Daido Moriyama - MIRAGE - 2013





| € 1 |
|---|
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 126842
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Daido Moriyama między sensualnością a kolorem w tym cennym albumie wydanym w zaledwie 1000 egzemplarzach numerowanych i ręcznie podpisanych przez autora. Doskonały stan, książka kolekcjonerska
Daido Moriyama
Wyjście z domu i jego podróż właśnie się zaczyna, mówi fotograf. Ciemność się kłębi i wiry światła opadają cicho, wszystko pulsuje żywo i drży. Świat zewnętrzny udaje, całkiem przypadkowo, że otwiera jedne drzwi za drugimi przed oczami fotografa. Lata siedemdziesiąte. Niezdolny do odcięcia się od swoich zdjęć, Daido Moriyama nadal robił zdjęcia bez wytchnienia, nawet gdy zapuszczał się w to, co miało być głębią głębokiego zamętu, gromadząc z nonszalancją kolorowe obrazy 35 mm i w formacie małym w tempie, jakiego jeszcze nikt nie widział. Kiedy ludzie próbują pokonać pecha, próbują nadać sens cierpieniu, które zapukało do ich drzwi. Jakby wszystkie pozornie przypadkowe wydarzenia skrywały katalizator, który umożliwia uniknięcie kolejnych katastrof i popycha ich ku kolejnemu krokowi.
Daido Moriyama między sensualnością a kolorem w tym cennym albumie wydanym w zaledwie 1000 egzemplarzach numerowanych i ręcznie podpisanych przez autora. Doskonały stan, książka kolekcjonerska
Daido Moriyama
Wyjście z domu i jego podróż właśnie się zaczyna, mówi fotograf. Ciemność się kłębi i wiry światła opadają cicho, wszystko pulsuje żywo i drży. Świat zewnętrzny udaje, całkiem przypadkowo, że otwiera jedne drzwi za drugimi przed oczami fotografa. Lata siedemdziesiąte. Niezdolny do odcięcia się od swoich zdjęć, Daido Moriyama nadal robił zdjęcia bez wytchnienia, nawet gdy zapuszczał się w to, co miało być głębią głębokiego zamętu, gromadząc z nonszalancją kolorowe obrazy 35 mm i w formacie małym w tempie, jakiego jeszcze nikt nie widział. Kiedy ludzie próbują pokonać pecha, próbują nadać sens cierpieniu, które zapukało do ich drzwi. Jakby wszystkie pozornie przypadkowe wydarzenia skrywały katalizator, który umożliwia uniknięcie kolejnych katastrof i popycha ich ku kolejnemu krokowi.

