Lou Atmån - Ambre - sans titre 02






Ponad 35 lat doświadczenia; były właściciel galerii i kurator w Museum Folkwang.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 138275
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Ta fotografia z serii „Ambre” została wykonana przez artystkę w 2025 roku. Jest dostępna wyłącznie na stronie Catawiki. Dostępna jest w formie wydruku artystycznego na papierze FineArt Platine Fibre. Ten wydruk oddaje wygląd i fakturę słynnego papieru barytowego w połączeniu z czystą bielą, która zyskała reputację największych fotografów. To papier 100% bawełny o wartości muzealnej, który zapewnia głębokość czerni i wyjątkową reprodukcję kolorów. Jest szczególnie odpowiedni do wymagającej fotografii fine art. Ten sygnowany wydruk w formacie 40x32 cm należy do edycji limitowanej (/25). Dołączony jest certyfikat autentyczności.
Artystka wystawiała się na licznych targach sztuki współczesnej we Francji i za granicą. Jej uznane prace fotograficzne znajdują się w kolekcjach prywatnych. Otrzymała międzynarodowe nagrody, co umożliwiło jej uznanie w środowisku artystycznym.
seria Ambre :
W wodnym balecie kobieta o ognistych włosach, ubrana w prześwitującą suknię, zdaje się łączyć z błękitną i świetlistą falą, która ją otacza. Każdy ruch, pełen gracji, przywodzi na myśl nereidę tańczącą w głębinach, gdzie tajemnica i piękno się przeplatają. Przezroczystość jej sukni muska wodę, ujawniając subtelną sensualność, podczas gdy światło igra na jej konturach z subtelną i pociągającą poezją. Zawieszona scena, między snem a rzeczywistością, gdzie elegancja flirtuje z wiecznością.
Fotografie Lou przypominają zagadki. Ciała są podzielone, rozmyte, ukazują się lub znikają, igrają z tym, co o nich wiemy, by opowiedzieć coś innego. Ale o czym opowiadać? Przede wszystkim o wrażeniach: w serii Opaline ulotne szczęście pojawienia się, fragment samotnego krajobrazu skradzionego z mroku [..] Co tak naprawdę pozostaje z ciała, to erotyzm tej fotografowanej skóry, przy zachowaniu ogromnej wstydliwości, niczym delikatny dotyk, szept. Stając się jedynie czystą formą, czystą kompozycją obrazu, jego powierzchnia wyraża to, co niewidzialne go ożywia, lecz odmawia nazywania. Zadowala się byciem poszukiwaniem spojrzenia, tym poszukiwaniem spojrzenia jako metamorfozą.
Hannibal Volkoff – kurator wystawy
Ta fotografia z serii „Ambre” została wykonana przez artystkę w 2025 roku. Jest dostępna wyłącznie na stronie Catawiki. Dostępna jest w formie wydruku artystycznego na papierze FineArt Platine Fibre. Ten wydruk oddaje wygląd i fakturę słynnego papieru barytowego w połączeniu z czystą bielą, która zyskała reputację największych fotografów. To papier 100% bawełny o wartości muzealnej, który zapewnia głębokość czerni i wyjątkową reprodukcję kolorów. Jest szczególnie odpowiedni do wymagającej fotografii fine art. Ten sygnowany wydruk w formacie 40x32 cm należy do edycji limitowanej (/25). Dołączony jest certyfikat autentyczności.
Artystka wystawiała się na licznych targach sztuki współczesnej we Francji i za granicą. Jej uznane prace fotograficzne znajdują się w kolekcjach prywatnych. Otrzymała międzynarodowe nagrody, co umożliwiło jej uznanie w środowisku artystycznym.
seria Ambre :
W wodnym balecie kobieta o ognistych włosach, ubrana w prześwitującą suknię, zdaje się łączyć z błękitną i świetlistą falą, która ją otacza. Każdy ruch, pełen gracji, przywodzi na myśl nereidę tańczącą w głębinach, gdzie tajemnica i piękno się przeplatają. Przezroczystość jej sukni muska wodę, ujawniając subtelną sensualność, podczas gdy światło igra na jej konturach z subtelną i pociągającą poezją. Zawieszona scena, między snem a rzeczywistością, gdzie elegancja flirtuje z wiecznością.
Fotografie Lou przypominają zagadki. Ciała są podzielone, rozmyte, ukazują się lub znikają, igrają z tym, co o nich wiemy, by opowiedzieć coś innego. Ale o czym opowiadać? Przede wszystkim o wrażeniach: w serii Opaline ulotne szczęście pojawienia się, fragment samotnego krajobrazu skradzionego z mroku [..] Co tak naprawdę pozostaje z ciała, to erotyzm tej fotografowanej skóry, przy zachowaniu ogromnej wstydliwości, niczym delikatny dotyk, szept. Stając się jedynie czystą formą, czystą kompozycją obrazu, jego powierzchnia wyraża to, co niewidzialne go ożywia, lecz odmawia nazywania. Zadowala się byciem poszukiwaniem spojrzenia, tym poszukiwaniem spojrzenia jako metamorfozą.
Hannibal Volkoff – kurator wystawy
