Model statku - Bucentaur vom Würmsee






Ponad 40 lat doświadczenia w modelach i szczegółowych zabawkach różnych kategorii.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 132408
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Tutaj mamy miniaturę Bucentaura, ey Kohen Ludwig.
Model jest bardzo szczegółowy i wysokiej jakości wykonany. Wykonano wiele detali.
Wybrano tylko najdroższe drewna, a wszystkie elementy dodatkowe, takie jak okucia, odtworzono możliwie wiernie w detalu. Szyby sali jadalnej są wzorowane na oryginale i odlano je z specjalnego żywicowego tworzywa. Nawet typowo pracochłonne malowidła na górnym pokładzie Bucentaura zostały wykonane z dużą zręcznością rzemieślniczą.
Oto teraz bardzo interesująca historia Bucentaura:
Bucentaur wzorowany na weneckim bucintoro lub buzzo d’oro (= złe- brzuch), zbudowany w latach 1662–1665. Mierzył ok. 29 metrów długości, 8,4 metra szerokości i 5 metrów wysokości (bez masztów); wielkością zbliżony do dzisiejszego Bernrieda. Głębokość zanurzenia zaledwie 0,9 metra umożliwiała pływanie w pobliżu brzegu; 80 wioślarzy z pozłacanymi wiosłami napędzało okręt przy każdej sytuacji wiatrowej.
Jako nowy klejnot królewsko-godnej floty rozrywkowej Bucentaur odgrywał centralną rolę podczas dworskich uroczystości nad jeziorem Starnberger See. Te zamkowe i morskie festyny, zwłaszcza polowania na jelenie w pobliżu brzegu między Kempfenhausen a Berg, były tematem rozmów europejskiej arystokracji i przyciągały gości z całej Środkowej Europy. Nie ustępowały festynom francuskiego króla Ludwika XIV.
Dworska społeczność była transportowana z Munichskiej rezydencji na jezioro Starnberger See po wyznaczonej i zarezerwowanej drodze przejazdowej – zwanej Fürstenweg – i powracała na zasiedlone miejsce. Łącznie 18 bramek powstrzymywało ruch poprzeczny i umożliwiało wygodną podróżę.
Kurfürstliches Seefest z Bucentaurem – Ignaz Bidermann 1738
Podczas dużych okazji na pokładzie było 450–500 osób – gości, dworzan, służby i załogi. Gdy w jadalni spożywano posiłki, trzeba było uruchomić kuchnie, piwnice i rotcową żeglowną załogę. W 1671 roku zorganizowano nawet 18-dniowe świętowanie z turniejami, pokazami sztucznych ogni, polowaniami, obiadami, sztukami i operami; festyny zajęły północno-wschodnią część jeziora. Przygotowania i przebieg tych uroczystości opisane są bardzo obrazowo u HR Kleina. Robią wrażenie szczegółowe listy wyżywienia z dawnymi określeniami na drób i lokalne ryby. Mieszczący się tutaj rolnicy, rybacy i rzemieślnicy mogli sobie całkiem dobrze dorobić.
Oprócz swoich zamków Starnberg i Possenhofen, kurfürst Ferdinand od 1676 roku budował zamek Berg jako przystań dla Bucentaura. Dwa lata później kupił zamek Kempfenhausen wraz z przyległymi terenami. W swoim parku ForstenriederPark wypuścił sforę jeleni, które prowadzeni psami i otoczone ogrodzonym szerokim korytarzem na południe od Harkirchen otwierały się ku Etztal, skąd prowadził je w stronę jeziora; tam otwierał się wąski korytarz, by w szeregu wpaść do wody, gdzie oczekiwała je polowa towarzystwo, gotowa na polowanie.
Ale jedna kwestia nie odpowiada nawet HR Klein: Co mogliby myśleć panowie dworu z Sattlerhof (dziś Will), z Clausenhof (dziś Gastl), z Schusterhof (nadal Schuster), z dworów harkirchen i innych dworów na temat tego wydarzenia? W czasach festynów mieli na swoich dworach już kilka stuleci i prowadzili zupełnie inne życie niż wystrojona dworska gromada. Ale to inna historia."
Tutaj mamy miniaturę Bucentaura, ey Kohen Ludwig.
Model jest bardzo szczegółowy i wysokiej jakości wykonany. Wykonano wiele detali.
Wybrano tylko najdroższe drewna, a wszystkie elementy dodatkowe, takie jak okucia, odtworzono możliwie wiernie w detalu. Szyby sali jadalnej są wzorowane na oryginale i odlano je z specjalnego żywicowego tworzywa. Nawet typowo pracochłonne malowidła na górnym pokładzie Bucentaura zostały wykonane z dużą zręcznością rzemieślniczą.
Oto teraz bardzo interesująca historia Bucentaura:
Bucentaur wzorowany na weneckim bucintoro lub buzzo d’oro (= złe- brzuch), zbudowany w latach 1662–1665. Mierzył ok. 29 metrów długości, 8,4 metra szerokości i 5 metrów wysokości (bez masztów); wielkością zbliżony do dzisiejszego Bernrieda. Głębokość zanurzenia zaledwie 0,9 metra umożliwiała pływanie w pobliżu brzegu; 80 wioślarzy z pozłacanymi wiosłami napędzało okręt przy każdej sytuacji wiatrowej.
Jako nowy klejnot królewsko-godnej floty rozrywkowej Bucentaur odgrywał centralną rolę podczas dworskich uroczystości nad jeziorem Starnberger See. Te zamkowe i morskie festyny, zwłaszcza polowania na jelenie w pobliżu brzegu między Kempfenhausen a Berg, były tematem rozmów europejskiej arystokracji i przyciągały gości z całej Środkowej Europy. Nie ustępowały festynom francuskiego króla Ludwika XIV.
Dworska społeczność była transportowana z Munichskiej rezydencji na jezioro Starnberger See po wyznaczonej i zarezerwowanej drodze przejazdowej – zwanej Fürstenweg – i powracała na zasiedlone miejsce. Łącznie 18 bramek powstrzymywało ruch poprzeczny i umożliwiało wygodną podróżę.
Kurfürstliches Seefest z Bucentaurem – Ignaz Bidermann 1738
Podczas dużych okazji na pokładzie było 450–500 osób – gości, dworzan, służby i załogi. Gdy w jadalni spożywano posiłki, trzeba było uruchomić kuchnie, piwnice i rotcową żeglowną załogę. W 1671 roku zorganizowano nawet 18-dniowe świętowanie z turniejami, pokazami sztucznych ogni, polowaniami, obiadami, sztukami i operami; festyny zajęły północno-wschodnią część jeziora. Przygotowania i przebieg tych uroczystości opisane są bardzo obrazowo u HR Kleina. Robią wrażenie szczegółowe listy wyżywienia z dawnymi określeniami na drób i lokalne ryby. Mieszczący się tutaj rolnicy, rybacy i rzemieślnicy mogli sobie całkiem dobrze dorobić.
Oprócz swoich zamków Starnberg i Possenhofen, kurfürst Ferdinand od 1676 roku budował zamek Berg jako przystań dla Bucentaura. Dwa lata później kupił zamek Kempfenhausen wraz z przyległymi terenami. W swoim parku ForstenriederPark wypuścił sforę jeleni, które prowadzeni psami i otoczone ogrodzonym szerokim korytarzem na południe od Harkirchen otwierały się ku Etztal, skąd prowadził je w stronę jeziora; tam otwierał się wąski korytarz, by w szeregu wpaść do wody, gdzie oczekiwała je polowa towarzystwo, gotowa na polowanie.
Ale jedna kwestia nie odpowiada nawet HR Klein: Co mogliby myśleć panowie dworu z Sattlerhof (dziś Will), z Clausenhof (dziś Gastl), z Schusterhof (nadal Schuster), z dworów harkirchen i innych dworów na temat tego wydarzenia? W czasach festynów mieli na swoich dworach już kilka stuleci i prowadzili zupełnie inne życie niż wystrojona dworska gromada. Ale to inna historia."
