Bang & Olufsen - Beolink 7000 Pilot





Ochrona nabywców Catawiki
Twoja płatność jest u nas bezpieczna, dopóki nie otrzymasz przedmiotu.Zobacz szczegóły
Trustpilot: 4.4 | opinie: 128070
Doskonała ocena na Trustpilot.
Bang & Olufsen Beolink 7000 pilot zdalnego sterowania, stan fizyczny bardzo dobry, przetestowany i użyteczny, w zestawie przewód zasilający.
Opis od sprzedawcy
BANG & OLUFSEN BEOLINK 7000 — pilot zdalnego sterowania
Arcydzieło technologii B&O i pozycja obowiązkowa dla prawdziwych kolekcjonerów B&O.
Beolink 7000 był najpełniejszym i najbardziej skomplikowanym terminalem zdalnego sterowania oferowanym przez B&O. Jego najbardziej nowatorską cechą było użycie tego samego rodzaju „sensi-touch” sterowania, które wcześniej widziano w Beomasterach i Beocentrach. Dzięki temu Beolink 7000 miał czysty, niezagracony wygląd. Beolink 7000 „maskował” nieużywane i nieistotne funkcje, nie świecąc ich, co pomagało utrzymać prostotę obsługi. Duży panel LCD służył jako wyświetlacz do zaawansowanych funkcji, a także był wrażliwy na dotyk, zastosowano tu technikę „sensi-touch”. Wymagało to naniesienia przezroczystych przewodników wewnątrz okna wyświetlacza, wykonanych tą samą metodą, co sam moduł LCD. Dodatkowo nad ekranem LCD znajdowała się matryca LED, pokazująca, z jakiego źródła był sterowany.
Minus technologii LCD to wąski kąt widzenia, w którym wyświetlacz pozostaje czytelny. Dodatkowe okno z czujnikami dotyku nad ekranem Beolink 7000 pogarszało ten efekt, więc cały terminal był zaprojektowany w taki sposób, aby zginał się w połowie, gdy położyć go na stole. Działało to dzięki dwóm czujnikom z dołu, motorowi i zestawowi kół zębatych. Po kilku sekundach górna (czarna) część urządzenia pochylała się w stronę użytkownika, a dzięki masie w dolnej połowie podstawy panel mógł być normalnie używany. Podniesienie Beolink 7000 powodowało automatyczne złożenie go z powrotem do normalnej „płaskiej” pozycji.
Diody LED, podświetlenie tła dla LCD (niebieska panel elektroluminescencyjny zasilany wysokonapięciowym transformatorem) i motor, gdy terminal był umieszczony na swojej podstawce, były automatycznie doładowywane, utrzymując baterie gotowe do natychmiastowego użycia.
Beolink 7000 był bardzo skomplikowany i bardzo drogi. Projektanci prawdopodobnie zdali sobie sprawę, że poszli za daleko w pogoni za technologią dla samej techniki. To, oraz wycofanie skomplikowanych układów rozłącznych, które obsługiwały Master Control Panels, sprawiło, że Beolink 7000 był ostatnim większym formatem zdalnych terminali.
Działa całkiem nieźle i ma bardzo niewielkie ślady użytkowania lub zarysowania. Należy w przyszłości wymienić kondensatory, aby odzyskać działanie obu kierunków IR. W zestawie znajduje się również stacja ładująca. Nowy pasek i świeże baterie.
BANG & OLUFSEN BEOLINK 7000 — pilot zdalnego sterowania
Arcydzieło technologii B&O i pozycja obowiązkowa dla prawdziwych kolekcjonerów B&O.
Beolink 7000 był najpełniejszym i najbardziej skomplikowanym terminalem zdalnego sterowania oferowanym przez B&O. Jego najbardziej nowatorską cechą było użycie tego samego rodzaju „sensi-touch” sterowania, które wcześniej widziano w Beomasterach i Beocentrach. Dzięki temu Beolink 7000 miał czysty, niezagracony wygląd. Beolink 7000 „maskował” nieużywane i nieistotne funkcje, nie świecąc ich, co pomagało utrzymać prostotę obsługi. Duży panel LCD służył jako wyświetlacz do zaawansowanych funkcji, a także był wrażliwy na dotyk, zastosowano tu technikę „sensi-touch”. Wymagało to naniesienia przezroczystych przewodników wewnątrz okna wyświetlacza, wykonanych tą samą metodą, co sam moduł LCD. Dodatkowo nad ekranem LCD znajdowała się matryca LED, pokazująca, z jakiego źródła był sterowany.
Minus technologii LCD to wąski kąt widzenia, w którym wyświetlacz pozostaje czytelny. Dodatkowe okno z czujnikami dotyku nad ekranem Beolink 7000 pogarszało ten efekt, więc cały terminal był zaprojektowany w taki sposób, aby zginał się w połowie, gdy położyć go na stole. Działało to dzięki dwóm czujnikom z dołu, motorowi i zestawowi kół zębatych. Po kilku sekundach górna (czarna) część urządzenia pochylała się w stronę użytkownika, a dzięki masie w dolnej połowie podstawy panel mógł być normalnie używany. Podniesienie Beolink 7000 powodowało automatyczne złożenie go z powrotem do normalnej „płaskiej” pozycji.
Diody LED, podświetlenie tła dla LCD (niebieska panel elektroluminescencyjny zasilany wysokonapięciowym transformatorem) i motor, gdy terminal był umieszczony na swojej podstawce, były automatycznie doładowywane, utrzymując baterie gotowe do natychmiastowego użycia.
Beolink 7000 był bardzo skomplikowany i bardzo drogi. Projektanci prawdopodobnie zdali sobie sprawę, że poszli za daleko w pogoni za technologią dla samej techniki. To, oraz wycofanie skomplikowanych układów rozłącznych, które obsługiwały Master Control Panels, sprawiło, że Beolink 7000 był ostatnim większym formatem zdalnych terminali.
Działa całkiem nieźle i ma bardzo niewielkie ślady użytkowania lub zarysowania. Należy w przyszłości wymienić kondensatory, aby odzyskać działanie obu kierunków IR. W zestawie znajduje się również stacja ładująca. Nowy pasek i świeże baterie.

