
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 140738

Doskonała ocena na Trustpilot.

Tijs Dragtsma z Holandii, A Hat Spirals Into Night, dzieło z mixed media o wymiarach 51 × 51 cm z 2026 roku, sygnowane, edycja oryginalna, sprzedawane z ramą, w doskonałym stanie.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Mężczyzna patrzy w absolutną czerń, oczy szeroko otwarte i nieruchome, jakby wytchnienie w pół kroku. Nad nim cylindr nie pozostaje cylindrem. Rozwija się, krąg po kręgu, w powolny spiral, która wspina się i znika w ciemności, jakby grawitacja po prostu się z niego uwolniła.

Na jego twarzy panuje cisza, która sprawia, że spiralna formacja nad nim wydaje się jeszcze bardziej dziwna — spokój poniżej, chaos powyżej. Ubrany na opanowanie: krystaliczny kołnierzyk, schludny muszka, a jednak ten jedyny przedmiot, który powinien ogłaszać jego status, zaczyna się rozpinać w powietrzu, wirować od niego jak myśl, której nie potrafi utrzymać.

To portret o luki między tym, jak się prezentujemy, a tym, co dzieje się naprawdę w nas. Twarz zachowuje wyraz. Kapelusz nie. Coś się rozwija, cicho, ku górze, poza zasięgiem.

Żadna farba. Żadny druk. Żadna tinta. Twarz i wirujący kapelusz są wyrznięte w powierzchni akrylowego szkła, zbudowane z kontrolowanych zarysowań raczej niż pigmentu. Obraz jest zawsze obecny, widoczny bez specjalnego oświetlenia. Światło go nie tworzy. Podkreśla go, pogłębia kontrast tam, gdzie spiralę oświeca światło, a ciemność wokół niej znika całkowicie.

Z drugiego końca pokoju dzieło brzmi jako jeden monumentalny gest, mężczyzna rozpuszczający się w własnej niepewności. Z bliska ten sam gest rozkłada się na gęste pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, każda linia częścią większej struktury, która rozchodzi się dopiero z dystansu. Czyta się inaczej z różnych kątów, nie tracąc nigdy mężczyzny w centrum.

A Hat Spirals Into Night kontynuuje serię Art with Scratch, autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy tworzone są poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk.

"Opanowanie to kapelusz. Wszystko, co jest pod nim, wciąż się obraca."

O sztuce z Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wgłobione linia po lini w gęstej czerni powierzchni, każda praca powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które łapią światło i wydobywają kształt z ciemności.

Z daleka obraz wygląda prawie jak fotografia. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna całości.

Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czerń pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i wyraźna. Z innego łagodnieje i powraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną iluminacją kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarsko, niemal luminescencyjnie jakości.

To, co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt zarysowywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość zmienia się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkiem ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W niektórych momentach podmiot zdaje się wyjść z czerni. W innych, wraca do bezruchu. To w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każna rysa to moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artystach

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta sowa leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się w braku, cieniu, odbiciu lub napięciu. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moją ambicją nie jest jedynie tworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się zespalają. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczne, kształtowane ciekawością, precyzją i ambicją tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Mężczyzna patrzy w absolutną czerń, oczy szeroko otwarte i nieruchome, jakby wytchnienie w pół kroku. Nad nim cylindr nie pozostaje cylindrem. Rozwija się, krąg po kręgu, w powolny spiral, która wspina się i znika w ciemności, jakby grawitacja po prostu się z niego uwolniła.

Na jego twarzy panuje cisza, która sprawia, że spiralna formacja nad nim wydaje się jeszcze bardziej dziwna — spokój poniżej, chaos powyżej. Ubrany na opanowanie: krystaliczny kołnierzyk, schludny muszka, a jednak ten jedyny przedmiot, który powinien ogłaszać jego status, zaczyna się rozpinać w powietrzu, wirować od niego jak myśl, której nie potrafi utrzymać.

To portret o luki między tym, jak się prezentujemy, a tym, co dzieje się naprawdę w nas. Twarz zachowuje wyraz. Kapelusz nie. Coś się rozwija, cicho, ku górze, poza zasięgiem.

Żadna farba. Żadny druk. Żadna tinta. Twarz i wirujący kapelusz są wyrznięte w powierzchni akrylowego szkła, zbudowane z kontrolowanych zarysowań raczej niż pigmentu. Obraz jest zawsze obecny, widoczny bez specjalnego oświetlenia. Światło go nie tworzy. Podkreśla go, pogłębia kontrast tam, gdzie spiralę oświeca światło, a ciemność wokół niej znika całkowicie.

Z drugiego końca pokoju dzieło brzmi jako jeden monumentalny gest, mężczyzna rozpuszczający się w własnej niepewności. Z bliska ten sam gest rozkłada się na gęste pole kontrolowanego uszkodzenia powierzchni, każda linia częścią większej struktury, która rozchodzi się dopiero z dystansu. Czyta się inaczej z różnych kątów, nie tracąc nigdy mężczyzny w centrum.

A Hat Spirals Into Night kontynuuje serię Art with Scratch, autorstwa Tijsa Dragtsmy, w której obrazy tworzone są poprzez kontrolowane uszkodzenia powierzchni, a nie pigment czy druk.

"Opanowanie to kapelusz. Wszystko, co jest pod nim, wciąż się obraca."

O sztuce z Scratch

Art with Scratch to zbiór prac, w których obraz nie jest rysowany, lecz uwalniany. Wgłobione linia po lini w gęstej czerni powierzchni, każda praca powstaje dzięki niezliczonym precyzyjnym zarysowaniom, które łapią światło i wydobywają kształt z ciemności.

Z daleka obraz wygląda prawie jak fotografia. Potężny, rozpoznawalny i pełen obecności. Z bliska praca rozpada się na gęste pole pojedynczych znaków. Delikatny, kruchy i prawie bezwładny. To, co wydawało się solidne, objawia się jako delikatna sieć linii, każda z nich to celowy gest, każda niezbędna całości.

Światło nie tworzy obrazu. Go ostrzy. Czerń pochłania, podczas gdy zarysowane linie odbijają światło. Gdy światło przesuwa się po powierzchni, obraz oddycha. Z jednego kąta postać jest jasna i wyraźna. Z innego łagodnieje i powraca do ciemności, z której wyszła, nigdy nie znikając. Pod skupioną iluminacją kontrast pogłębia się i obraz nabiera rzeźbiarsko, niemal luminescencyjnie jakości.

To, co sprawia, że to medium jest tak pociągające, to jego cicha napięcie. Akt zarysowywania jest bezpośredni i nieodwracalny. Każda linia to decyzja, której nie da się cofnąć. A jednak wynik nie jest ostry. Jest intymny, nastrojowy i ożywiony ruchem. Twardość zmienia się w miękkość. Zniszczenie staje się tworzeniem. Nieobecność staje się obecnością.

W pracach takich jak ten portret figura nigdy nie jest całkiem ustalona. Dzięki wzajemnemu oddziaływaniu linii, światła i cienia obraz zmienia się wraz z perspektywą i atmosferą. W niektórych momentach podmiot zdaje się wyjść z czerni. W innych, wraca do bezruchu. To w tym ruchu, pomiędzy ostrością a spokojem, dzieło ożywa.

Jak wszystkie materiały dotykane przez czas, powierzchnia nosi własne ciche życie. Każna rysa to moment, oddech, gest. Razem tworzą nie tylko obraz, lecz obecność, która nadal się objawia przy każdej zmianie światła.

O artystach

Nazywam się Tijs Dragtsma, założyciel TD Fine Art Studio.

Jako artysta kieruję się nieustanną chęcią odkrywania nowych języków wizualnych. Nie widzę sztuki jako stałego stylu, lecz jako rozwijające się pole odkryć, gdzie materia, struktura, światło i emocja łączą się.

Moja praca często zaczyna się od prostego pytania. Jak materiał może przemówić na nowy sposób. Jak twardość może stać się intymnością. Jak precyzja może tworzyć emocję. Ta sowa leży w sercu wszystkiego, co tworzę.

W TD Fine Art Studio każdy zbiór prac traktuję jak własny świat, z własną logiką, atmosferą i wizualną tożsamością. Niektóre prace powstają poprzez rytm, powtarzanie i strukturę. Inne rodzą się w braku, cieniu, odbiciu lub napięciu. Łączy je wspólne zaangażowanie w oryginalność, klarowność i emocjonalną obecność.

Fascynuje mnie kontrast. Między siłą a kruchością. Między kontrolą a odczuwaniem. Między tym, co widoczne, a tym, co pozostawione otwarte na interpretację. Moją ambicją nie jest jedynie tworzenie obrazu, lecz stworzenie dzieła, które przyciąga uwagę, zaprasza do refleksji i nadal objawia się z upływem czasu.

TD Fine Art Studio to przestrzeń, w której te poszukiwania się zespalają. To nie tylko studio, lecz rozwijający się uniwersum artystyczne, kształtowane ciekawością, precyzją i ambicją tworzenia prac, które czują się charakterystyczne, celowe i żywe.

Szczegóły

Artysta
Tijs Dragtsma (1992)
Sprzedawany z ramą
Tak
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
A Hat Spirals Into Night
Technika
Technika mieszana
Podpis
sygnowany
Kraj pochodzenia
Holandia
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Biały, Czarny
Wysokość
51 cm
Szerokość
51 cm
Styl
Współczesny
Okres
2020+
Sprzedawane przez
HolandiaZweryfikowano
204
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna