Baule - Wybrzeże Kości Słoniowej





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.

Dekada doświadczenia w dziedzinie broni historycznej, uzbrojenia ochronnego oraz sztuki afrykańskiej.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 136342
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Proca Baule z Wybrzeża Kości Słoniowej, Zachodnia Afryka; PRIMITIVE ID# A0800-649
Łowca przykucnął cicho za drzewem w sercu terytorium plemienia Baule na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Jego oczy były utkwione w dużego ptaka przysiadającego na nisko zwisającej gałęzi. Powoli sięgnął do torby wiszącej na szyi i wyjął kamień. Czasy były ciężkie przez ostatnie kilka lat. Plony były słabe i było niewiele zwierzyny do polowania. Wojownicy tacy jak on musieli zapuszczać się dalej w busz w poszukiwaniu drobnej zwierzyny. Poruszając się cicho dopasował kamień do procy i, przy najpłynniejszym z ruchów, uniósł ramiona i wycelował. Nagle zamarł; jakby ktoś lub coś powstrzymało go od decyzji. Jego oczy dostrzegły twarz wyrzeźbioną na rączce procy. Lata użytkowania wygładziły nieco jej rysy, ale oczy były nadal czujne. Powiedziały mu, w sposób, którego nie potrafił wyjaśnić, aby spojrzeć przez ramię. Gdy to zrobił, jego puls zaczął przyspieszać. Gigantyczny dzik wyłonił się z krzaków, obniżył kły i podrapał ziemię, przygotowując się do szarży.
Pochodzenie: Majestic Gallery, Paris
Historie sprzedawców
Proca Baule z Wybrzeża Kości Słoniowej, Zachodnia Afryka; PRIMITIVE ID# A0800-649
Łowca przykucnął cicho za drzewem w sercu terytorium plemienia Baule na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Jego oczy były utkwione w dużego ptaka przysiadającego na nisko zwisającej gałęzi. Powoli sięgnął do torby wiszącej na szyi i wyjął kamień. Czasy były ciężkie przez ostatnie kilka lat. Plony były słabe i było niewiele zwierzyny do polowania. Wojownicy tacy jak on musieli zapuszczać się dalej w busz w poszukiwaniu drobnej zwierzyny. Poruszając się cicho dopasował kamień do procy i, przy najpłynniejszym z ruchów, uniósł ramiona i wycelował. Nagle zamarł; jakby ktoś lub coś powstrzymało go od decyzji. Jego oczy dostrzegły twarz wyrzeźbioną na rączce procy. Lata użytkowania wygładziły nieco jej rysy, ale oczy były nadal czujne. Powiedziały mu, w sposób, którego nie potrafił wyjaśnić, aby spojrzeć przez ramię. Gdy to zrobił, jego puls zaczął przyspieszać. Gigantyczny dzik wyłonił się z krzaków, obniżył kły i podrapał ziemię, przygotowując się do szarży.
Pochodzenie: Majestic Gallery, Paris
