Greg Girard - Snack Sakura - 2025





Dodaj do ulubionych, aby otrzymać powiadomienie o rozpoczęciu aukcji.
Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 139803
Doskonała ocena na Trustpilot.
Opis od sprzedawcy
Snack Sakura. Podróż przez bary w Japonii.
Jeśli znasz Japonię, znasz też pewien rodzaj miejsc zwanych snackami. Znajdują się one w całym kraju, w dużych miastach i małych miasteczkach. Zazwyczaj składają się z kontuaru i kilku taboretów, może kilku stanowisk, zwykle prowadzonych przez kobietę w średnim wieku, zwaną mamą, rzadziej – przez mężczyznę, mistrza. Klienci to zwykle stałe bywalce. W odróżnieniu od zwykłego baru, gdzie klient po raz pierwszy po prostu wchodzi i siada, etykieta w snacku dla nowicjusza polega na tym, by najpierw zapytać mamę, czy można wejść. Rozrywka, jeśli w ogóle można to tak nazwać, oprócz prostej kartą napojów, to rozmowa z mamą, rozmowa z innymi klientami i karaoke. W momencie pisania uważane są za najmniej modne miejsca w kraju, by z nich pić.
Kilka lat temu, podczas podróży po Japonii, zauważyłem, że każde miasteczko wydawało się mieć snack o nazwie „Sakura”. Sakura, czyli kwiat wiśni, to tak powszechna nazwa dla biznesu, że może być uznana za nieco mało oryginalną. W pewnym sensie jednak pasowało to do tego, jak niemodne były te miejsca. Rzeczywiście wydawało się, że każdy region ma swoje, a po sprawdzeniu w All Japan Snack Owners Association potwierdzono, że wśród ich członków Snack Sakura była najczęstszą nazwą. Postanowiłem więc spróbować odwiedzić i sfotografować jak najwięcej z nich, od Okinawy po Hokkaido.
Na początku po prostu natykałem się na Snack Sakurę, nie szukając ich. Gdy zdecydowałem się faktycznie je odnaleźć, zadanie stało się znacznie trudniejsze. Wielu z nich nie ma numerów telefonów ani obecności w sieci. U innych, które mają, po dotarciu na miejsce okazuje się, że zmieniły nazwę, budynek został rozebrany, albo zamknięto je i nie wznowiono działalności. Ale krok po kroku zaczynałem robić postępy. Po sześciu latach podróży po kraju sfotografowałem już snacki o nazwie „Sakura” w ponad połowie z czterdziestu siedmiu prefektur Japonii. „Snack Sakura” wprowadza ten nie do końca „ukryty” świat snacków, lecz taki, który ukazuje się dopiero, jeśli spojrzeć na niego z pewnego kąta.
Historie sprzedawców
Snack Sakura. Podróż przez bary w Japonii.
Jeśli znasz Japonię, znasz też pewien rodzaj miejsc zwanych snackami. Znajdują się one w całym kraju, w dużych miastach i małych miasteczkach. Zazwyczaj składają się z kontuaru i kilku taboretów, może kilku stanowisk, zwykle prowadzonych przez kobietę w średnim wieku, zwaną mamą, rzadziej – przez mężczyznę, mistrza. Klienci to zwykle stałe bywalce. W odróżnieniu od zwykłego baru, gdzie klient po raz pierwszy po prostu wchodzi i siada, etykieta w snacku dla nowicjusza polega na tym, by najpierw zapytać mamę, czy można wejść. Rozrywka, jeśli w ogóle można to tak nazwać, oprócz prostej kartą napojów, to rozmowa z mamą, rozmowa z innymi klientami i karaoke. W momencie pisania uważane są za najmniej modne miejsca w kraju, by z nich pić.
Kilka lat temu, podczas podróży po Japonii, zauważyłem, że każde miasteczko wydawało się mieć snack o nazwie „Sakura”. Sakura, czyli kwiat wiśni, to tak powszechna nazwa dla biznesu, że może być uznana za nieco mało oryginalną. W pewnym sensie jednak pasowało to do tego, jak niemodne były te miejsca. Rzeczywiście wydawało się, że każdy region ma swoje, a po sprawdzeniu w All Japan Snack Owners Association potwierdzono, że wśród ich członków Snack Sakura była najczęstszą nazwą. Postanowiłem więc spróbować odwiedzić i sfotografować jak najwięcej z nich, od Okinawy po Hokkaido.
Na początku po prostu natykałem się na Snack Sakurę, nie szukając ich. Gdy zdecydowałem się faktycznie je odnaleźć, zadanie stało się znacznie trudniejsze. Wielu z nich nie ma numerów telefonów ani obecności w sieci. U innych, które mają, po dotarciu na miejsce okazuje się, że zmieniły nazwę, budynek został rozebrany, albo zamknięto je i nie wznowiono działalności. Ale krok po kroku zaczynałem robić postępy. Po sześciu latach podróży po kraju sfotografowałem już snacki o nazwie „Sakura” w ponad połowie z czterdziestu siedmiu prefektur Japonii. „Snack Sakura” wprowadza ten nie do końca „ukryty” świat snacków, lecz taki, który ukazuje się dopiero, jeśli spojrzeć na niego z pewnego kąta.

