VANDL - #035

06
dni
14
godziny
23
minuty
13
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Cena minimalna nie została osiągnięta
Egidio Emiliano Bianco
Ekspert
Wyselekcjonowany przez Egidio Emiliano Bianco

Posiada tytuł licencjata z historii sztuki oraz tytuł magistra w zakresie zarządzania sztuką i kulturą.

Wycena galerii  € 600 - € 800
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 128340

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne, ręcznie sygnowane dzieło VANDL o tytule "#035", z 2024 roku, techniką mieszana na płycie Airplac 65 × 50 cm, z akrylem i farbą w sprayu, dostarczone z certyfikatem autentyczności i bez ramy.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

UNIKALNE DZIEŁO RĘCZNIE MALOWANE PRZEZ VANDL

Podpisane, numerowane i dostarczane z certyfikatem autentyczności na metalowej karcie

Techniki mieszane na płycie Airplac - Czarny - 65 cm x 50 cm - grubość 5 mm (dwustronny czarny na czarnej gąsce)

- Sprzedawane bez frame’a -

Kolory dzieła mogą nieznacznie się różnić w zależności od ekranu (telefony, komputery) i warunków oświetleniowych podczas fotografii. Wizualizacje są wierne dziełu, ale różnice odcieni mogą pojawić się w zależności od jasności lub kalibracji Twojego urządzenia

WYWIAD Z VANDL:

Dziennikarz:
Dlaczego malujesz tylko jedno słowo na każdej płótnie?

VANDL:
Bo jedno słowo wystarcza. Reszta to hałas.

Dziennikarz:
Dlaczego smugi?

VANDL:
Bo nic nie pozostaje nietknięte. Wszystko się porusza. Słowo pozostaje.

Dziennikarz:
Jak wybierasz swoje słowa?

VANDL:
Uderzają mnie jak mocny cios. Jeśli zostaną ze mną, zasługują na to, by je namalować.

Dziennikarz:
Twoje artystyczne przejście z ulicy na ściany kolekcjonerów — co to zmienia?

VANDL:
Nic się nie zmieniło. Słowo pozostaje takie samo. Wpływ także.
Zawsze maluję tam, gdzie chcę, jak chcę.

Dziennikarz:
Dlaczego odmawiasz uznania?

VANDL:
Bo sztuka nie potrzebuje twarzy.
Słowo nie potrzebuje imienia.

Dziennikarz:
Jaki wpływ chcesz, aby Twój obraz miał na ludzi?

VANDL:
Nie chcę, by ludzie za długo myśleli.
Chcę, żeby czuli.
Żeby odczuli uderzenie mojego słowa prosto w twarz.

Dziennikarz:
Ostatnie pytanie. Gdzie idzie VANDL?

VANDL:
Przed siebie, aż nie będzie już nic do powiedzenia.

PLUS O ARTYŚCIE:

Nikt naprawdę nie wie, kim on jest. Niektórzy mówią, że pochodzi z Paryża, inni że z Barcelony, a może z Berlina.

Jego podejście artystyczne: słowo jako wizualny wybuch

VANDL nie maluje obrazów. Nie opowiada skomplikowanych historii. Uderza jednym słowem. Jednym.
• Słowo napisane na górze płótna, jak krzyk.
• Słowo, które płynie, odmawia bycia czystym, odmawia zamrożeniu.
• Słowo, które nie prosi o wyjaśnienie.
Można je poczuć, lub przejść obok.

Jedno jest pewne: odcisnął swoją ślad wszędzie.
Jego pierwsze prace pojawiły się pod mostami, na brudnych murach miast, w miejscach, które społeczeństwo woli zapominać. Surowe słowa, ociekające wściekłością i prawdą, zostawiające po sobie ślady, jakby samo słowo płakało lub krwawiło.

Od ulic po galerie… bez kompromisów

Każde płótno to eksplozja tłumiona w sobie, milczący manifest skierowany bezpośrednio do widza.

Nigdy nie pojawia się publicznie. Nadal wystawia swoje prace na ulicy, potajemnie, jak hołd dla swoich korzeni.

Nikt nie wie, gdzie uderzy następnie.

VANDL jest nieuchwytny — duch street artu, poeta minimalizmu miejskiego.

#freshtalent #streetart #graffiti

UNIKALNE DZIEŁO RĘCZNIE MALOWANE PRZEZ VANDL

Podpisane, numerowane i dostarczane z certyfikatem autentyczności na metalowej karcie

Techniki mieszane na płycie Airplac - Czarny - 65 cm x 50 cm - grubość 5 mm (dwustronny czarny na czarnej gąsce)

- Sprzedawane bez frame’a -

Kolory dzieła mogą nieznacznie się różnić w zależności od ekranu (telefony, komputery) i warunków oświetleniowych podczas fotografii. Wizualizacje są wierne dziełu, ale różnice odcieni mogą pojawić się w zależności od jasności lub kalibracji Twojego urządzenia

WYWIAD Z VANDL:

Dziennikarz:
Dlaczego malujesz tylko jedno słowo na każdej płótnie?

VANDL:
Bo jedno słowo wystarcza. Reszta to hałas.

Dziennikarz:
Dlaczego smugi?

VANDL:
Bo nic nie pozostaje nietknięte. Wszystko się porusza. Słowo pozostaje.

Dziennikarz:
Jak wybierasz swoje słowa?

VANDL:
Uderzają mnie jak mocny cios. Jeśli zostaną ze mną, zasługują na to, by je namalować.

Dziennikarz:
Twoje artystyczne przejście z ulicy na ściany kolekcjonerów — co to zmienia?

VANDL:
Nic się nie zmieniło. Słowo pozostaje takie samo. Wpływ także.
Zawsze maluję tam, gdzie chcę, jak chcę.

Dziennikarz:
Dlaczego odmawiasz uznania?

VANDL:
Bo sztuka nie potrzebuje twarzy.
Słowo nie potrzebuje imienia.

Dziennikarz:
Jaki wpływ chcesz, aby Twój obraz miał na ludzi?

VANDL:
Nie chcę, by ludzie za długo myśleli.
Chcę, żeby czuli.
Żeby odczuli uderzenie mojego słowa prosto w twarz.

Dziennikarz:
Ostatnie pytanie. Gdzie idzie VANDL?

VANDL:
Przed siebie, aż nie będzie już nic do powiedzenia.

PLUS O ARTYŚCIE:

Nikt naprawdę nie wie, kim on jest. Niektórzy mówią, że pochodzi z Paryża, inni że z Barcelony, a może z Berlina.

Jego podejście artystyczne: słowo jako wizualny wybuch

VANDL nie maluje obrazów. Nie opowiada skomplikowanych historii. Uderza jednym słowem. Jednym.
• Słowo napisane na górze płótna, jak krzyk.
• Słowo, które płynie, odmawia bycia czystym, odmawia zamrożeniu.
• Słowo, które nie prosi o wyjaśnienie.
Można je poczuć, lub przejść obok.

Jedno jest pewne: odcisnął swoją ślad wszędzie.
Jego pierwsze prace pojawiły się pod mostami, na brudnych murach miast, w miejscach, które społeczeństwo woli zapominać. Surowe słowa, ociekające wściekłością i prawdą, zostawiające po sobie ślady, jakby samo słowo płakało lub krwawiło.

Od ulic po galerie… bez kompromisów

Każde płótno to eksplozja tłumiona w sobie, milczący manifest skierowany bezpośrednio do widza.

Nigdy nie pojawia się publicznie. Nadal wystawia swoje prace na ulicy, potajemnie, jak hołd dla swoich korzeni.

Nikt nie wie, gdzie uderzy następnie.

VANDL jest nieuchwytny — duch street artu, poeta minimalizmu miejskiego.

#freshtalent #streetart #graffiti

Szczegóły

Artysta
VANDL
Sprzedawany z ramą
Nie
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Edycja
Oryginał
Tytuł dzieła
#035
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy, Technika mieszana
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2024
Stan
w idealnym stanie
Wysokość
65 cm
Szerokość
50 cm
Waga
800 g
Styl
Sztuka uliczna
Okres
2020+
Sprzedawane przez
FrancjaZweryfikowano
689
Sprzedane przedmioty
98,75%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna