Rzeźba z brązu - Benin - Nigeria

08
dni
05
godziny
54
minuty
07
sekundy
Aktualna oferta
€ 570
Cena minimalna nie została osiągnięta
Dimitri André
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Dimitri André

Posiada studia podyplomowe z Afrykanistyki i 15 lat doświadczenia w sztuce afrykańskiej.

Estymacja  € 5.000 - € 5.500
NL
€ 570

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 139085

Doskonała ocena na Trustpilot.

Rzeźba z brązu z Nigerii, kultura Benin (Edo), pochodzenie związane z Benin Court Art i dynastią Edo.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Para brązowych leopardów, w stylu Beninu, region Benin City, Nigeria.

Ta para leoparda z stopu miedziowego, przypisywana tradycji Ife, wyróżnia się bardzo bogatą stylizacją: potężne ciała stojące na czterech nogach, długie, zakrzywione ogony, wyprostowane uszy i szeroko otwarte usta, ujawniające kły i zęby. Powierzchnie są gęsto opracowane w formie kropek i podniesionych wzorów nawiązujących do plamistej sierści, podczas gdy oczy w kształcie migdała, nacięte wąsy i detale pyskowe nadają zwierzętom obecność zarówno naturalistyczną, jak i silnie kodyfikowaną. Powtórzenie dwóch figur i ich bliskość sugerują raczej emblemowy charakter przedstawienia niż obserwację zoologiczną, w którym felin staje się symbolem władzy, czujności i mistrzostwa. Wyrafinowanie dekoracji i mistrzostwo odlewu świadczą o obiekcie wysokiego statusu, przeznaczonym do kontekstu ceremoniałowego, pałacowego lub kultowego, a nie do codziennego użytku.

Wśród najbardziej emblematycznych dzieł Benin Court Art znajdują się misternie odlane brązowe lamparty, których obecność kształtuje zarówno ideologię polityczną, jak i kosmologię duchową. Te przedmioty, wyprodukowane przez mistrzów odlewnictwa ludu Ewa (Edo) przy użyciu techniki odlewu woskiem traconym, ucieleśniają wyrafinowaną grę potęgi symbolicznej i wyrafinowania materiałowego.

Ląka zajmuje centralne miejsce w ikonografii Edo jako „król lasu”, trafne porównanie władzy i czujności Oba Beninu. Brązowe lamparty były często instalowane w pałacu, zwłaszcza wzdłuż ołtarzy przodków zmarłych Oba lub jako część zestawów sanktuarium poświęconych rodzinie królewskiej. W tym kontekście pełniły funkcję zarówno strażników, jak i mediatorów: ich złowieszcza postać oznaczała władzę Oba do wymuszania politycznego i duchowego porządku, podczas gdy ich obecność na świętych miejscach ustanawiała kanał, przez który królewne cnoty i ochronna energia mogły być rytualnie wywoływane.

Poza swoją ochronną rolą brązowe lamparty służyły jako wizualne potwierdzenia ciągłości i legitymizacji. Zamawiane w czasie ważnych panowań, często towarzyszyły pamiątkowym tablicom przedstawiającym wydarzenia historyczne lub osiągnięcia królewskie, osadzając motyw zwierzęcia w szerszym przekazie pamięci dynastyjnej. Misternie detale muskulatury, postawy i ekspresji podkreślają uważność odlewników Edo nie tylko na naturalistyczne przedstawienie, lecz także na alegoryczny rezonans formy. Każda stylizowana cecha — powiększone łapy, czujny wzrok, czy spokojna poza — wzmacnia koncepcyjny związek między autorytetem Oba a drapieżną siłą lamparta.

Funkcjonalnie te brązy były integralną częścią obrzędów. Podczas ceremonii inauguracyjnych, zwycięstw militarnych czy corocznych obrzędów były one punktami skupienia ofiar, modlitw i libacji. Ich metaliczny skład dodatkowo potęgował ich skuteczność: brąz, jako materiał, kojarzył się z trwałością, niezmiennością i przekazywaniem sił duchowych — cech niezbędnych do podtrzymania zarówno władzy politycznej, jak i czci przodków. Podsumowując, brązowe lamparty Beninu działają jednocześnie jako narzędzia praktyk rytualnych, ucieleśnienia królewskiej ideologii i repozytoria wiedzy symbolicznej. Ich podwójna tożsamość jako namacalne obiekty i metafizyczne proxies czyni je exemplary of Edo koncepcji sztuki jako medium, przez które zbiega się władza, duchowość i pamięć historyczna.

"oba Beninu jest świętym monarchą, żyjącą więzią z potężnym królestwem przodków i bogów. Uważa się go za przekraczającego potrzeby i ograniczenia, które ograniczają ludzkość, takie jak jedzenie, sen, choroba, a nawet śmierć. Oba jest metaforycznie nazywany „lampartem domu” i obrazy pięknych, przebiegłych i niezwykle niebezpiecznych kotów pojawiają się często w sztuce królewskiej Beninu. Przed inwazją brytyjską w 1897 roku udomowione lamparty były trzymane w pałacu, by demonstrować mistrzostwo oby nad zwrotną naturą. Obraz lamparta jest również często powiązany z ponad-wojskową siłą obyr.)

Oba’s boskie prawo do rządzenia jest powtórzone w jego insygaliach. Jego koralowe korony, koszule, fartuchy, naszyjniki i akcesoria odnoszą się do tych, które Oba Ewuare podobno ukradł Olokunowi, bogu wód i dobrobytu. Koral i czerwone kamienie takie jak jaspis i agat również nasycone są energią nadprzyrodzoną, lub ase, tak jak kość słoniowa i brąz — dwa inne cenne materiały, którymi Oba historically kontrolował.

Pomimo boskiego statusu, Oba nie może rządzić sam. Musi polegać na innych, by wypełnić swoje przeznaczenie, co wyraża się fizycznie, gdy chodzi lub siedzi, a ramiona wspierane są na łokciach i nadgarstkach przez personel. Pomagają mu nieść ciężar insygniów, stałe przypomnienie o ciężarze królewskości" Źródło: The Art Institute of Chicago

Część informacji pochodzi z generowania sztucznej inteligencji i opiera się na opublikowanych źródłach z dziedzin etnografii, archeologii i historii sztuki.

Inv. No. MAZ21711 (2)

Wysokość: 23 cm / 20 cm
Długość: 21 cm / 31 cm
Waga: 1,7 kg / 1,6 kg

Sprzedawca gwarantuje i może udowodnić, że przedmiot został pozyskany legalnie. Sprzedawca został poinformowany przez Catawiki, że musi dostarczyć dokumentację wymaganą przez prawo i przepisy w kraju zamieszkania. Sprzedawca gwarantuje i ma prawo sprzedać/export ten przedmiot. Sprzedawca przekaże kupującemu wszystkie znane informacje o pochodzeniu przedmiotu. Sprzedawca zapewnia, że niezbędne zezwolenia są/ będą załatwione. Sprzedawca niezwłocznie poinformuje kupującego o wszelkich opóźnieniach w uzyskaniu takich zezwoleń.

Historie sprzedawców

Zaangażowanie Wolfganga Jaenicke w sztukę afrykańską nie zaczęło się w terenie ani na rynku, lecz w ciszej, bardziej wewnętrznej przestrzeni — wśród dokumentów, książek i przedmiotów należących do jego ojca. Archiwum dotyczące byłych kolonii Niemiec nie było ułożone po to, by opowiedzieć jedną historię; sugerowało ich wiele. Zachęcało do wnikliwości, a nie czci, i nauczyło Jaenicke od samego początku, że przedmioty nigdy nie milczą. Noszą w sobie czas — rozszczepienie i ciągłość złożone w tej samej formie — i domagają się odczytania równie uważnego jak tekstów. Przez ponad ćwierć wieku Jaenicke działał jako kolekcjoner, dealer i pośrednik, choć żadne z tych pojęć nie oddaje w pełni kształtu jego praktyki. To, co kiedyś bywało grupowane zbyt nonszalancko pod hasłem „Sztuka plemienna”, nigdy nie jawiło mu się jako zamknięta lub historyczna kategoria. Było raczej zbiorem żywych tradycji, stale negocjujących teraźniejszość. Jego akademickie przygotowanie — w etnologii, historii sztuki i prawie porównawczym — dostarczyło mu gramatyki. Sam język nauczył się gdzie indziej. W Mali, Kamerunie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Burkinie Faso, Togo i Ghanie wiedza wyłaniała się powoli, poprzez wielokrotne spotkania, które utwardzały się w relacjach, i poprzez zaufanie budowane nie od razu, lecz przez lata. Mali stało się grawitacyjnym centrum tego doświadczenia. Między 2002 a 2012 rokiem Jaenicke mieszkał i pracował w Bamako i Ségou, gdzie prowadził Tribalartforum, galerię z widokiem na rzekę Niger. Przestrzeń ta sprzeciwiła się łatwej chronologii. Rzeźby i ceramika dzieliły pokój z fotografią, a dzieła Malicka Sidibé — obrazy młodości Mali w latach 70., pewne siebie i pełne życia — wieszały się obok starszych form rytualnych. Efekt nie był nostalgiczną tęsknotą, lecz wyjaśnieniem: przeszłość i teraźniejszość nie wykluczają się nawzajem; nawzajem się ostrzyły. Wojna z 2012 roku nagle zakończyła ten rozdział, jak to zwykle bywa w wojnach. Nie rozwiązała jednak pracy. Razem z Aguibou Kamaté Jaenicke zreorganizowali się w Lome, bliżej miejsc, z których pochodziły wiele przedmiotów i skąd nadal podróżują ich trasy. Od 2018 roku Berlin stał się kolejnym punktem na tej mapie. Galerie Wolfgang Jaenicke obecnie funkcjonuje naprzeciw Pałacu Charlottenburg, wspierana przez niewielki zespół specjalistów. Jej szczególne skupienie to zachodnioafrykańskie brązy i terakoty — materiały kształtowane przez ziemię i ogień oraz przez formy pamięci, które opierają się łatwemu tłumaczeniu. To, co wyróżnia praktykę Jaenicke, to nie tylko jej zasięg geograficzny, lecz także wewnętrzne napięcie. Praca terenowa łączy się z badaniami proweniencji; handel traktowany jest jako nierozłączny z odpowiedzialnością. We współpracy z muzeami i inicjatywami naukowymi krążenie jest przedstawiane nie jako eksploatacja, lecz jako proces etyczny, który pozostaje niedokończony. Celem nie jest wyjęcie przedmiotów ze świata i ich zamknięcie, lecz utrzymanie ich czytelności w obrębie świata — pozwolenie im dalej przemawiać, nawet gdy warunki ich wypowiedzi ulegają zmianie. ------------ Galerie Wolfgang Jaenicke to berlińska galerija specjalizująca się w rzeźbie zachodnioafrykańskiej, brązach, terakotach, maskach i współczesnej sztuce afrykańskiej. Kieruje nią Wolfgang Jaenicke, którego praca łączy kolekcjonowanie, handel, badania proweniencji, prace terenowe i dokumentację archiwalną. Według własnego opisu galerii Jaenicke studiował etnologię, historię sztuki i prawo porównawcze i działa w sektorze sztuki afrykańskiej od ponad dwudziestu pięciu lat. Jego działalność rozwinęła się dzięki długoterminowemu zaangażowaniu w krajach takich jak Mali, Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Burkina Faso, Ghana i Togo. Zamiast prezentować sztukę afrykańską jako zamkniętą kategorię historyczną, opisuje ją jako nieprzerwany tradycję kulturową kształtowaną przez żyjące społeczności i zmieniające się konteksty historyczne. Istotnym etapem jego kariery było Mali, gdzie mieszkał i pracował w latach około 2002–2012 w Bamako i Ségou. Tam prowadził Tribalartforum, galerię łączącą historyczną rzeźbę afrykańską z współczesną fotografią afrykańską, w tym prace Malicka Sidibé. Polityczny i militarny kryzys w Mali w 2012 roku doprowadził do zamknięcia tej fazy działalności. Później, wraz z Aguibou Kamaté, Jaenicke kontynuował pracę z Lomé, Togo, zanim założył obecność galerijną w Berlinie, w pobliżu Pałacu Charlottenburg. Galeria kładzie szczególny nacisk na brązy zachodnioafrykańskie, terakoty, prace związane z Beninem i Ife, rzeźby Nok, sztukę Dogonów, rzeźbę Baoule, przedmioty Senufo i materiał yorubarski. Jednym z wyróżniających aspektów publicznego stanowiska Jaenicke jest jego powtarzający się nacisk na przejrzystość proweniencji i dyskusje na temat restitucji. W kilku opublikowanych opisach obiektów galeria otwarcie omawia kwestie dotyczące dokumentów eksportowych, konwencji UNESCO, historii własności oraz komunikacji z naukowcami i badaczami ds. restitucji. Te oświadczenia odzwierciedlają szersze współczesne debaty na temat krążenia afrykańskiego dziedzictwa kulturowego, legalności, historii kolekcjonowania i praktyk nabywania przez muzea. Galeria utrzymuje obszerne archiwa online i katalogi dokumentujące setki obiektów afrykańskich, w tym brązy Beninu i Ife, terakoty Nok, rzeźby Dogonów, figury Baoule, obiekty Fon, figury Moba i inne materiały z Zachodniej Afryki. Dla badaczy zainteresowanych historią handlu sztuką afrykańską Jaenicke reprezentuje późniejsze pokolenie dealerów w porównaniu z postaciami takimi jak John J. Klejman. Podczas gdy Klejman należał do giełdy nowojorskiej powojennego okresu lat 1950–1970, praca Jaenicke została ukształtowana przez współczesne problemy z dokumentacją terenową, badaniami proweniencji, dyskusjami o restitucji, cyfrowymi archiwami oraz bezpośrednim zaangażowaniem z zachodnioafrykańskimi sieciami i artystami. Niniejszy tekst oparty jest na informacjach AI
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Para brązowych leopardów, w stylu Beninu, region Benin City, Nigeria.

Ta para leoparda z stopu miedziowego, przypisywana tradycji Ife, wyróżnia się bardzo bogatą stylizacją: potężne ciała stojące na czterech nogach, długie, zakrzywione ogony, wyprostowane uszy i szeroko otwarte usta, ujawniające kły i zęby. Powierzchnie są gęsto opracowane w formie kropek i podniesionych wzorów nawiązujących do plamistej sierści, podczas gdy oczy w kształcie migdała, nacięte wąsy i detale pyskowe nadają zwierzętom obecność zarówno naturalistyczną, jak i silnie kodyfikowaną. Powtórzenie dwóch figur i ich bliskość sugerują raczej emblemowy charakter przedstawienia niż obserwację zoologiczną, w którym felin staje się symbolem władzy, czujności i mistrzostwa. Wyrafinowanie dekoracji i mistrzostwo odlewu świadczą o obiekcie wysokiego statusu, przeznaczonym do kontekstu ceremoniałowego, pałacowego lub kultowego, a nie do codziennego użytku.

Wśród najbardziej emblematycznych dzieł Benin Court Art znajdują się misternie odlane brązowe lamparty, których obecność kształtuje zarówno ideologię polityczną, jak i kosmologię duchową. Te przedmioty, wyprodukowane przez mistrzów odlewnictwa ludu Ewa (Edo) przy użyciu techniki odlewu woskiem traconym, ucieleśniają wyrafinowaną grę potęgi symbolicznej i wyrafinowania materiałowego.

Ląka zajmuje centralne miejsce w ikonografii Edo jako „król lasu”, trafne porównanie władzy i czujności Oba Beninu. Brązowe lamparty były często instalowane w pałacu, zwłaszcza wzdłuż ołtarzy przodków zmarłych Oba lub jako część zestawów sanktuarium poświęconych rodzinie królewskiej. W tym kontekście pełniły funkcję zarówno strażników, jak i mediatorów: ich złowieszcza postać oznaczała władzę Oba do wymuszania politycznego i duchowego porządku, podczas gdy ich obecność na świętych miejscach ustanawiała kanał, przez który królewne cnoty i ochronna energia mogły być rytualnie wywoływane.

Poza swoją ochronną rolą brązowe lamparty służyły jako wizualne potwierdzenia ciągłości i legitymizacji. Zamawiane w czasie ważnych panowań, często towarzyszyły pamiątkowym tablicom przedstawiającym wydarzenia historyczne lub osiągnięcia królewskie, osadzając motyw zwierzęcia w szerszym przekazie pamięci dynastyjnej. Misternie detale muskulatury, postawy i ekspresji podkreślają uważność odlewników Edo nie tylko na naturalistyczne przedstawienie, lecz także na alegoryczny rezonans formy. Każda stylizowana cecha — powiększone łapy, czujny wzrok, czy spokojna poza — wzmacnia koncepcyjny związek między autorytetem Oba a drapieżną siłą lamparta.

Funkcjonalnie te brązy były integralną częścią obrzędów. Podczas ceremonii inauguracyjnych, zwycięstw militarnych czy corocznych obrzędów były one punktami skupienia ofiar, modlitw i libacji. Ich metaliczny skład dodatkowo potęgował ich skuteczność: brąz, jako materiał, kojarzył się z trwałością, niezmiennością i przekazywaniem sił duchowych — cech niezbędnych do podtrzymania zarówno władzy politycznej, jak i czci przodków. Podsumowując, brązowe lamparty Beninu działają jednocześnie jako narzędzia praktyk rytualnych, ucieleśnienia królewskiej ideologii i repozytoria wiedzy symbolicznej. Ich podwójna tożsamość jako namacalne obiekty i metafizyczne proxies czyni je exemplary of Edo koncepcji sztuki jako medium, przez które zbiega się władza, duchowość i pamięć historyczna.

"oba Beninu jest świętym monarchą, żyjącą więzią z potężnym królestwem przodków i bogów. Uważa się go za przekraczającego potrzeby i ograniczenia, które ograniczają ludzkość, takie jak jedzenie, sen, choroba, a nawet śmierć. Oba jest metaforycznie nazywany „lampartem domu” i obrazy pięknych, przebiegłych i niezwykle niebezpiecznych kotów pojawiają się często w sztuce królewskiej Beninu. Przed inwazją brytyjską w 1897 roku udomowione lamparty były trzymane w pałacu, by demonstrować mistrzostwo oby nad zwrotną naturą. Obraz lamparta jest również często powiązany z ponad-wojskową siłą obyr.)

Oba’s boskie prawo do rządzenia jest powtórzone w jego insygaliach. Jego koralowe korony, koszule, fartuchy, naszyjniki i akcesoria odnoszą się do tych, które Oba Ewuare podobno ukradł Olokunowi, bogu wód i dobrobytu. Koral i czerwone kamienie takie jak jaspis i agat również nasycone są energią nadprzyrodzoną, lub ase, tak jak kość słoniowa i brąz — dwa inne cenne materiały, którymi Oba historically kontrolował.

Pomimo boskiego statusu, Oba nie może rządzić sam. Musi polegać na innych, by wypełnić swoje przeznaczenie, co wyraża się fizycznie, gdy chodzi lub siedzi, a ramiona wspierane są na łokciach i nadgarstkach przez personel. Pomagają mu nieść ciężar insygniów, stałe przypomnienie o ciężarze królewskości" Źródło: The Art Institute of Chicago

Część informacji pochodzi z generowania sztucznej inteligencji i opiera się na opublikowanych źródłach z dziedzin etnografii, archeologii i historii sztuki.

Inv. No. MAZ21711 (2)

Wysokość: 23 cm / 20 cm
Długość: 21 cm / 31 cm
Waga: 1,7 kg / 1,6 kg

Sprzedawca gwarantuje i może udowodnić, że przedmiot został pozyskany legalnie. Sprzedawca został poinformowany przez Catawiki, że musi dostarczyć dokumentację wymaganą przez prawo i przepisy w kraju zamieszkania. Sprzedawca gwarantuje i ma prawo sprzedać/export ten przedmiot. Sprzedawca przekaże kupującemu wszystkie znane informacje o pochodzeniu przedmiotu. Sprzedawca zapewnia, że niezbędne zezwolenia są/ będą załatwione. Sprzedawca niezwłocznie poinformuje kupującego o wszelkich opóźnieniach w uzyskaniu takich zezwoleń.

Historie sprzedawców

Zaangażowanie Wolfganga Jaenicke w sztukę afrykańską nie zaczęło się w terenie ani na rynku, lecz w ciszej, bardziej wewnętrznej przestrzeni — wśród dokumentów, książek i przedmiotów należących do jego ojca. Archiwum dotyczące byłych kolonii Niemiec nie było ułożone po to, by opowiedzieć jedną historię; sugerowało ich wiele. Zachęcało do wnikliwości, a nie czci, i nauczyło Jaenicke od samego początku, że przedmioty nigdy nie milczą. Noszą w sobie czas — rozszczepienie i ciągłość złożone w tej samej formie — i domagają się odczytania równie uważnego jak tekstów. Przez ponad ćwierć wieku Jaenicke działał jako kolekcjoner, dealer i pośrednik, choć żadne z tych pojęć nie oddaje w pełni kształtu jego praktyki. To, co kiedyś bywało grupowane zbyt nonszalancko pod hasłem „Sztuka plemienna”, nigdy nie jawiło mu się jako zamknięta lub historyczna kategoria. Było raczej zbiorem żywych tradycji, stale negocjujących teraźniejszość. Jego akademickie przygotowanie — w etnologii, historii sztuki i prawie porównawczym — dostarczyło mu gramatyki. Sam język nauczył się gdzie indziej. W Mali, Kamerunie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Burkinie Faso, Togo i Ghanie wiedza wyłaniała się powoli, poprzez wielokrotne spotkania, które utwardzały się w relacjach, i poprzez zaufanie budowane nie od razu, lecz przez lata. Mali stało się grawitacyjnym centrum tego doświadczenia. Między 2002 a 2012 rokiem Jaenicke mieszkał i pracował w Bamako i Ségou, gdzie prowadził Tribalartforum, galerię z widokiem na rzekę Niger. Przestrzeń ta sprzeciwiła się łatwej chronologii. Rzeźby i ceramika dzieliły pokój z fotografią, a dzieła Malicka Sidibé — obrazy młodości Mali w latach 70., pewne siebie i pełne życia — wieszały się obok starszych form rytualnych. Efekt nie był nostalgiczną tęsknotą, lecz wyjaśnieniem: przeszłość i teraźniejszość nie wykluczają się nawzajem; nawzajem się ostrzyły. Wojna z 2012 roku nagle zakończyła ten rozdział, jak to zwykle bywa w wojnach. Nie rozwiązała jednak pracy. Razem z Aguibou Kamaté Jaenicke zreorganizowali się w Lome, bliżej miejsc, z których pochodziły wiele przedmiotów i skąd nadal podróżują ich trasy. Od 2018 roku Berlin stał się kolejnym punktem na tej mapie. Galerie Wolfgang Jaenicke obecnie funkcjonuje naprzeciw Pałacu Charlottenburg, wspierana przez niewielki zespół specjalistów. Jej szczególne skupienie to zachodnioafrykańskie brązy i terakoty — materiały kształtowane przez ziemię i ogień oraz przez formy pamięci, które opierają się łatwemu tłumaczeniu. To, co wyróżnia praktykę Jaenicke, to nie tylko jej zasięg geograficzny, lecz także wewnętrzne napięcie. Praca terenowa łączy się z badaniami proweniencji; handel traktowany jest jako nierozłączny z odpowiedzialnością. We współpracy z muzeami i inicjatywami naukowymi krążenie jest przedstawiane nie jako eksploatacja, lecz jako proces etyczny, który pozostaje niedokończony. Celem nie jest wyjęcie przedmiotów ze świata i ich zamknięcie, lecz utrzymanie ich czytelności w obrębie świata — pozwolenie im dalej przemawiać, nawet gdy warunki ich wypowiedzi ulegają zmianie. ------------ Galerie Wolfgang Jaenicke to berlińska galerija specjalizująca się w rzeźbie zachodnioafrykańskiej, brązach, terakotach, maskach i współczesnej sztuce afrykańskiej. Kieruje nią Wolfgang Jaenicke, którego praca łączy kolekcjonowanie, handel, badania proweniencji, prace terenowe i dokumentację archiwalną. Według własnego opisu galerii Jaenicke studiował etnologię, historię sztuki i prawo porównawcze i działa w sektorze sztuki afrykańskiej od ponad dwudziestu pięciu lat. Jego działalność rozwinęła się dzięki długoterminowemu zaangażowaniu w krajach takich jak Mali, Kamerun, Wybrzeże Kości Słoniowej, Burkina Faso, Ghana i Togo. Zamiast prezentować sztukę afrykańską jako zamkniętą kategorię historyczną, opisuje ją jako nieprzerwany tradycję kulturową kształtowaną przez żyjące społeczności i zmieniające się konteksty historyczne. Istotnym etapem jego kariery było Mali, gdzie mieszkał i pracował w latach około 2002–2012 w Bamako i Ségou. Tam prowadził Tribalartforum, galerię łączącą historyczną rzeźbę afrykańską z współczesną fotografią afrykańską, w tym prace Malicka Sidibé. Polityczny i militarny kryzys w Mali w 2012 roku doprowadził do zamknięcia tej fazy działalności. Później, wraz z Aguibou Kamaté, Jaenicke kontynuował pracę z Lomé, Togo, zanim założył obecność galerijną w Berlinie, w pobliżu Pałacu Charlottenburg. Galeria kładzie szczególny nacisk na brązy zachodnioafrykańskie, terakoty, prace związane z Beninem i Ife, rzeźby Nok, sztukę Dogonów, rzeźbę Baoule, przedmioty Senufo i materiał yorubarski. Jednym z wyróżniających aspektów publicznego stanowiska Jaenicke jest jego powtarzający się nacisk na przejrzystość proweniencji i dyskusje na temat restitucji. W kilku opublikowanych opisach obiektów galeria otwarcie omawia kwestie dotyczące dokumentów eksportowych, konwencji UNESCO, historii własności oraz komunikacji z naukowcami i badaczami ds. restitucji. Te oświadczenia odzwierciedlają szersze współczesne debaty na temat krążenia afrykańskiego dziedzictwa kulturowego, legalności, historii kolekcjonowania i praktyk nabywania przez muzea. Galeria utrzymuje obszerne archiwa online i katalogi dokumentujące setki obiektów afrykańskich, w tym brązy Beninu i Ife, terakoty Nok, rzeźby Dogonów, figury Baoule, obiekty Fon, figury Moba i inne materiały z Zachodniej Afryki. Dla badaczy zainteresowanych historią handlu sztuką afrykańską Jaenicke reprezentuje późniejsze pokolenie dealerów w porównaniu z postaciami takimi jak John J. Klejman. Podczas gdy Klejman należał do giełdy nowojorskiej powojennego okresu lat 1950–1970, praca Jaenicke została ukształtowana przez współczesne problemy z dokumentacją terenową, badaniami proweniencji, dyskusjami o restitucji, cyfrowymi archiwami oraz bezpośrednim zaangażowaniem z zachodnioafrykańskimi sieciami i artystami. Niniejszy tekst oparty jest na informacjach AI
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Grupa etniczna/ kultura
Benin
Kraj pochodzenia
Nigeria
Materiał
Brązowy
Sold with stand
Nie
Stan
W zadowalającym stanie
Tytuł dzieła sztuki
A bronze sculpture
Wysokość
23 cm
Głębokość
31 cm
Waga
3,3 kg
Autentyczność
Oryginał
Sprzedawane przez
NiemcyZweryfikowano
6604
Sprzedane przedmioty
99,43%
2395
protop

Rechtliche Informationen des Verkäufers

Unternehmen:
Jaenicke Njoya GmbH
Repräsentant:
Wolfgang Jaenicke
Adresse:
Jaenicke Njoya GmbH
Klausenerplatz 7
14059 Berlin
GERMANY
Telefonnummer:
+493033951033
Email:
w.jaenicke@jaenicke-njoya.com
USt-IdNr.:
DE241193499

AGB

AGB des Verkäufers. Mit einem Gebot auf dieses Los akzeptieren Sie ebenfalls die AGB des Verkäufers.

Widerrufsbelehrung

  • Frist: 14 Tage sowie gemäß den hier angegebenen Bedingungen
  • Rücksendkosten: Käufer trägt die unmittelbaren Kosten der Rücksendung der Ware
  • Vollständige Widerrufsbelehrung

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka afrykańska i plemienna