David Bowie - Signed mint Tin Machine debut - LP - 1st Pressing - 1989






Licencjat z dziennikarstwa i tytuł magistra z reżyserii filmowej, specjalizujący się w pamiątkach z kina klasycznego i muzyki.
| € 6 | ||
|---|---|---|
| € 5 |
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 125857
Doskonała ocena na Trustpilot.
David Bowie Tin Machine debut, pierwsze wydanie EMI w Niemczech (064-7 91990 1, 1989), podpisane przez Bowie i zespół, z mint płytą i okładką oraz oryginalną wewnętrzną tekturą.
Opis od sprzedawcy
Dziesięć lat temu nasza najjaśniejsza gwiazda zgasła. Geniusz, jakim był David Bowie, opuścił nas, dwa dni po wydaniu tego, co okazało się jego ostatnim albumem: Black Star. W hołdzie tutaj: jego osobisty autograf. Nie tylko to, ale podpisany wspólnie z jego przyjaciółmi, na debiutanckim albumie jego ukochanych projektów: Tin Machine.
Bowie dał mi album tuż przed promocją koncertową, którą zagrał w Paradiso w Amsterdamie. Powiedział mi, żebym 'spróbował jeszcze raz', gdy wyznałem, że nie do końca podobała mi się muzyka. To go bardzo rozbawiło. Chociaż nadal nie lubię tego albumu, oczywiście, przechowywałem go przez te wszystkie lata, dbając o jego dobry stan. To także oznacza, że jest on absolutnie nowy, w idealnym stanie, bez żadnych zarysowań, uszkodzeń czy śladów użytkowania.
To nie jest jedyny autograf Bowiego dostępny na rynku. Ale to, co go wyróżnia spośród innych, to fakt, że jest autentyczny, bez fałszerstwa. Widziałem, jak go podpisywał. Nie musisz jednak wierzyć mi na słowo. Jeśli to czytasz, oznacza to, że przeszedł on rygorystyczną kontrolę słynnej ekspertyzy Catawiki. A istnieje światowy autorytet w dziedzinie podpisów Bowiego. Wiedziałeś o tym? To pan Andy Peters. Sprawdź davidbowieautograph@mail.com i daj się zaskoczyć. To właśnie ten e-mail będzie dołączony do sprzedaży, a pan Peters zgodził się na ponowną ocenę, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Fani Bowie są przyzwyczajeni do niespodzianek, ale Tin Machine był dużym zaskoczeniem. Zespół punkowy? Po dziwacznej trasie Glass Spider i rozczarowującym albumie Never let me down, Bowie czuł, że stracił swój muzyczny zmysł. Podczas trasy zaprzyjaźnił się z gitarzystą Reevesem Gabrelsem. Hałaśliwa muzyka Gabrelsa doprowadziła do ponownego kontaktu z Hunt i Tony Sales, braćmi od rytmu, z którymi Bowie grał na trasie Iggy - The Idiot. Nagle znów był w zespole i poczuł się odnowiony. Muzyka była inna niż jakakolwiek wcześniejsza Bowie. Głośna! Hałaśliwa!
Miałem zaszczyt wziąć udział w wywiadzie, a David zapytał mnie, czy podoba mi się jego nowy materiał. ‚Nie do końca’, przyznałem, ‚Brzmi jak dużo hałasu.’ On się zaśmiał. ‚Dokładnie tak powiedziała moja mama o moich pierwszych płytach.’ Później tego dnia zespół zagrał koncert w Paradiso w Amsterdamie, w ramach trasy promocyjnej. Składała się ona z dwunastu występów w sześciu krajach, tylko w miejscach z pojemnością mniejszą niż 2000. Dla stu gości odbyła się afterparty z zespołem w górnym barze. Tam podpisali moją płytę. Twoja do posiadania.
Album to debiut. Zespół wydał tylko dwie płyty i album koncertowy. To jest pierwszy. Dwanaście utworów, i ostrzegam: głośno. Sprawdź zdjęcia, jest w niesamowitym stanie. Jak wyznałem, nie do końca podobała mi się ta muzyka, więc nigdy jej nie odtwarzam. Dodam nowe wewnętrzne i zewnętrzne osłony ochronne.
Uwaga, ten przedmiot jest unikalny. Proszę o poważne oferty. Będzie starannie zapakowany i szybko wysłany listem poleconym i ubezpieczonym. Będziesz musiał podpisać odbiór, nie chcemy go stracić w poczcie. Sprawdź moje opinie. Czy schowasz ten album w skarbcu, czy powiesisz go na ścianie?
EMI Records, 064 7 91990, Niemcy, 1989. Pierwsze wydanie. Dołączona oryginalna pomarańczowa wkładka wewnętrzna. Plus cztery podpisy!
Dziesięć lat temu nasza najjaśniejsza gwiazda zgasła. Geniusz, jakim był David Bowie, opuścił nas, dwa dni po wydaniu tego, co okazało się jego ostatnim albumem: Black Star. W hołdzie tutaj: jego osobisty autograf. Nie tylko to, ale podpisany wspólnie z jego przyjaciółmi, na debiutanckim albumie jego ukochanych projektów: Tin Machine.
Bowie dał mi album tuż przed promocją koncertową, którą zagrał w Paradiso w Amsterdamie. Powiedział mi, żebym 'spróbował jeszcze raz', gdy wyznałem, że nie do końca podobała mi się muzyka. To go bardzo rozbawiło. Chociaż nadal nie lubię tego albumu, oczywiście, przechowywałem go przez te wszystkie lata, dbając o jego dobry stan. To także oznacza, że jest on absolutnie nowy, w idealnym stanie, bez żadnych zarysowań, uszkodzeń czy śladów użytkowania.
To nie jest jedyny autograf Bowiego dostępny na rynku. Ale to, co go wyróżnia spośród innych, to fakt, że jest autentyczny, bez fałszerstwa. Widziałem, jak go podpisywał. Nie musisz jednak wierzyć mi na słowo. Jeśli to czytasz, oznacza to, że przeszedł on rygorystyczną kontrolę słynnej ekspertyzy Catawiki. A istnieje światowy autorytet w dziedzinie podpisów Bowiego. Wiedziałeś o tym? To pan Andy Peters. Sprawdź davidbowieautograph@mail.com i daj się zaskoczyć. To właśnie ten e-mail będzie dołączony do sprzedaży, a pan Peters zgodził się na ponowną ocenę, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Fani Bowie są przyzwyczajeni do niespodzianek, ale Tin Machine był dużym zaskoczeniem. Zespół punkowy? Po dziwacznej trasie Glass Spider i rozczarowującym albumie Never let me down, Bowie czuł, że stracił swój muzyczny zmysł. Podczas trasy zaprzyjaźnił się z gitarzystą Reevesem Gabrelsem. Hałaśliwa muzyka Gabrelsa doprowadziła do ponownego kontaktu z Hunt i Tony Sales, braćmi od rytmu, z którymi Bowie grał na trasie Iggy - The Idiot. Nagle znów był w zespole i poczuł się odnowiony. Muzyka była inna niż jakakolwiek wcześniejsza Bowie. Głośna! Hałaśliwa!
Miałem zaszczyt wziąć udział w wywiadzie, a David zapytał mnie, czy podoba mi się jego nowy materiał. ‚Nie do końca’, przyznałem, ‚Brzmi jak dużo hałasu.’ On się zaśmiał. ‚Dokładnie tak powiedziała moja mama o moich pierwszych płytach.’ Później tego dnia zespół zagrał koncert w Paradiso w Amsterdamie, w ramach trasy promocyjnej. Składała się ona z dwunastu występów w sześciu krajach, tylko w miejscach z pojemnością mniejszą niż 2000. Dla stu gości odbyła się afterparty z zespołem w górnym barze. Tam podpisali moją płytę. Twoja do posiadania.
Album to debiut. Zespół wydał tylko dwie płyty i album koncertowy. To jest pierwszy. Dwanaście utworów, i ostrzegam: głośno. Sprawdź zdjęcia, jest w niesamowitym stanie. Jak wyznałem, nie do końca podobała mi się ta muzyka, więc nigdy jej nie odtwarzam. Dodam nowe wewnętrzne i zewnętrzne osłony ochronne.
Uwaga, ten przedmiot jest unikalny. Proszę o poważne oferty. Będzie starannie zapakowany i szybko wysłany listem poleconym i ubezpieczonym. Będziesz musiał podpisać odbiór, nie chcemy go stracić w poczcie. Sprawdź moje opinie. Czy schowasz ten album w skarbcu, czy powiesisz go na ścianie?
EMI Records, 064 7 91990, Niemcy, 1989. Pierwsze wydanie. Dołączona oryginalna pomarańczowa wkładka wewnętrzna. Plus cztery podpisy!
