Giovanni Fattori (1825-1908) - In carrozza






Magister historii sztuki z praktyką w Sotheby’s i 15 lat doświadczenia.
| € 2.000 | ||
|---|---|---|
| € 1.800 | ||
| € 1.600 | ||
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 127494
Doskonała ocena na Trustpilot.
Obraz olejny na płótnie pt. In carrozza autorstwa Giovanni Fattori, Włochy, ręcznie podpisany, z ramą, wymiary 13 cm wysokości i 15,6 cm szerokości.
Opis od sprzedawcy
Giovanni Fattori (Livorno, 6 września 1825 – Florencja, 30 sierpnia 1908) w in carrozza, wymiary z ramą 34x28 cm.
prywatna kolekcja
archivio G.fattori A.Baboni
P.S (. Ramka widoczna na zdjęciu jest dołączona w ramach uprzejmości i nie stanowi integralnej części dzieła. Ewentualne uszkodzenia ramki nie będą podstawą do reklamacji ani anulowania zamówienia.). Dzieło zostanie odpowiednio i bezpiecznie zapakowane. Wysyłka DHL, dla przesyłek spoza Unii Europejskiej, trwa od 15 do 20 dni roboczych ze względu na dokumentację eksportową. Ewentualne opłaty i cła ponosi nabywca.
Biografia
Giovinezza
Giovanni Fattori urodził się w Livorno 6 września 1825 roku (a nie 25 września, jak kiedyś twierdził, lub w 1828 roku, jak dwukrotnie sam o tym wspominał, choć z pewną niepewnością, by wyglądać młodziej). Matka była Florentynką, Lucia Nannetti, „dobrą kobietą, która wierzyła w Boga i Świętych” (według słów samego syna), podczas gdy ojciec nazywał się Giuseppe Fattori.[1]
Rinaldo, pierworodny Giuseppe, właściciel prosperującego banku, zawsze działającego w Livorno, był starszy od Giovanniego o około piętnaście lat i nawiązał z nim szczególną relację, jak od ojca do syna. Z tego powodu Giovanni Fattori, porzuciwszy naukę w szkole podstawowej, zaczął pracować w banku brata, gdzie mimo wszystko nauczył się czytać i pisać. Giovanni jednak szybko ujawnił naturalną pasję do rysunku: po dostrzeżeniu swoich artystycznych predyspozycji, rodzina, mimo trudności finansowych, powierzyła młodego chłopaka szkole prywatnej Giuseppe Baldiniego, najlepszego i „jedynego” artysty w mieście. Niemniej jednak, nie był on dobrym nauczycielem dla Fattoriego, który w późniejszym wieku wspominał go jako osobę lekkomyślną i próżną: po uświadomieniu sobie bezcelowości swoich studiów, przeprowadził się do Florencji i zapisał na Akademię Sztuk Pięknych we Florencji, gdzie uczył się niechętnie pod kierunkiem Giuseppe Bezzuoliego.
Numerosi byli jego współstudenci, wszyscy w tym samym wieku i o podobnym pochodzeniu społecznym, z żywymi uczuciami demokratycznymi i wzajemną solidarnością. Byli to Costantino Mosti, jego pierwszy współlokator we Florencji; Odoardo Lalli, z którym przez jakiś czas dzielił naukę po przeprowadzce na via della Pergola po przedwczesnej śmierci Mostiego[2]; Alfonso, Clarissa, Penelope i Amalia Nardi; Verulo i Alcibiade Bartorelli; Enrico i Nicola Kutufá; Ferdinando i Lucia Baldesi. Do grupy dołączał także Giovanni Giordanengo, Giovanni Paganucci (który dzielił z Fattorią suterenę przy via Nazionale około 1855), Ferdinando Buonamici oraz Luigi Bechi (przyszli uczestnicy, razem z Fattorią, kawiarni Caffè Michelangiolo): jak zauważył Dario Durbè, są to „nazwy, które dziś mogą wywołać tylko echo w umyśle jakiegoś miłośnika historii lokalnej Livorno, a jednak są ważne dla odtworzenia momentów o wyjątkowym znaczeniu w wrażliwości artysty”.
Florencja upiła mnie: widziałem wielu artystów, ale niczego nie rozumiałem; wszyscy wydawali mi się dobrzy, a ja tak się zaangażowałem, że przerażała mnie myśl o konieczności rozpoczęcia nauki.
Giovanni Fattori[1]
Giovanni Fattori, Autoportret (1854); olej na płótnie, 59×47 cm, Palazzo Pitti, Florencja. To jego pierwsze istotne doświadczenie artystyczne, w którym artysta decyduje się przedstawić siebie z nonszalanckim i żywym nastawieniem.
Dzięki interwencji Giuseppe Giustiego, uzyskanej za pośrednictwem rodziny, Fattori nawet znalazł się w wąskim kręgu, któremu Bezzuoli zamierzał udzielać lekcji prywatnych. Nie umknęło to uwadze społeczeństwa Florencji tamtego okresu, zwłaszcza w świetle prestiżu zawodowego Bezzuoli (który, będąc już u szczytu sławy, wcale nie był chętny do zajmowania się dydaktyką) oraz sytuacji społecznej Fattori, który musiał wyglądać jak 'syn dobrej, pracowitej ludzi z ludu, choć osiągnął pewne zamożność' (Durbè).
A przez ten konflikt z pięknym światem Florencji, Fattori przyjął charakter buntowniczy i impulsywny, a wśród towarzyszy szybko zyskał reputację najbardziej subwersywnego ucznia szkoły, jak świadczy Telemaco Signorini, który w swoich 'Caricaturisti e caricaturati' twierdził, że żarty i wybryki popełnione przez Fattori w tych latach były godne umieszczenia w 'tomie na wiele stron'. W każdym razie, mimo wybuchowej żywiołowości, Fattori w 1852 roku zdołał ukończyć regularnie (choć nie w szczególnie błyskotliwy sposób) cykl studiów, dzięki nauce od Gazzarrini (elementy), Servolini (rysunek z posągów), De Fabris (perspektywa), Paganucci (anatomia) i w końcu Pollastrini (szkoła wolna nagości). Ciekawostką jest, że nie był wielkim znawcą historii sztuki, ponieważ uważał podejście do takich zagadnień za problematyczne dla swobodnego wyrażania własnej wrażliwości artystycznej.
„Cóż, z mojego punktu widzenia, oprócz umiejętności pisania odrobinę, byłem całkowicie nieświadomy i – jak to bystro zauważał – dzięki Bogu zachowałem tylko sztukę, nie wiedząc o tym, ani jeszcze tego nie wiem.”
Giovanni Fattori[1]
matura
Giovanni Fattori, Lo staffato (1880); olej na płótnie, 90×130 cm, Palazzo Pitti, Florencja
Wraz z objęciem tronu papieskiego przez Pio IX, społeczność studencka zaczęła być napędzana przez intensywne nastroje nacjonalistyczne i rewolucyjne. Zaangażowany był w to sam Fattori, który, rozpalony młodzieńczym zapałem, zaciągnął się jako kurier partii Działa i podróżował po Toskanii, rozprowadzając «płomienne ulotki». Nawet rozważał wstąpienie do ochotniczej służby, choć ten zamiar nigdy nie został zrealizowany, ponieważ nie zdołał przezwyciężyć sprzeciwu rodziców: mimo to burzliwa epopeja powstania nie mogła nie odcisnąć głębokiego piętna na wyobraźni Fattori.
Po zakończeniu wydarzeń risorgimentali i ugruntowaniu świadomości politycznej, Fattori powrócił do malarstwa, podchodząc do niego z bohemistycznym duchem: "robiłem, jak mówi, prawdziwe życie bohemisty (sic) bez pozowania i bez wiedzy [...] z czystej konieczności", jak później powiedział. Pchnięty obecnością Austriaków we Florencji i chęcią oddalenia się od malarstwa bezzoliana, nadal w duchu tradycji akademickiej, Fattori stał się regularnym bywalcem kawiarni Michelangiolo, tawerny wybranej jako miejsce spotkań przez różnych artystów i patriotów florenckich. Był to okres "wesołego, beztroskiego życia, nieświadomego, co przyniesie jutro", który umilała także przyjaźń z Settimią Vannucci, kobietą, z którą w 1860 roku się ożenił. Sam Fattori, mówiąc o przyszłej żonie, opowiada o epidemii cholery, która zdziesiątkowała miasto w 1854 roku, roku ich zaręczyn (ta sama Settimia, choć nie uległa, padła jej ofiarą), oraz o jej trudnej sytuacji finansowej, przez co aktywnie działał jako rysownik-litograf. W międzyczasie, po debiucie z autoportretem (1854), Fattori wypróbował nową technikę wyrazu, plamę.
Giovanni Fattori, Żołnierze francuscy z 1859 roku; olej na płótnie, 16x32 cm, kolekcja prywatna, Mediolan
W 1861 roku namalował portret kuzynki Argii, kolejny znaczący obraz, natomiast w następnym roku powstało dzieło "Campo italiano" podczas bitwy pod Magentą, na które Fattori mógł skorzystać z funduszy przeznaczonych na wyjazd na pole bitwy w Magentcie w Lombardii. Te dni jednak zostały naznaczone wielką tragedią rodzinną: Settimia zachorowała na gruźlicę, co doprowadziło ją do śmierci w 1867 roku. Pomimo żałoby, w tych latach Fattori ostatecznie dopracował swoje umiejętności malarskie, tworząc serię dzieł, które wywołały duże echa, zgłębiając najbardziej konkretne i codzienne aspekty rzeczywistości. W tym rozwoju stylu pomógł również Diego Martelli, opiekun tak zwanej „szkoły z Castiglioncello”, do której Fattori dołączył w lipcu 1867 roku: oprócz tego, że stał się bliskim przyjacielem Martelliego, w tym mieście stworzył wiele obrazów inspirowanych kampanią maremmańską, takich jak "Assalto" i "Bovi al carro". Po pobycie w Rzymie w 1872 roku, powstały dzieła o charakterze veristycznym, autentycznym, a nawet "Viale animato" (warto wspomnieć o trzech wersjach "Posta al campo" czy dwóch redakcjach "Viale animato"), które zdobyły uznanie współczesnych.
Giovanni Fattori, Il campo italiano alla battaglia di Magenta (1862); olej na płótnie, 240×348 cm, Palazzo Pitti, Florencja
Od 1862 roku Fattori zaczął zyskiwać uznanie u Francesco i Matilde Gioli oraz odwiedzać ich willę w Vallospoli, pełną dużej żywotności kulturalnej, co z pewnością mu służyło. Czerpał też pewne inspiracje z pobytu w Paryżu, gdzie przebywał od maja do czerwca 1875 roku jako gość Federico Zandomeneghi; jednakże szybko wyraził naturalną niechęć do impresjonizmu, który z pewnością stanowił nowość tego okresu, szczególnie wyrażając głęboki sprzeciw wobec Camille Pissarro. W tych latach zaczęła się wyłaniać jego sława jako 'silnego veristy', potwierdzona nagrodami zdobytymi na wystawach: w 1870 roku w Parma; w 1873 roku w Wiedniu i Londynie; w 1875 roku w Santiago de Chile; w 1876 roku w Filadelfii; w 1880 roku w Melbourne; w 1887 roku w Dreźnie; w 1889 roku w Kolonii. Jeden z jego obrazów, mianowicie 'Kwadrat z Villafranca', został podziwiany przez króla Umberto I i zakupiony przez Galerię Narodową Sztuki Nowoczesnej w Rzymie. W międzyczasie zakochał się bez pamięci w Amalii Nollemberger, dziewiętnastoletniej Niemce służącej u Matilde Gioli jako instruktorka; gorączka wywołana przez młodą kobietę była tak silna, że spowodowała znaczący przełom w sztuce Fattoriego.
Rozpoznanie Fattori było również potwierdzone mianowaniem go na profesora odpowiadającego w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji w 1869 roku oraz profesorem honorowym malarstwa w 1880 roku. Pomimo tych tytułów, nigdy nie pełnił on stałej roli w Akademii i zawsze otrzymywał bardzo skromne wynagrodzenie, przez co był zmuszony do prywatnego nauczania malarstwa w rodzinach arystokracji florentyńskiej. Ta działalność zwiększyła zarówno jego dochody, jak i sławę, a Fattori zaczął doceniać tę ohydną 'arystokrację kastową', którą do tej pory postrzegał negatywnie z powodu opozycji politycznej i ograniczonych środowisk, które dotąd odwiedzał. Ta wpływowa sytuacja bez wątpienia była bardzo pozytywna i motywująca, tak że w tych latach można dostrzec kolejny punkt zwrotny w malarstwie Fattori. W międzyczasie podjął się również działalności jako akwafortysta, wykonując aż dwieście płyt.
W 1882 roku artysta przebywał u księcia Tommasa Corsini na posiadłości Marsiliana w Maremma grossetana. Podczas tej wizyty, zafascynowany surową i dziką naturą oraz twarzami buczków naznaczonymi ciężką pracą na polu, zaczerpnął inspirację do kilku obrazów: La marcatura dei puledri, Il salto delle pecore, Il riposo.[3]
Wśród jego ostatnich uczniów wymienia się Giovanni Marchini, z którym później nie tracił kontaktów, oraz Giovanni Malesci, który pozostał mu bliski w ostatnich latach, od 1903 do 1908 roku, stając się głównym kontynuatorem pamięci mistrza.
Giovanni Fattori, Ruchy wojsk, 10 x 26 cm, kolekcja prywatna, Mediolan
Sława Fattori była już na szczycie, a z poruszeniem sekretarz Biennale w Wenecji ogłosił obecność «taty Fattori, prawdziwej duszy prawdziwego artysty» na piątej edycji międzynarodowej wystawy. Zainspirowany osiągniętą sławą, Fattori pracował pilnie, a liczba obrazów, które wysłał na różne wystawy w Europie, była ogromna. Oprócz Biennale di Venezia Fattori wystawiał także w Berlinie (1896), Dreźnie (1897), Monachium i Paryżu (1900, podczas Exposition universelle), zdobywając uznanie i nagrody. Burzliwe było jego życie uczuciowe: 4 czerwca 1891 roku ożenił się z Marianną Bigazzi, po ośmiu miesiącach wspólnego życia (małżeństwo również z powodu konieczności ułatwienia małżeństwa pasierbicy Giuli z malarzem urugwajskim Domingo Laporte). Bigazzi zmarła jednak 1 maja 1903 roku; w 1907 Fattori poślubił swoją przyjaciółkę, Fanny Marinelli, która również zmarła przedwcześnie 3 maja 1908 roku, a którą namalował w portrecie trzeciej żony. Już jako starszy mężczyzna, malarz nie zawarł kolejnego małżeństwa i postanowił korzystać z towarzystwa swoich uczennic, które przyczyniały się do spokojnej radości ducha. Szczególne wyróżnienie należy się Adele Galeotti, z którą namalował na Trasimeno, Enedina Pinti (z którą wybrał się do Bauco i San Rossore w latach 1904-1905), oraz Anita Brunelli, z którą Fattori miał nadzieję malować razem na wybrzeżu Livorno.
Giovanni Fattori (Livorno, 6 września 1825 – Florencja, 30 sierpnia 1908) w in carrozza, wymiary z ramą 34x28 cm.
prywatna kolekcja
archivio G.fattori A.Baboni
P.S (. Ramka widoczna na zdjęciu jest dołączona w ramach uprzejmości i nie stanowi integralnej części dzieła. Ewentualne uszkodzenia ramki nie będą podstawą do reklamacji ani anulowania zamówienia.). Dzieło zostanie odpowiednio i bezpiecznie zapakowane. Wysyłka DHL, dla przesyłek spoza Unii Europejskiej, trwa od 15 do 20 dni roboczych ze względu na dokumentację eksportową. Ewentualne opłaty i cła ponosi nabywca.
Biografia
Giovinezza
Giovanni Fattori urodził się w Livorno 6 września 1825 roku (a nie 25 września, jak kiedyś twierdził, lub w 1828 roku, jak dwukrotnie sam o tym wspominał, choć z pewną niepewnością, by wyglądać młodziej). Matka była Florentynką, Lucia Nannetti, „dobrą kobietą, która wierzyła w Boga i Świętych” (według słów samego syna), podczas gdy ojciec nazywał się Giuseppe Fattori.[1]
Rinaldo, pierworodny Giuseppe, właściciel prosperującego banku, zawsze działającego w Livorno, był starszy od Giovanniego o około piętnaście lat i nawiązał z nim szczególną relację, jak od ojca do syna. Z tego powodu Giovanni Fattori, porzuciwszy naukę w szkole podstawowej, zaczął pracować w banku brata, gdzie mimo wszystko nauczył się czytać i pisać. Giovanni jednak szybko ujawnił naturalną pasję do rysunku: po dostrzeżeniu swoich artystycznych predyspozycji, rodzina, mimo trudności finansowych, powierzyła młodego chłopaka szkole prywatnej Giuseppe Baldiniego, najlepszego i „jedynego” artysty w mieście. Niemniej jednak, nie był on dobrym nauczycielem dla Fattoriego, który w późniejszym wieku wspominał go jako osobę lekkomyślną i próżną: po uświadomieniu sobie bezcelowości swoich studiów, przeprowadził się do Florencji i zapisał na Akademię Sztuk Pięknych we Florencji, gdzie uczył się niechętnie pod kierunkiem Giuseppe Bezzuoliego.
Numerosi byli jego współstudenci, wszyscy w tym samym wieku i o podobnym pochodzeniu społecznym, z żywymi uczuciami demokratycznymi i wzajemną solidarnością. Byli to Costantino Mosti, jego pierwszy współlokator we Florencji; Odoardo Lalli, z którym przez jakiś czas dzielił naukę po przeprowadzce na via della Pergola po przedwczesnej śmierci Mostiego[2]; Alfonso, Clarissa, Penelope i Amalia Nardi; Verulo i Alcibiade Bartorelli; Enrico i Nicola Kutufá; Ferdinando i Lucia Baldesi. Do grupy dołączał także Giovanni Giordanengo, Giovanni Paganucci (który dzielił z Fattorią suterenę przy via Nazionale około 1855), Ferdinando Buonamici oraz Luigi Bechi (przyszli uczestnicy, razem z Fattorią, kawiarni Caffè Michelangiolo): jak zauważył Dario Durbè, są to „nazwy, które dziś mogą wywołać tylko echo w umyśle jakiegoś miłośnika historii lokalnej Livorno, a jednak są ważne dla odtworzenia momentów o wyjątkowym znaczeniu w wrażliwości artysty”.
Florencja upiła mnie: widziałem wielu artystów, ale niczego nie rozumiałem; wszyscy wydawali mi się dobrzy, a ja tak się zaangażowałem, że przerażała mnie myśl o konieczności rozpoczęcia nauki.
Giovanni Fattori[1]
Giovanni Fattori, Autoportret (1854); olej na płótnie, 59×47 cm, Palazzo Pitti, Florencja. To jego pierwsze istotne doświadczenie artystyczne, w którym artysta decyduje się przedstawić siebie z nonszalanckim i żywym nastawieniem.
Dzięki interwencji Giuseppe Giustiego, uzyskanej za pośrednictwem rodziny, Fattori nawet znalazł się w wąskim kręgu, któremu Bezzuoli zamierzał udzielać lekcji prywatnych. Nie umknęło to uwadze społeczeństwa Florencji tamtego okresu, zwłaszcza w świetle prestiżu zawodowego Bezzuoli (który, będąc już u szczytu sławy, wcale nie był chętny do zajmowania się dydaktyką) oraz sytuacji społecznej Fattori, który musiał wyglądać jak 'syn dobrej, pracowitej ludzi z ludu, choć osiągnął pewne zamożność' (Durbè).
A przez ten konflikt z pięknym światem Florencji, Fattori przyjął charakter buntowniczy i impulsywny, a wśród towarzyszy szybko zyskał reputację najbardziej subwersywnego ucznia szkoły, jak świadczy Telemaco Signorini, który w swoich 'Caricaturisti e caricaturati' twierdził, że żarty i wybryki popełnione przez Fattori w tych latach były godne umieszczenia w 'tomie na wiele stron'. W każdym razie, mimo wybuchowej żywiołowości, Fattori w 1852 roku zdołał ukończyć regularnie (choć nie w szczególnie błyskotliwy sposób) cykl studiów, dzięki nauce od Gazzarrini (elementy), Servolini (rysunek z posągów), De Fabris (perspektywa), Paganucci (anatomia) i w końcu Pollastrini (szkoła wolna nagości). Ciekawostką jest, że nie był wielkim znawcą historii sztuki, ponieważ uważał podejście do takich zagadnień za problematyczne dla swobodnego wyrażania własnej wrażliwości artystycznej.
„Cóż, z mojego punktu widzenia, oprócz umiejętności pisania odrobinę, byłem całkowicie nieświadomy i – jak to bystro zauważał – dzięki Bogu zachowałem tylko sztukę, nie wiedząc o tym, ani jeszcze tego nie wiem.”
Giovanni Fattori[1]
matura
Giovanni Fattori, Lo staffato (1880); olej na płótnie, 90×130 cm, Palazzo Pitti, Florencja
Wraz z objęciem tronu papieskiego przez Pio IX, społeczność studencka zaczęła być napędzana przez intensywne nastroje nacjonalistyczne i rewolucyjne. Zaangażowany był w to sam Fattori, który, rozpalony młodzieńczym zapałem, zaciągnął się jako kurier partii Działa i podróżował po Toskanii, rozprowadzając «płomienne ulotki». Nawet rozważał wstąpienie do ochotniczej służby, choć ten zamiar nigdy nie został zrealizowany, ponieważ nie zdołał przezwyciężyć sprzeciwu rodziców: mimo to burzliwa epopeja powstania nie mogła nie odcisnąć głębokiego piętna na wyobraźni Fattori.
Po zakończeniu wydarzeń risorgimentali i ugruntowaniu świadomości politycznej, Fattori powrócił do malarstwa, podchodząc do niego z bohemistycznym duchem: "robiłem, jak mówi, prawdziwe życie bohemisty (sic) bez pozowania i bez wiedzy [...] z czystej konieczności", jak później powiedział. Pchnięty obecnością Austriaków we Florencji i chęcią oddalenia się od malarstwa bezzoliana, nadal w duchu tradycji akademickiej, Fattori stał się regularnym bywalcem kawiarni Michelangiolo, tawerny wybranej jako miejsce spotkań przez różnych artystów i patriotów florenckich. Był to okres "wesołego, beztroskiego życia, nieświadomego, co przyniesie jutro", który umilała także przyjaźń z Settimią Vannucci, kobietą, z którą w 1860 roku się ożenił. Sam Fattori, mówiąc o przyszłej żonie, opowiada o epidemii cholery, która zdziesiątkowała miasto w 1854 roku, roku ich zaręczyn (ta sama Settimia, choć nie uległa, padła jej ofiarą), oraz o jej trudnej sytuacji finansowej, przez co aktywnie działał jako rysownik-litograf. W międzyczasie, po debiucie z autoportretem (1854), Fattori wypróbował nową technikę wyrazu, plamę.
Giovanni Fattori, Żołnierze francuscy z 1859 roku; olej na płótnie, 16x32 cm, kolekcja prywatna, Mediolan
W 1861 roku namalował portret kuzynki Argii, kolejny znaczący obraz, natomiast w następnym roku powstało dzieło "Campo italiano" podczas bitwy pod Magentą, na które Fattori mógł skorzystać z funduszy przeznaczonych na wyjazd na pole bitwy w Magentcie w Lombardii. Te dni jednak zostały naznaczone wielką tragedią rodzinną: Settimia zachorowała na gruźlicę, co doprowadziło ją do śmierci w 1867 roku. Pomimo żałoby, w tych latach Fattori ostatecznie dopracował swoje umiejętności malarskie, tworząc serię dzieł, które wywołały duże echa, zgłębiając najbardziej konkretne i codzienne aspekty rzeczywistości. W tym rozwoju stylu pomógł również Diego Martelli, opiekun tak zwanej „szkoły z Castiglioncello”, do której Fattori dołączył w lipcu 1867 roku: oprócz tego, że stał się bliskim przyjacielem Martelliego, w tym mieście stworzył wiele obrazów inspirowanych kampanią maremmańską, takich jak "Assalto" i "Bovi al carro". Po pobycie w Rzymie w 1872 roku, powstały dzieła o charakterze veristycznym, autentycznym, a nawet "Viale animato" (warto wspomnieć o trzech wersjach "Posta al campo" czy dwóch redakcjach "Viale animato"), które zdobyły uznanie współczesnych.
Giovanni Fattori, Il campo italiano alla battaglia di Magenta (1862); olej na płótnie, 240×348 cm, Palazzo Pitti, Florencja
Od 1862 roku Fattori zaczął zyskiwać uznanie u Francesco i Matilde Gioli oraz odwiedzać ich willę w Vallospoli, pełną dużej żywotności kulturalnej, co z pewnością mu służyło. Czerpał też pewne inspiracje z pobytu w Paryżu, gdzie przebywał od maja do czerwca 1875 roku jako gość Federico Zandomeneghi; jednakże szybko wyraził naturalną niechęć do impresjonizmu, który z pewnością stanowił nowość tego okresu, szczególnie wyrażając głęboki sprzeciw wobec Camille Pissarro. W tych latach zaczęła się wyłaniać jego sława jako 'silnego veristy', potwierdzona nagrodami zdobytymi na wystawach: w 1870 roku w Parma; w 1873 roku w Wiedniu i Londynie; w 1875 roku w Santiago de Chile; w 1876 roku w Filadelfii; w 1880 roku w Melbourne; w 1887 roku w Dreźnie; w 1889 roku w Kolonii. Jeden z jego obrazów, mianowicie 'Kwadrat z Villafranca', został podziwiany przez króla Umberto I i zakupiony przez Galerię Narodową Sztuki Nowoczesnej w Rzymie. W międzyczasie zakochał się bez pamięci w Amalii Nollemberger, dziewiętnastoletniej Niemce służącej u Matilde Gioli jako instruktorka; gorączka wywołana przez młodą kobietę była tak silna, że spowodowała znaczący przełom w sztuce Fattoriego.
Rozpoznanie Fattori było również potwierdzone mianowaniem go na profesora odpowiadającego w Akademii Sztuk Pięknych we Florencji w 1869 roku oraz profesorem honorowym malarstwa w 1880 roku. Pomimo tych tytułów, nigdy nie pełnił on stałej roli w Akademii i zawsze otrzymywał bardzo skromne wynagrodzenie, przez co był zmuszony do prywatnego nauczania malarstwa w rodzinach arystokracji florentyńskiej. Ta działalność zwiększyła zarówno jego dochody, jak i sławę, a Fattori zaczął doceniać tę ohydną 'arystokrację kastową', którą do tej pory postrzegał negatywnie z powodu opozycji politycznej i ograniczonych środowisk, które dotąd odwiedzał. Ta wpływowa sytuacja bez wątpienia była bardzo pozytywna i motywująca, tak że w tych latach można dostrzec kolejny punkt zwrotny w malarstwie Fattori. W międzyczasie podjął się również działalności jako akwafortysta, wykonując aż dwieście płyt.
W 1882 roku artysta przebywał u księcia Tommasa Corsini na posiadłości Marsiliana w Maremma grossetana. Podczas tej wizyty, zafascynowany surową i dziką naturą oraz twarzami buczków naznaczonymi ciężką pracą na polu, zaczerpnął inspirację do kilku obrazów: La marcatura dei puledri, Il salto delle pecore, Il riposo.[3]
Wśród jego ostatnich uczniów wymienia się Giovanni Marchini, z którym później nie tracił kontaktów, oraz Giovanni Malesci, który pozostał mu bliski w ostatnich latach, od 1903 do 1908 roku, stając się głównym kontynuatorem pamięci mistrza.
Giovanni Fattori, Ruchy wojsk, 10 x 26 cm, kolekcja prywatna, Mediolan
Sława Fattori była już na szczycie, a z poruszeniem sekretarz Biennale w Wenecji ogłosił obecność «taty Fattori, prawdziwej duszy prawdziwego artysty» na piątej edycji międzynarodowej wystawy. Zainspirowany osiągniętą sławą, Fattori pracował pilnie, a liczba obrazów, które wysłał na różne wystawy w Europie, była ogromna. Oprócz Biennale di Venezia Fattori wystawiał także w Berlinie (1896), Dreźnie (1897), Monachium i Paryżu (1900, podczas Exposition universelle), zdobywając uznanie i nagrody. Burzliwe było jego życie uczuciowe: 4 czerwca 1891 roku ożenił się z Marianną Bigazzi, po ośmiu miesiącach wspólnego życia (małżeństwo również z powodu konieczności ułatwienia małżeństwa pasierbicy Giuli z malarzem urugwajskim Domingo Laporte). Bigazzi zmarła jednak 1 maja 1903 roku; w 1907 Fattori poślubił swoją przyjaciółkę, Fanny Marinelli, która również zmarła przedwcześnie 3 maja 1908 roku, a którą namalował w portrecie trzeciej żony. Już jako starszy mężczyzna, malarz nie zawarł kolejnego małżeństwa i postanowił korzystać z towarzystwa swoich uczennic, które przyczyniały się do spokojnej radości ducha. Szczególne wyróżnienie należy się Adele Galeotti, z którą namalował na Trasimeno, Enedina Pinti (z którą wybrał się do Bauco i San Rossore w latach 1904-1905), oraz Anita Brunelli, z którą Fattori miał nadzieję malować razem na wybrzeżu Livorno.
