Cassina - Vico Magistretti - Sofa - Maralunga - Skóra





| € 300 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 123951
Doskonała ocena na Trustpilot.
Sofa Maralunga trzyosobowa projektowana przez Vico Magistretti dla Cassina, skóra tabacco, włoskie wykonanie, okres szacowany 1990–2000, wymiary 230 cm szerokości, 95 cm deep, 72 cm wysokości, w dobrym stanie używanym z drobnymi śladami wieku.
Opis od sprzedawcy
Maralunga trzyosobowy od Vico Magistretti dla Cassina to nie tylko zwykły kanapa, lecz architektura relaksu, stworzona w 1973 roku z powodu kreatywnego spięcia. Cesare Cassina, sfrustrowany, łamie oparcie prototypu; Magistretti uśmiecha się i widzi w tym rewolucję. Z tego gestu narodził się mechanizm łańcuchowy rowerowy (z patentem), ukryty w sercu wypełnienia, który pozwala podnosić lub opuszczać każde podgłówki jednym palcem.
Jeden klik i kanapa zmienia się: z formalnego salonu na głęboki azyl, z rozmowy na poziome czytanie. Skóra to Extra color Tabacco, ręcznie szyta, miękka jak rękawica i wytrzymała jak angielski siodło.
Struktura?
Poliuretanowe stalowe tuby, podstawy z matowego czarnego ABS, zawieszenia z elastycznymi pasami o szerokości 70 mm: rama motocykla pod chmurą. Wewnątrz: pianka Bayfit o zróżnicowanej gęstości, warstwy dacronu, wypełnienie z poliestrowej watoliny. Efekt? Siadasz, a ciało znika, kręgosłup dziękuje, czas zwalnia. Wymiary główne: 238 cm długości, 90 cm głębokości, 70/103 cm wysokości oparcia (niski/wysoki), siedzisko na 45 cm od podłogi, idealne do skrzyżowanych lub wyciągniętych nóg.
Poduszki są zdejmowane, skóra czyści się wilgotną szmatką, poszewka wewnętrzna jest zmywalna. Możesz dodać do tego koordynowany puf i uzyskać nieskończoną chaise-longue. Compasso d’Oro 1979, obecny w MoMA, fotografowany w tysiącach domów od Mediolanu po Malibu. A mimo to pozostaje skromny: nie krzyczy, szepcze. To kanapa, na którą nie masz dość patrzenia, a po dwudziestu latach wydaje się, jakby właśnie wyszła z laboratorium w Carate Brianza. Kawałek historii, który kosztuje tyle co wakacje, ale towarzyszy trzem pokoleniom. Jeśli kupisz go dziś, twoi wnukowie będą się kłócić o to, kto go odziedziczy. Maralunga to nie mebel. To gest Vico Magistrettiego, który mówi: „Usiądź, oddychaj, świat może poczekać”. A ty czekasz, zatopiony w tym ciepłym brązie, z łańcuszkiem, który cicho się zatrzaskuje, i skórą pachnącą domem.
Historie sprzedawców
Maralunga trzyosobowy od Vico Magistretti dla Cassina to nie tylko zwykły kanapa, lecz architektura relaksu, stworzona w 1973 roku z powodu kreatywnego spięcia. Cesare Cassina, sfrustrowany, łamie oparcie prototypu; Magistretti uśmiecha się i widzi w tym rewolucję. Z tego gestu narodził się mechanizm łańcuchowy rowerowy (z patentem), ukryty w sercu wypełnienia, który pozwala podnosić lub opuszczać każde podgłówki jednym palcem.
Jeden klik i kanapa zmienia się: z formalnego salonu na głęboki azyl, z rozmowy na poziome czytanie. Skóra to Extra color Tabacco, ręcznie szyta, miękka jak rękawica i wytrzymała jak angielski siodło.
Struktura?
Poliuretanowe stalowe tuby, podstawy z matowego czarnego ABS, zawieszenia z elastycznymi pasami o szerokości 70 mm: rama motocykla pod chmurą. Wewnątrz: pianka Bayfit o zróżnicowanej gęstości, warstwy dacronu, wypełnienie z poliestrowej watoliny. Efekt? Siadasz, a ciało znika, kręgosłup dziękuje, czas zwalnia. Wymiary główne: 238 cm długości, 90 cm głębokości, 70/103 cm wysokości oparcia (niski/wysoki), siedzisko na 45 cm od podłogi, idealne do skrzyżowanych lub wyciągniętych nóg.
Poduszki są zdejmowane, skóra czyści się wilgotną szmatką, poszewka wewnętrzna jest zmywalna. Możesz dodać do tego koordynowany puf i uzyskać nieskończoną chaise-longue. Compasso d’Oro 1979, obecny w MoMA, fotografowany w tysiącach domów od Mediolanu po Malibu. A mimo to pozostaje skromny: nie krzyczy, szepcze. To kanapa, na którą nie masz dość patrzenia, a po dwudziestu latach wydaje się, jakby właśnie wyszła z laboratorium w Carate Brianza. Kawałek historii, który kosztuje tyle co wakacje, ale towarzyszy trzem pokoleniom. Jeśli kupisz go dziś, twoi wnukowie będą się kłócić o to, kto go odziedziczy. Maralunga to nie mebel. To gest Vico Magistrettiego, który mówi: „Usiądź, oddychaj, świat może poczekać”. A ty czekasz, zatopiony w tym ciepłym brązie, z łańcuszkiem, który cicho się zatrzaskuje, i skórą pachnącą domem.

