Anton Kaestner - #395 - S - " Glass Horizon 1 ".

08
dni
12
godziny
57
minuty
19
sekundy
Cena wywoławcza
€ 1
Bez ceny minimalnej
Nathalia Oliveira
Ekspert
Wycena galerii  € 500 - € 600
Nie zalicytowano

Ochrona nabywców Catawiki

Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły

Trustpilot: 4.4 | opinie: 132849

Doskonała ocena na Trustpilot.

Oryginalne, unikatowe dzieło Anton Kaestnera pt. „#395 - S - Glass Horizon 1”, malarstwo akrylowe i spray na płytce szklanej 3 mm, 23,5 × 25 cm, podpisane z tylu, z Certyfikatem Autentyczności, wyprodukowane we Francji w 2026 roku i przedstawia motyw morski w kolorach.

Podsumowanie wspomagane sztuczną inteligencją

Opis od sprzedawcy

Unikatowy kawałek, oryginalna malowidła Anton Kaestner, bezpośrednio z pracowni.
Moje pierwsze w ogóle malarstwo na szkle, szkło odzyskane w Maroku w 1994 roku.
#395 - S - " Glass Horizon 1 ".
Spray akrylowy na płycie szklanej (Maroko 1994) o grubości 3 mm.
Obraz nie jest odbitką. To oryginalne, wielowarstwowe dzieło o błyszczącym wykończeniu, które przypomina nałożenie żywicy i które jest unikalne.

Wymiary : 23,5 x 25 x 0,3 cm bez rámu.

Obraz wysyłany bez rámu.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen, aluminiowa, referencja 34 (0,23 x 1,38 x 0,6 x 3,5 cm) zalecana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 60€ brutto.

Dzieło sygnowane na odwrocie.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Przesyłka objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace bywają prezentowane na całym kontynencie europejskim, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa - Lozanna, 7–10 maja 2026 roku.

Biography

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, swoim wpływem zasiał ziarno tego, co ostatecznie stało się pasją mojego życia.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach A4, a następnie A3 – zawsze odczułem, że duże płótna atakują nas prosto, dominująco i budzą grozę, podczas gdy małe prace mogą inspirować znacznie więcej miłości. Pierwszy raz pociągnęła mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm.
Z czasem, chociaż uważam siebie za ateistę, rozwinąłem również zamiłowanie do materialności duchowej, ponieważ rezonowała z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zabrała mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, przez Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, otwierając na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w kreatywną energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka była zawsze częścią mnie, cicho gotującą się pod powierzchnią. Przez niemal 30 lat malarstwo stało się formą tajemniczej medytacji dla mnie — sposobem na uwolnienie się od świata i skoncentrowanie na swoim wnętrzu.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moje sztukę zawsze chciałem ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i zacząłem całkowicie oddawać się sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, we Włoszech i w Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w opuszczonej zakrystii w Lisieux, Normandia.

Artystyczne CV

Moja pierwsza solo wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odbiegające od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrocie recyklingowanego ekstrudowanego plexiglassu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej, czasem kruchej powierzchni. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy podczas tworzenia. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli w trakcie procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam „randomowym eksperymentom” — wszystko co pozwala skrócić rozum — kierować wynikiem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, i pozostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy praca jest w końcu eksponowana. Ale jasne: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; w najlepszym razie przypadek zadaje pytania; sensowne „zauroczenia” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia/wywoływania fotografii, jest trudne i wyzwalające. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i przezroczystości, a jednocześnie nadają każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączliwe konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.

Świadomie utrzymuję swoje podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne założenia”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybkie zużycie”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, widocznych i niewidocznych opowieści — moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malarstwo nie ma przedmiotu. Jak wszystkie przedmioty, są one sama w sobie przedmiotami. W związku z tym nie mają treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu bytu, celu ani przeznaczenia. Choć moje prace czasem przywodzą na myśl przejrzystość i luminescję witrażu, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Ponadto plexiglass zapewnia malarstwu błyszczącą skórę, przez którą można dostrzec własny zarys, różny dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi. Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury oraz brakujących części również wymaga empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” — jeden detal obrazu to całkiem nowy obraz — a „odległością dla całości” zachęci widzów do własnych, introspekcyjnych wędrówek.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostać skromny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym zadawaniu pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która skłania mnie do doskonalenia umiejętności i dalszych eksploracji tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie będzie potrzebowała nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak mówi Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potraja pasję do widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, staram się tworzyć prace, które nie są definiowane przez prominencję, lecz przez obecność. Moje malowania — połyskujące pola koloru i światła w plexiglassie — są cichymi rezultatami długiego i celowego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe skupienie to mniej finalny obraz niż cicha interakcja myśli i procesu, która pozwala mu się ujawnić.

Ta praktyka opiera się na trzech zbieżnych zamiarach.

Pierwszy to Wycofanie się z Nadanej Znaczeniowści. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania, ku bezpośredniejszemu spojrzeniu.

To prowadzi do drugiego zamiaru: Pierwotność Doświadczenia Przeżywanego. W tej otwartej przestrzeni próbuję umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Praca staje się mniej obiektem do interpretacji, a bardziej cichym wydarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmienne światło, przezroczyste warstwy i subtelne odbicie widza spotykającego własne spojrzenie. Jak często zauważam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzeci to miejsce, gdzie idea spotyka rękę: Proces jako Ujęte Myślenie. Malowanie na odwrocie plexiglassu, praca bez wizualnego feedbacku, to praktyka fizyczna polegająca na odpuszczeniu. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale rezygnuję z wyniku, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samego w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero, gdy jest ukończone. To ciche równoległe do fotografowania rozwinięcie — cierpliwe oczekiwanie na to, co przychodzi „tutaj i teraz”.

Trzymanie tych zamiarów wiąże się z kilkoma delikatnymi paradoksami, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbieżnościach’”, ale są one możliwe tylko w granicach ostrożności. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura została zbudowana z carełością.

Komunikacja bez Przesłania
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co dzielimy, nie jest oświadczeniem, lecz stanem — teksturą światła, spokojną obecnością, namacalną ciszą.

Nostalgia dla Teraz
W dziele tli się miękka nostalgia, lecz jest ona dziwnie skierowana na teraźniejszość: tęsknota za „niepodzielnymi koniecznościami” znalezionymi w „ciszy i świetle” — pragnienie czystej obecności, którą sama praca cicho oferuje.

Wysiłek i Lekkość
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do wyniku, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyszedł sam z siebie”. Skłaniam się ku temu, co wydaje się całkowicie nieuchronne.
W tym duchu zacząłem czuć, że „wiek nieformalny dopiero się zaczął”. Moja praktyka jest zobowiązana duchem Art Informel, choć być może z mniejszymi cierpieniami i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupture, lecz cichy współpracownik.

W swojej istocie to poszukiwanie „le vif” — żywego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizowaniu. Skromny format, który często wybieram, ma sprzyjać intymności, a nie widowiskowości.

W końcu to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje przemyślenia nie są oddzielnymi nitkami, lecz częścią jednego dążenia. Odkryłem, że praktyka zakorzeniona w cichych paradojach nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i przejrzystości, takie napięcia mogą stać się — wierzę — źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Unikatowy kawałek, oryginalna malowidła Anton Kaestner, bezpośrednio z pracowni.
Moje pierwsze w ogóle malarstwo na szkle, szkło odzyskane w Maroku w 1994 roku.
#395 - S - " Glass Horizon 1 ".
Spray akrylowy na płycie szklanej (Maroko 1994) o grubości 3 mm.
Obraz nie jest odbitką. To oryginalne, wielowarstwowe dzieło o błyszczącym wykończeniu, które przypomina nałożenie żywicy i które jest unikalne.

Wymiary : 23,5 x 25 x 0,3 cm bez rámu.

Obraz wysyłany bez rámu.
Rama wysokiej jakości marki niemieckiej Nielsen, aluminiowa, referencja 34 (0,23 x 1,38 x 0,6 x 3,5 cm) zalecana i dostępna podczas wysyłki za dodatkowe 60€ brutto.

Dzieło sygnowane na odwrocie.
Towarzyszy Certyfikat Autentyczności.
Przesyłka objęta ubezpieczeniem.

Anton Kaestner to szwajcarski malarz, rzeźbiarz i autor, mieszkający w Paryżu. Jego prace bywają prezentowane na całym kontynencie europejskim, w Szwajcarii i w Dubaju. Więcej informacji i wybór prac na www.antonkaestner.com.

Następna wystawa - Lozanna, 7–10 maja 2026 roku.

Biography

Urodzony w Genewie, Szwajcaria, dorastałem otoczony naturalnym pięknem i bogactwem kulturowym mojej ojczyzny. Kreatywność była ceniona w mojej rodzinie, a to mój zmarły dziadek, rzemieślnik i artysta, swoim wpływem zasiał ziarno tego, co ostatecznie stało się pasją mojego życia.
W 1993 roku zacząłem malować prywatnie, eksperymentując z niezliczonymi akrylami w notesach A4, a następnie A3 – zawsze odczułem, że duże płótna atakują nas prosto, dominująco i budzą grozę, podczas gdy małe prace mogą inspirować znacznie więcej miłości. Pierwszy raz pociągnęła mnie malarstwo niefiguratywne i abstrakcyjny ekspresjonizm.
Z czasem, chociaż uważam siebie za ateistę, rozwinąłem również zamiłowanie do materialności duchowej, ponieważ rezonowała z moimi poszukiwaniami ludzkiej egzystencji i głębszych praw natury i życia.

Jednak droga do prawdziwego zostania artystą nie była natychmiastowa.
Przez ponad trzy dekady prowadziłem międzynarodową karierę biznesową, która zabrała mnie po całym świecie, od Stanów Zjednoczonych po Maroko, Belgię, przez Azję i Francję. Moje podróże poszerzyły perspektywę, otwierając na szeroki zakres wpływów kulturowych. Gdziekolwiek bym nie był, zanurzałem się w lokalnych scenach artystycznych i angażowałem w kreatywną energię każdego miejsca.
Pomimo nacisku na karierę biznesową, sztuka była zawsze częścią mnie, cicho gotującą się pod powierzchnią. Przez niemal 30 lat malarstwo stało się formą tajemniczej medytacji dla mnie — sposobem na uwolnienie się od świata i skoncentrowanie na swoim wnętrzu.

Zawsze czerpałem ogromną satysfakcję z malowania. Każde nowe dzieło to podróż, w której mogę testować swoją kreatywność, eksplorować nowe techniki i przeżywać prawdziwe doświadczenia. Poprzez moje sztukę zawsze chciałem ofiarować innym szczere spotkanie z pięknem, możliwość spojrzenia na świat z innej perspektywy i refleksję nad własnym życiem.

W 2023 roku, po przejściu na emeryturę z kariery biznesowej, całkowicie poświęciłem się malarstwu. Założyłem studio w Paryżu i zacząłem całkowicie oddawać się sztuce. Pod koniec 2024 roku uruchomiłem swoją publiczną karierę artystyczną i, ku mojemu zaskoczeniu, moje prace szybko zyskały uznanie, trafiając do prywatnych kolekcji w całej Europie, zwłaszcza w Niemczech, Portugalii, Belgii, we Włoszech i w Holandii.

Pod koniec 2025 roku przeprowadziłem się do większego studia w opuszczonej zakrystii w Lisieux, Normandia.

Artystyczne CV

Moja pierwsza solo wystawa, „Échos”, która miała miejsce w Paryżu pod koniec 2024 roku, ukazała charakterystyczne podejście do sztuki, odbiegające od tradycyjnych technik malarskich: maluję akrylami, metalicznymi pigmentami i sprayami na odwrocie recyklingowanego ekstrudowanego plexiglassu (Perpex), lekkiej, gładkiej, błyszczącej, czasem kruchej powierzchni. Ten proces uniemożliwia mi widzenie pracy podczas tworzenia. Nie mam wizualnego feedbacku ani kontroli w trakcie procesu — to coś, co akceptuję. Pozwalam „randomowym eksperymentom” — wszystko co pozwala skrócić rozum — kierować wynikiem, warstwami i efektami lustra, które tworzę, i pozostawiam miejsce na objawienie i odkrycie, gdy praca jest w końcu eksponowana. Ale jasne: w moich obrazach przypadek nigdy nie podejmuje decyzji; w najlepszym razie przypadek zadaje pytania; sensowne „zauroczenia” są możliwe tylko przy dużej dyscyplinie. To podejście, które rezonuje z procesem objawienia/wywoływania fotografii, jest trudne i wyzwalające. Wartości kompozycji są wzbogacane przez warstwy i przezroczystości, a jednocześnie nadają każdemu dziełu „ascetyczną” jakość: cieszę się, gdy rozpoznaję „nieodłączliwe konieczności”, tj. to, co prawdopodobnie odkryjemy, gdy zatrzymamy się w ciszy i świetle.

Świadomie utrzymuję swoje podejście proste. Ani „emocje”, ani „teoretyczne założenia”, lecz doświadczenie bycia. Ani „szybkie zużycie”, ani „intelektualizacja / intelektualne posiadanie”, lecz poszerzanie świadomości i eksploracja rzeczywistości, widocznych i niewidocznych opowieści — moje sztuka to poszukiwanie „życia w samym sercu życia”, tego, co Alain Damasio nazywa „le vif”. Chociaż nostalgia zawsze była częścią mojej pracy, moje malarstwo nie ma przedmiotu. Jak wszystkie przedmioty, są one sama w sobie przedmiotami. W związku z tym nie mają treści, ani znaczenia, ani sensu; są jak rzeczy, drzewa, zwierzęta, ludzie lub dni, które również nie mają powodu bytu, celu ani przeznaczenia. Choć moje prace czasem przywodzą na myśl przejrzystość i luminescję witrażu, pozostają prawie całkowicie abstrakcyjne. Ponadto plexiglass zapewnia malarstwu błyszczącą skórę, przez którą można dostrzec własny zarys, różny dla każdego nowego widza. Każde dzieło działa jak dyskretny lustro: żyje, zmienia się, widzi. Wzajemne oddziaływanie światła, koloru i faktury oraz brakujących części również wymaga empatii. Mam nadzieję, że gra między „szczegółami z bliska” — jeden detal obrazu to całkiem nowy obraz — a „odległością dla całości” zachęci widzów do własnych, introspekcyjnych wędrówek.

Nie twierdzę, że mam wszystkie odpowiedzi, i chcę pozostać skromny co do tego, co można osiągnąć. Po prostu znajduję satysfakcję w ciągłym zadawaniu pytań i rozwoju. Każde nowe dzieło to konfrontacja z moimi ograniczeniami, która skłania mnie do doskonalenia umiejętności i dalszych eksploracji tego, co mogę osiągnąć. Dla mnie malarstwo to codzienne rzemiosło, eksploracja, sposób na wywoływanie znaczących rozmów, poszukiwanie farby tak doskonałej, że nie będzie potrzebowała nas. Era nieformalności dopiero się zaczęła.

Jak mówi Jean Bazaine: „Codzienna praktyka potraja pasję do widzenia”.

O spójności w mojej praktyce

W krajobrazie współczesnej sztuki, gdzie koncepcja i forma mają równą wagę, staram się tworzyć prace, które nie są definiowane przez prominencję, lecz przez obecność. Moje malowania — połyskujące pola koloru i światła w plexiglassie — są cichymi rezultatami długiego i celowego dochodzenia. Dla mnie prawdziwe skupienie to mniej finalny obraz niż cicha interakcja myśli i procesu, która pozwala mu się ujawnić.

Ta praktyka opiera się na trzech zbieżnych zamiarach.

Pierwszy to Wycofanie się z Nadanej Znaczeniowści. Opisując prace jako „bez przedmiotu” i mające „ani treść, ani znaczenie, ani sens”, mam nadzieję delikatnie rozluźnić oczekiwanie narracyjne. To zaproszenie do odejścia od dekodowania, ku bezpośredniejszemu spojrzeniu.

To prowadzi do drugiego zamiaru: Pierwotność Doświadczenia Przeżywanego. W tej otwartej przestrzeni próbuję umieścić to, co nazywam „doświadczeniem bycia”. Praca staje się mniej obiektem do interpretacji, a bardziej cichym wydarzeniem do odczucia — kształtowanym przez zmienne światło, przezroczyste warstwy i subtelne odbicie widza spotykającego własne spojrzenie. Jak często zauważam, dzieło „żyje, zmienia się, widzi”.

Trzeci to miejsce, gdzie idea spotyka rękę: Proces jako Ujęte Myślenie. Malowanie na odwrocie plexiglassu, praca bez wizualnego feedbacku, to praktyka fizyczna polegająca na odpuszczeniu. To świadome uwolnienie kontroli w akcie tworzenia. Ustalam warunki, ale rezygnuję z wyniku, pozwalając malarstwu stać się tym, co nazywam niezależnym „obiektem samego w sobie”, całkowicie ujawnionym dopiero, gdy jest ukończone. To ciche równoległe do fotografowania rozwinięcie — cierpliwe oczekiwanie na to, co przychodzi „tutaj i teraz”.

Trzymanie tych zamiarów wiąże się z kilkoma delikatnymi paradoksami, które utrzymują pracę:

Szansa i Dyscyplina
Mówię o „znaczących ‘zbieżnościach’”, ale są one możliwe tylko w granicach ostrożności. Szansa jest mile widzianym gościem, ale struktura została zbudowana z carełością.

Komunikacja bez Przesłania
Mam nadzieję, że „komunikuję coś” poprzez prace, które nazywam bezsensownymi. Być może to, co dzielimy, nie jest oświadczeniem, lecz stanem — teksturą światła, spokojną obecnością, namacalną ciszą.

Nostalgia dla Teraz
W dziele tli się miękka nostalgia, lecz jest ona dziwnie skierowana na teraźniejszość: tęsknota za „niepodzielnymi koniecznościami” znalezionymi w „ciszy i świetle” — pragnienie czystej obecności, którą sama praca cicho oferuje.

Wysiłek i Lekkość
Proces wymaga stałej uwagi, lecz dąży do wyniku, który wydaje się autonomiczny, jakby „wyszedł sam z siebie”. Skłaniam się ku temu, co wydaje się całkowicie nieuchronne.
W tym duchu zacząłem czuć, że „wiek nieformalny dopiero się zaczął”. Moja praktyka jest zobowiązana duchem Art Informel, choć być może z mniejszymi cierpieniami i większym spokojem — nieformalność, w której przypadek nie jest rupture, lecz cichy współpracownik.

W swojej istocie to poszukiwanie „le vif” — żywego rdzenia. Praca skłania się ku bezpośredniemu doświadczeniu, a nie intelektualizowaniu. Skromny format, który często wybieram, ma sprzyjać intymności, a nie widowiskowości.

W końcu to po prostu droga jednego artysty. Moja biografia, mój proces i moje przemyślenia nie są oddzielnymi nitkami, lecz częścią jednego dążenia. Odkryłem, że praktyka zakorzeniona w cichych paradojach nie musi być krucha. Dzięki dyscyplinie i przejrzystości, takie napięcia mogą stać się — wierzę — źródłem odporności.

Anton Kaestner

Historie sprzedawców

27ROADS reprezentuje artystę Antona Kaestnera.
Przetłumaczone przez Tłumacz Google

Szczegóły

Artysta
Anton Kaestner
Edycja
Oryginał
Sprzedawane przez
Bezpośrednio od artysty
Sprzedawany z ramą
Nie
Tytuł dzieła
#395 - S - " Glass Horizon 1 ".
Technika
Farba w sprayu, Obraz akrylowy
Podpis
z odręcznym podpisem
Kraj pochodzenia
Francja
Rok
2026
Stan
w idealnym stanie
Kolor
Czarny, Różowy, Szary, Zielony, wielokolorowy
Wysokość
23,5 cm
Szerokość
25 cm
Waga
0,4 kg
Temat
Pejzaż morski
Styl
Ekspresjonizm abstrakcyjny
Okres
2020+
FrancjaZweryfikowano
369
Sprzedane przedmioty
100%
protop

Podobne przedmioty

Dla Ciebie w

Sztuka nowoczesna i współczesna